S. Gadomski: Rok 2020 będzie rokiem raka płuca

20 Stycznia 2020, 12:40 rentgen płuca lekarz diagnostyka prześwietlenie

Rok 2020 będzie rokiem raka płuca - zapowiedział wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski. W Polsce jest to najczęstszy rodzaj nowotworu. Co roku rejestruje się ok. 23 tys. nowych pacjentów z tym nowotworem oraz ok. 24 tys. zgonów. 

W czwartek w Warszawie podczas konferencji Priorytety w ochronie zdrowia 2020 w ramach jednego z paneli odbyła się  premiera raportu specjalnego "The Economist": „Breathing in a new era”, porównującego polityki w zakresie raka płuca w Europie. Dokument to analiza zapadalności oraz działań podejmowanych w poszczególnych krajach w zakresie przeciwdziałania oraz leczenia tego nowotworu. 

W pierwszej fazie projektu przeanalizowano dane z Austrii, Belgii, Finlandii, Francji, Holandii, Norwegii, Polski, Rumunii, Hiszpanii, Szwecji oraz Wielkiej Brytanii. Obecnie trwa druga faza analizy danych dla kolejnych 16 krajów. Cel raportu to określenie aktualnych wyników leczenia chorych na raka płuca i ich poprawa m.in. zmiany w planach walki z rakiem oraz w politykach zdrowotnych poszczególnych krajów.

Mary Bussell z „The Economist” przedstawiła główne dane i wnioski z raportu oraz rekomendacje dla Polski dotyczące zmniejszenia liczby chorych na raka płuca.

Jak pokazuje raport, jeden na sześć zgonów w Europie jest spowodowany nowotworem. Co piąty zgon z powodu nowotworu jest następstwem raka płuca, chociaż jest to choroba, której w znacznym stopniu można zapobiec. Jak podkreślała M. Bussell, w Europie zgonów z powodu raka płuca jest tyle ile w sumie z powodu raka jelita grubego, raka piersi i prostaty. Duża ilość zgonów i niskie wskaźniki 5-pięcioletnich przeżyć wynikają z późnego rozpoznawania oraz niedostatecznej dostępności leczenia. 

Ponadto liczba zachorowań na raka płuca na świecie rośnie; w 2018 r. odnotowano 2 mln nowych zachorowań,  podczas gdy w 2012 r. było to 1,8 mln przypadków. Według raportu, w Polsce obciążenia w wyniku raka płuca są najwyższe, w Szwecji najniższe.



Według szacunkowych danych za 2017 r. Szwecja ma najniższy wskaźnik zachorowalności, najniższy wskaźnik chorobowości (ex aequo z Rumunią), najniższy współczynnik DALY (wskaźnik dotyczący liczby lat utraconych z powodu złego stanu zdrowia - przyp. red.) i najniższą śmiertelność. Holandia ma najwyższy wskaźnik zachorowalności i chorobowości, podczas gdy Polska ma najwyższy współczynnik DALY i najwyższy wskaźnik umieralności. W Belgii, Holandii, Polsce i Wielkiej Brytanii obserwuje się bardziej dynamiczny trend obniżania DALY.
W raporcie wskazano, że narodowe plany walki z rakiem są podstawą do skoordynowanych działań. Jak wskazuje raport, spośród uwzględnionych krajów tylko Polska ma plan poświęcony rakowi płuca. Jednocześnie raport wskazał, że stale pojawiają się wyniki nowych badań, więc niezbędne są aktualizacje planów.

 

Rak płuca wyzwaniem zdrowia publicznego
Rak płuca to choroba będąca domeną zdrowia publicznego w zakresie budowania świadomości zdrowotnej, prewencji, programów skriningowych. Większość krajów radzi sobie w tym zakresie dobrze, zwłaszcza w kwestii polityki antytytoniowej, choć są pomiędzy nimi istotne różnice dotyczące skriningu i zaangażowania pacjentów. Palenie tytoniu jest główną przyczyną raka płuca. Pozostałe czynniki to długoterminowe narażenie na radon czy zanieczyszczenie powietrza.

Rozważenia wymaga wprowadzenie skriningu z zastosowaniem niskodawkowej tomografii komputerowej w grupach ryzyka.

Raport wskazał, że rak płuca to wyścig z czasem, który dotyczy wczesnej diagnozy i skierowania na leczenie. Rak płuca rzadko jest rozpoznawany we wczesnych stadiach, kiedy wyleczenie jest jeszcze możliwe dzięki leczeniu chirurgicznemu. Wczesne objawy są niespecyficzne i mogą sugerować szereg innych chorób. Badania pokazują, że opóźnienia w postawieniu diagnozy skutkują zwiększoną umieralnością. Szybkie ścieżki diagnostyczno-terapeutyczne (system referencji) wraz ze wskazaniem ram czasowych powinny być elementem wytycznych. 


Leczenie raka płuca odbywa się od chirurgii poprzez radioterapię i chemioterapię aż do nowszych terapii ukierunkowanych molekularnie i immunoterapii. Obejmuje również wsparcie i opiekę paliatywną. Kluczowe znaczenie ma więc postępowanie multidyscyplinarne.
Autorzy raportu zwrócili również uwagę na problem długości okresu między zatwierdzeniem przez Europejską Agencję Leków (EMA) a refundacją leczenia. W krajach północnej i zachodniej Europy wynosi on 100–200 dni, podczas gdy w środkowo-wschodniej i południowej części kontynentu 600–1000 dni. Jednocześnie przyznano, że we wszystkich krajach zapotrzebowanie jest większe niż obecne możliwości. 

Jak zmniejszyć śmiertelność w powodu raka płuca w Polsce?

Prof. Maciej Krzakowski, konsultant krajowy w dziedzinie onkologii klinicznej wskazał, że problemem w Polsce jest profilaktyka, zbyt późne wykrywanie oraz brak kompleksowości i koordynacji w postępowaniu diagnostyczno-terapeutycznym. Według niego powodem dużej zachorowalności jest zbyt późne wykrywanie, co wynika z niewydolności systemu, ale także marginalizowania objawów, więc konieczna jest edukacja społeczeństwa w tym zakresie. - Musimy stawiać na profilaktykę, aby tych chorych było jak najmniej - przekonywał. Wskazał także na brak kompleksowości w postępowaniu. - Wytyczne są, ale działania są z różnych powodów nieskoordynowane - ocenił. Według niego brakuje kompleksowych ośrodków zapewniających całościową opiekę. Jak mówił, jedne ośrodki zapewniają radioterapię, inne chemioterapię i często ze sobą nie współpracują.

Zwracał też uwagę, że Polska jest jednym z nielicznych krajów, który ma strategię walki z rakiem płuca, jednak aby ją właściwie realizować, należy poprawić m.in. kwestie kadrowe związane ze zbyt małą liczbą patomorfologów oraz diagnostów molekularnych. - W Polsce pracuje ok. 400 patomorfologów, co plasuje nas na przedostatnim miejscu w Europie. Na całe szczęście ministerstwo dostrzegło ten problem i są czynione działania, aby szczególnie w tych deficytowych specjalnościach niedobory wyrównać – podkreślił prof. Krzakowski. Według niego brakuje też kompleksowych ośrodków zapewniających całościową opiekę. Jak mówił, jedne ośrodki zapewniają radioterapię, inne chemioterapię i często ze sobą nie współpracują.

W opinii prof. Krzakowskiego, powinniśmy dążyć do leczenia sekwencyjnego w raku płuca, aby stał się on chorobą przewlekłą, którą powoli już się staje m.in.  dzięki wprowadzaniu immunoterapii. Jak zaznaczył, obecnie średnie przeżycie wynosi 3-4 lata, a jeszcze niedawno było to kilka miesięcy.

- Raport podkreślił, że jesteśmy krajem z najwyższym współczynnikiem umieralności z powodu raka płuca w krajach Unii Europejskiej. Rak płuca traktowany jest jak choroba niszowa, a powinien być traktowany priorytetowo. Trzeba pilnie zająć się chorymi i skrócić ścieżkę pacjenta w systemie – zwracał uwagę prof. Rodryg Ramlau, członek zarządu Polskiej Grupy Raka Płuca.

Zwracał uwagę, że ostatnie lata przyniosły ogromny postęp w leczeniu chorych, jednak leki są dostępnym narzędziem, kiedy są refundowane. Podkreślił, że według raportu w Polsce, czas od momentu rejestracji do wpisania do programu lekowego to od 600 aż do 1000 dni.

Wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski zapewnił, że rak płuca w roku 2020 będzie traktowany priorytetowo i powinny zostać powołane Lung Cancer Unity. Jak mówił, opóźnienie w ich powołaniu wynika z rozbieżności w środowisku medycznym. Jak mówił, ministerstwo rozważa, czy w przypadku braku takiego porozumienia, nie wprowadzić odgórnie rozwiązań, które zapewne nie zadowolą wszystkich.

- Narodowa Strategia Onkologiczna którą finalizujemy, będzie pierwszym tego typu dokumentem, który w wielu miejscach odwołuje się do leczenia nowotworu płuc. - Deklarujemy, że chcemy zmienić programy profilaktyczne, a niektóre w formule pilotażowej już zmieniamy. Już uruchomiliśmy tomografię niskoemisyjną - mówił i nie wykluczyć wprowadzenia tego badania w ramach programu przesiewowego.

– Ten rok będzie rakiem płuca, ale potrzebujemy więcej zgody w środowisku. Trzeba rozwiązać problemy w sposób priorytetowy – podkreślała także  Aleksandra Rudnicka, rzecznik Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych.

Według niej, rak płuca, powinien być priorytetem, bo to największy zabójca wśród chorób nowotworowych. - To 24 tys. zgonów rocznie w Polsce - mówiła. - Na leczenie raka płuca wydaliśmy w programach lekowych 160 mln zł, a na inne nowotwory które w sumie dają taką śmiertelność, wydaliśmy ponad 1 mld zł, więc trzeba dołożyć do finansowania skutecznych terapii w raku płuca - przekonywała.

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz