7,2 proc PKB na ochronę zdrowia. Czy partie poprą projekt Lewicy?

10 Stycznia 2020, 14:23 pieniądze kasa

7,2 proc PKB zamiast 6 proc. PKB nakładów na ochronę zdrowia w 2024 r. przewiduje projekt noweli ustawy złożony przez posłów Lewicy w Sejmie. Jakie są szanse na dalsze procedowanie projektu? Które partie poprą szybszy wzrost nakładów na ochronę zdrowia?

Większe nakłady na zdrowie oraz przyspieszona ścieżka ich wzrostu pojawiała się na ustach praktycznie wszystkich partii politycznych w trakcie kampanii przedwyborczej. Za zmianą wobec ścieżki dojścia do 6 proc. PKB na zdrowie do 2024 r. optowali między innymi PSL, domagając się 6 proc. PKB na zdrowie już w 2020 r. Osiągnięcia takiego samego poziomu, tyle że w 2021 r. chciała Koalicja Obywatelska. Najwięcej na zdrowie oczekuje Lewica, która utrzymując swoje obietnice przedwyborcze, złożyła projekt noweli ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, z której wynika że blisko 6 proc (5,9) mielibyśmy przeznaczać już w tym roku. Projekt przewiduje całą ścieżkę wzrostu nakładów, aż do 7,2 proc. w 2024 r.

Ile Polska przeznacza na ochronę zdrowia?

Warto wspomnieć, że spośród wszystkich krajów OECD  plasujemy się na 9 miejscu od końca pod względem dysponowania publicznych pieniędzy na zdrowie (dane za 2019 r.). W 2019 stanowiły one 4,34 proc. PKB. Średnia wydatków na zdrowie dla krajów OECD  to 8,8 proc.

Wszystko wskazuje na to, że w 2020 r. publiczne nakłady na ochronę zdrowia przekroczą 5 proc. PKB. Zgodnie z treścią obecnie obowiązującej ustawy na ochronę zdrowia mamy przeznaczyć nie mniej niż 5,3 proc PKB (z 2017r.). W sumie na zdrowie rząd planuje wydać ponad 109 mld zł.

Jakie poparcie dla projektu Lewicy?

Bezsporną kwestią pozostaje potrzeba wzrostu na ochronę zdrowia. Apelują o to środowiska pacjenckie i medyczne. Świadomi konieczności zmian, przed wyborami liderzy największych partii politycznych, z inicjatywy "DGP" podpisali ponadpartyjny pakt dla zdrowia, który zawiera 11 punktów, za którymi - niezależnie od partyjnych podziałów - mają razem głosować w parlamencie. Jednym z kluczowych założeń jest postulat dotyczący m.in. zmian finansowych, a konkretnie wzrostu nakładów na ochronę zdrowia. 

Wybory minęły, a i papier przyjmie wszystko. Czy pakt zapadnie w niepamięć? Poparcie dla projektu 7,2 proc. PKB na zdrowie gwarantują na dzień dzisiejszy posłowie Lewicy, Koalicji Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego. 

-Każda próba zwiększenia finansowania ochrony zdrowia jest warta poparcia. Nie wiem czy dojdzie do procedowania projektu. Kiedy do tego dojdzie, Koalicja poprze projekt - mówi Polityce Zdrowotnej Marek Hok (Koalicja Obywatelska).

-Poprzemy każdy rozwiązanie, które zwiększa finansowanie służby zdrowia. W Sejmie złożyliśmy swój projekt ustawy podnoszący nakłady do 6,8 proc. PKB już w 2021 roku, czyli do poziomu o który walczyli lekarze rezydenci w czasie protestów. W naszym projekcie wskazujemy także źrodła finansowania. To m.in. przesunięcie 2 proc. ze składki rentowej na ochronę zdrowia - mówi dla "PZ" Władysław Kosiniak-Kamysz (Polskie Stronnictwo Ludowe)

Czytaj również: M.Zawisza: Czas zwiększyć nakłady na zdrowie. Złożyliśmy ustawę

Zapytany przez nas ,o poparcie dla ustawy Lewicy, poseł, minister zdrowia Łukasz Szumowski (który z resztą z upoważnienia Mateusza Morawieckiego osobiście podpisał się pod paktem "DGP" jako przewodniczący z ramienia PiS) nie chciał udzielić komentarza w tej sprawie. Jaka jest linia partii? Możemy się jedynie domyślać po samych wypowiedziach posłów Zjednoczonej Prawicy. 

- 7,2 proc. PKB na zdrowie? A dlaczego nie 7,8 proc. albo 10? – ironizował  wiceszef Komisji Zdrowia, Czesław Hoc (Prawo i Sprawiedliwość) podczas posiedzenia Komisji Zdrowia Sejmie . Stwierdził, że to, co proponuje opozycja to „defetyzm, czarnowidztwo i totalna krytyka”. – Co wy proponowaliście? Obowiązkową komercjalizację szpitali. Mówicie o podnoszeniu nakładów względem PKB, a nic nie zrobiliście - mówił.

Niejasne pozostaje także stanowisko Konfederacji, której lider podczas posiedzenia Komisji Zdrowia w tym tygodniu dywagował nad słusznością istnienia publicznej ochrony zdrowia, w ogóle. Janusz Korwin-Mikke skłania się ku pełnej prywatyzacji opieki nad chorymi w Polsce. Ponadto w programie wyborczym Konfederacji, w przeciwieństwie do pozostałych partii, nie znalazła się ani jedna wzmianka o propozycjach "uzdrowienia" ochrony zdrowia. 

Wszystko wskazuje, że projekt zmian w finansowaniu publicznej ochrony zdrowia może zostać pogrzebany już po pierwszym czytaniu w Sejmie. Jeśli więc Lewica myśli realnie o sukcesie ich projektu, czeka ich dużo pracy nad przekonaniem do słuszności noweli ustawy posłów "prawej strony" jak i pełnej mobilizacji strony "lewej".

JK 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

elemjotka Wtorek, 14 Stycznia 2020, 1:16
109 mlz zł z czego 80% to premie dla pozostałości lekarzy wątpliwej jakości, którzy są mocni w gadce, a za ciency w uszach, żeby się wykazać i pracować za granicą. To by było na tyle w temacie... ;p