Ł.Szumowski: chcielibyśmy zacząć intensywnie rozmawiać o ust. o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia

28 Stycznia 2020, 17:00

- Chcielibyśmy zacząć intensywnie rozmawiać o ustawie o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia - zapowiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski we wtorek na posiedzeniu zespołu ds. ochrony zdrowia Rady Dialogu Społecznego. Jak mówił, dane o kwotach faktycznych zarobków w poszczególnych placówkach będą spływały do 10 lutego, więc rozmowy o zmianach w ustawie można rozpocząć w ramach RDS w drugiej połowie lutego.

Jak podkreślał Ł. Szumowski, zmieniły się warunki gospodarcze, bo weszła ustawa o minimalnej płacy. - Rynek i konkurencja dały istotne zmiany płacowe. Powinniśmy przepracować ustawę (o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia) co do wskaźników. Wymagają one co najmniej korekty. Najniższe przeliczniki 0,58 oscylują obecnie wokół płacy minimalnej w ogóle. To trochę otwarcie puszki Pandory, ale powinniśmy to zrobić. Powinniśmy skupić się na najniższych wskaźnikach, bo istotnie odbiegają od tych najwyższych - mówił minister.

- Chcemy operować na kwotach faktycznych zarobków. Zbieramy obecnie przez NFZ informacje o płacach w jednostkach ochrony zdrowia. Te dane będą spływały do nas do 10 lutego i wtedy będziemy mogli określić ten stan, gdzie średnie płace wyskoczyły powyżej wskaźników jakie mamy w ustawie, a gdzie niewiele się zmieniło i będziemy musieli drgnąć wskaźnikiem - dodał. - W lutym będziemy mogli podać twarde dane - zapowiedział.

- Wiem, że są postulaty strony społecznej o zmiany w zakresie przyporządkowania pewnych grup zawodowych do poziomów. Była długa dyskusja o osobach z licencjatem. Jesteśmy tu otwarci na postulaty i propozycje - mówił minister jednocześnie zastrzegł, że MZ nie jest gotowe na "postulat, że płaca minimalna jest nie na wymaganym stanowisku, ale według faktycznego wykształcenia".

Będzie ponad zakładowy układ zbiorowy?

Według Ł.Szumowskiego, istotnym elementem w rozmowach ze wszystkimi grupami pozostaje problem rynku pracownika, który dał wzrosty w pewnych obszarach i u pewnych grup zawodowych. - To jest elementem rozproszenia systemu, liczby podmiotów. Stąd pomysł o ponad zakładowym układzie zbiorowym, który określiłby widełki; ile, jako publicznych płatnik, jesteśmy w stanie finansować tę część, która idzie na płace. Mamy wszystkie elementy: mamy warunki pracy, mamy minimalne stawki, a nie mamy górnych granic - wskazywał minister .

Jak mówił punktem wspólnym w rozmowach o realizacji porozumień z różnymi grupami zawodowymi jest wzrost nakładów na ochronę zdrowia. - Mamy systemową ustawę mówiącą o tym, w jakim tempie nakłady na ochronę zdrowia mają rosnąć. Na razie udaje się przyspieszać to tempo wzrostu powyżej tego, co nakłada na nas ustawa. Przypuszczam, że 6 proc. osiągniemy szybciej - może w 2023 r.  Pojawia się pytanie: co dalej? To tylko etap. W okolicach 2021 lub 2022 r. będziemy dyskutowali o dalszej ścieżce wzrostu nakładów - zapowiedział.

Zapewnił, że wszystkie postulaty płacowe i rozwiązania będą dyskutowane na forum Rady Dialogu Społecznego m.in. ustawa o minimalnym wynagrodzeniu. - W lutym przedstawimy wyniki naszych analiz i konkretne propozycje ruchów wskaźnikowych. Chcielibyśmy maksymalnie te wskaźniki poruszyć w górę - zapowiedział i dodał, że trzeba mieć jednocześnie realne oczekiwania, jeżeli ma być to szybko przepracowane, również w zakresie przyporządkowania różnych grup do różnych wskaźników.

Ogólne warunki umów a dodatki dla pielęgniarek i ratowników

- Duży temat, nad którym pracujemy to OWU i mamy to do marca. Chcemy wprowadzić to do wyceny i wskaźników świadczeń, ale bardzo ważne jest, abyśmy zabezpieczyli interesy osób, które już otrzymały takie a nie inne wynagrodzenia, ale też abyśmy zabezpieczyli interesy pracodawców. Analizujemy jednostka po jednostce. W szpitalach powiatowych koszty pracy to 60-70 proc., a w wysoko specjalistycznych jednostkach – 10 proc. Mamy 800 szpitali i każdy przeliczamy po kolei - wyjaśnił.

- Mamy OWU, które trzeba przełożyć w legislację, która pozwoli nam funkcjonować bez specyficznych rozwiązań indywidualnych - wskazywał.

Także prezes NFZ Adam Niedzielski wyjaśniał, że w NFZ trwają prace analityczne, aby zstąpić mechanizm przekazywania znaczonych środków na uposażenia na ogólna wycenę świadczeń medycznych. - To przedsięwzięcie skomplikowane analitycznie, bo mamy duże różnice miedzy placówkami - stwierdził. Także wskazywał na znaczne równice w udziale wynagrodzeń w ogólnych kosztach w szpitalach powiatowych oraz specjalistycznych.

- Przekształcając OWU na wycenę punktową, chcemy zmienić ją nie tylko proporcjonalnie, ale też podnieść tak, aby pokryć koszty podniesienia minimalnych wynagrodzeń. To będzie kilka proc.- zapowiedział A. Niedzielski.

- Chcemy równolegle wprowadzić dwa mechanizmy: zmianę znaczonych środków na wycenę, a z drugiej strony ustawowo zapewnić w ustawie o minimalnym wynagrodzeniu - podkreślił prezes NFZ.

Sytuacja szpitali

Ł.Szumowski zapewniał, że zadłużenie szpitali nie rośnie i utrzymuje się na podobnym poziomie w stosunku do przychodów. - Cześć jednostek na pewno będzie dotknięta regulacjami w gospodarce. Ale my zapewniamy wzrost przychodów i w 2020 roku ten wzrost pokaże się w sposób istotny. I mam nadzieję, że sytuacja finansowa szpitali nie będzie się pogarszała - stwierdził minister.

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

11 komentarzy

Agnieszka Niedziela, 02 Lutego 2020, 20:54
Opiekunowie medyczni robią najgorsza robotę a do tego większość która nie zalicza się do ich obowiązku i jesteśmy na najniższej i do tego nie doceniani przez wyższy personel szpitali, dlatego nie dziwcie się że później brakuje takich w szpitalach bo za granicą z tymi kwalifikacjami są o 5 razy wyższe zarobki, nikt nie będzie sobie z nas rak brudził za najniższa krajowa, po co robić szkoły policealne jeżeli za wyższe wynagrodzenia można pracować w sklepie lub w każdej innej instytucji w których można sie dostac bez robienia dodatkowych szkół...
Mika Niedziela, 02 Lutego 2020, 14:26
A co mają powiedzieć opiekunowie medyczni którzy wykonują ciężka pracę i mają najniższa krajowa do tego są ponizani i obrazani
pracownik Piątek, 31 Stycznia 2020, 13:16
Podsumowując miniony rok szef Związku bardzo mocno podkreślał, że „Solidarność” zrzesza wszystkie grupy zawodowe i jest jednolitym związkiem, dlatego musi w swoich działaniach brać pod uwagę interes wszystkich pracowników.

- Dopóki ja jestem przewodniczącym nie pozwolę, aby podwyżki jednych grup odbywały się kosztem innych – dodał.
Ijku Niedziela, 02 Lutego 2020, 14:28
A Technicy masażyści, opiekunowie medyczni?
Mirka Sobota, 01 Lutego 2020, 20:54
Wiecie co ja pracuję w sklepie i sądziłam, że mało kto zarabia najniższą krajową w szpitalach. Teraz okazuje się, że tylko lekarze, dyrektor szpitala i kierownicy zarabiają satysfakcjonujące pieniądze. Teraz się nie dziwię, że mamy taki stan Ochrony Zdrowia. Budowlaniec ma więcej zarabiać od pielęgniarki? Jak wskaźniki typu 0,50-0,80 mają kogokolwiek zmotywować do pracy przy tak stresującej i odpowiedzialnej pracy?
technik Czwartek, 30 Stycznia 2020, 18:15
Pan minister nie zauważył, że współczynnik 0,64 czyli np. technik rtg wg wytycznych z ustawy ma zarobek 2600 czyli najniższa krajowa. Czyli na dzień dzisiejszy pani pani sprzątająca (nie ubliżając nikomu) i technik mają ten sam zarobek. Czuję się doceniona. Ważne, że rozmowy trwają :)
Irena Poniedziałek, 03 Lutego 2020, 6:11
Osoby sprzątające nie Powinny być medyczne tylko zwykli pracownicy i pracować 8 godz inie pracują w niedzielę i święta nie mają nic wspólnego z pacjentami wręcz. Przeciwnie brzydko mówiąc brzydzą się ich a zarobki mają takie sąme to trzeba zaznaczyć ito ardzo głośno
wyżej od technika Sobota, 01 Lutego 2020, 20:56
Nie ubliżając nikomu, sekretarka medyczna z wyższym wykształceniem ma zarabiać tyle co technik RTG. Ja również czuję się zmotywowana.
aaa Środa, 29 Stycznia 2020, 16:58
A co z poradniami? Technicy są nie tylko w szpitalach.Jesteśmy gorszy sort?
XXman Wtorek, 28 Stycznia 2020, 20:11
Proszę nie zapomnieć w regulacjach i zmianach o pracownikach administracji ! Księgowi / informatycy / analitycy / pracownicy działu kadr itd... - te osoby utrzymują szpitale na swych barkach a często zarabiają niewiele więcej niż minimalne wynagrodzenie za pracę... Bez nich lekarze i pielęgniarki niewiele zdziałają...
Jaa Środa, 29 Stycznia 2020, 17:09
A gdzieś w informacje na temat innych zawodów? Co z psychologami? Zarabiają mniej niż pielegniarki, więc odchodzą z prac w ramach NFZ.