MZ: widzimy potrzebę wzrostu wynagrodzeń pracowników medycznych

13 Lutego 2020, 19:27 sejm

W czwartek (13 lutego) w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie obywatelskiego projektu ustawy w sprawie warunków zatrudnienia w ochronie zdrowia. Pracownicy medyczni wnioskujący o wprowadzenie zmian w życie doczekali się po kilku latach "wyciągnięcia projektu z szafy". Projekt przewidujący m.in. zmiany w wynagrodzeniu, zebrał 250 tys. podpisów.

Ustaw przewiduje m.in. zmiany we wskaźnika wyliczenia najniższego wynagrodzenia pracowników ochrony zdrowia z uwzględnieniem wyłącznie kryterium wykształcenia.   

-Istotną cechą systemu ochrony zdrowia jest ryczałtowanie - wynagradzanie podmiotów leczniczych. aby takie rozwiązanie mogło spełniać swoją funkcję, nie doprowadzając do niesprawiedliwego zróżnicowania sytuacji finansowej poszczególnych pracowników medycznych, konieczne jest standaryzowanie poszczególnych elementów wpływających na koszt funkcjonowania podmiotów, czyli: określenie rangi podmiotu, ustalenie wielkości populacji objętej opieką medyczną, określenie zakresu świadczeń udzielanych przez podmioty,ustalenie wymaganego sprzętu, wyznaczenie minimalnych norm zatrudnienia i - właśnie - minimalnych wartości wynagrodzeń poszczególnych zawodów medycznych - czytamy w uzasadnieniu ustawy. 

- Ustawa nakazuje na diagnostach i fizjoterapeutach stałe dokształcenia się. Kształcenie kosztuje. Jednocześnie wynagrodzenia w tych zawodach są głodowe. W niektórych przypadkach pracownicy z tytułem magistra zarabiają 2100 zł netto – mówi Tomasz Dybek, przewodniczący zarządu krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii OZZPF, Porozumienie Zawodów Medycznych.  - Specjalizacja kosztuje od 20-30 tys. zł. Nie ma urlopów na dokształcanie się, a ministerstwo 24 lipca 2017 r. nałożyło na te zawody taki obowiązek - dodał. 

- Dziś fizjoterapeuta, diagnosta powinien zarabiać 2600 zł brutto. Na umowach widnieją liczby 2100-2300 zł. Od tej kwoty liczona jest wysługa lat. Do kwot na umowach dodawany jest dodatek, który nie wlicza się do wyliczenia tej wysługi - mówił przedstawiciel związków. 

Związki zauważają „brak rozwiązań systemowych i „spotęgowaną biedę”. Ocenia, że rozmowy z resortem, które prowadzone są już kolejny rok z rzędu, nie przynoszą oczekiwanych efektów. Jak mówił Tomasz Dybek: „Minister stosuje sztuczki. Do rozmów zaprasza wiele osób. Kiedy przychodzi jednak do konkretów - minister wychodzi”. - Mamy dość spotykania się. Z tego nic nie wynika. Mamy dość tych bajek - dodał.

 -Podpisaliśmy ćwierć miliona podpisów pod ustawą. Dopóty nie ma presji na ministerstwie w sytuacji pracowników medycznych nie zmieni się nic- mówił Tomasz Dybek. Wystarczy zacząć procedować przedłożony projekt – stwierdził.

Wiceminister Józefa Szczurek-Żelazko w odpowiedzi zapewniała, że resort podjął wiele działań w celu poprawy sytuacji pracowników medycznych i finansowania ochrony zdrowia. - W 2015 na ochronę zdrowia przeznaczaliśmy 74 mld zł, w ubiegłym roku było to już 106 mld zł i będzie w obecnym roku 112 mld zł.  a w tym 112 – mówi wiceminister zdrowia.

- Po kwotach, które przeznaczamy na zdrowie widać, że rosną też koszty świadczeń. W koszta świadczeń są wliczone koszty pracy. Pracodawca ma szansę na to, by zadbać o grupy zawodowe, które nie zostały w sposób odrębny wyregulowane – stwierdza wiceminister.

-Kwestia wynagrodzeń pracowników w ochronie zdrowia odbywa się w dyskusji trójstronnej. Sami Państwo podkreślają, że rozmawiamy wiele. Jesteśmy aktywni w dialogu społecznym – mówiła. - Minister Szumowski spotykał się zarówno z przedstawicielami zawodów medycznych  jak i pracodawcami. Zlecił prezesom oddziałów Narodowego Funduszu Zdrowia, by Ci rozmawiali z zarządzającymi szpitalami, w celu zadbania o wynagrodzenia dla pracowników. Niestety część pracodawców do tej pory nie zrealizowała tego przyrzeczenia – mówiła wiceminister Józefa Szczurek-Żelazko podkreślając, że resort „wspiera pracowników, którzy mają problemy w wyegzekwowaniu zapewnienia godnych wynagrodzeń”

24 lutego w Zespole ds. Ochrony Zdrowia Rady Dialogu Społecznego. Będziemy analizować propozycję zmian do aktualnej ustawy o minimalnym wynagrodzeniu pracowników medycznych. Widzimy taką potrzebę – mówiła wiceminister i dodała, że w planowanych zmianach, zmienić się mają wskaźniki sposobu wyliczania wynagrodzeń od kwoty bazowej.

-Po co mówić o wskaźnikach, skoro projekt jest gotowy? – pytał Tomasz Dybek. Blisko 10-minotową przemowę przedstawiciel związków ocenił jako ”słowa nie mające odzwierciedlenia w rzeczywistości”. „Bajka, propaganda” – powtarzał.

Ustawa niezgodna z konstytucją?

Na błędy formalne w projekcie wskazywała posłanka Anna Kwiecień (PiS) -Wątpliwości konstytucyjne budzą zapisy podmiotowego i projektu ustawy. Wprowadzenie najniższego wynagrodzenia zasadniczego wyższego od powszechnej płacy minimalnej, dla grupy osób wyodrębnionej jedynie ze względu na miejsce zatrudnienia wydaje się za nieuzasadnione i może być uznane za sprzeczne z Konstytucją RP – mówiła.

Podkreśliła, że zgodnie z Konstytucją „Wszyscy są równi wobec prawa i mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne”.

Posłanka powoływała się na wyrok TK z dnia 10 tycznia 2005 r. , który stanowi, że:  różnicowanie sytuacji podmiotów podobnych jest dopuszczalny, kiedy zostaną dochowane 3 wymogi:

- Wprowadzenie przez ustawodawcę kryteria zróżnicowania muszą być racjonalnie uzasadnione i mieć wiązek z celem i treścią przepisów zawierających dane normy

- Różnicowanie podmiotów podobnych musi pozostawać w odpowiedniej proporcji do wagi interesów, które zostaną naruszone w wyniku różnego traktowania podmiotów podobnych

-Projekt musi znajdować podstawę w wartościach, zasadach i normach konstytucyjnych

-W przypadku wyodrębnienia wynagrodzeń osób pracujących w podmiotach leczniczych wobec pracowników innych podmiotów te wymogi nie zostaną spełnione – oceniła.

 Anna Kwiecińska zwracała uwagę także na brak aktualizacji projektu i nieaktualne terminy wejścia zmian w życie. Zasugerowała skierowanie projektu do Komisji Zdrowia.

 -W przejściu do drugiego czytania komitet może wnieść autopoprawkę. Obecnie poprawka może być procedowana w takiej wersji – odpowiedział Tomasz Dybek.

JK

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz