S. Gadomski: wskażcie nam skąd wziąć finanse na 6,8 proc. PKB wydatków na zdrowie

13 Lutego 2020, 21:07 pieniądze

W czwartek (13.02) w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie obywatelskiego projektu przewidującego wzrost nakładów na ochronę zdrowia do 6,8 proc. PKB już w 2021 r. Projekt został skierowany do komisji zdrowia w celu dalszego procedowania.

Obywatelski projekt noweli ustawy przewiduje przeznaczenie 6,8 proc. PKB na ochronę zdrowia w 2021 r. Zapisy projektu przewidują, że w tym roku publiczne nakłady na ochronę zdrowia będą nie niższe niż 6,2 proc. PKB.

Wydatki mają być przeznaczone w częściach budżetowych innych niż: ubezpieczenia zdrowotne, koszty związane z realizacją staży podyplomowych lekarzy i lekarzy dentystów oraz specjalizacji lekarzy, lekarzy dentystów, pielęgniarek i położnych ujętych w planie finansowym Funduszu Pracy

- Projekt powstał w 2017 r. W 2 tygodnie zebraliśmy 120 tysięcy podpisów. Po raz kolejny projekt zjednoczył pracowników medycznych. Resort zdrowia nie dba o pacjenta, a jedynie o metodologię  wyliczania wzrostu nakładów na zdrowie. 6,8 proc. to minimum, które państwo musi przeznaczać, żeby normalnie funkcjonować - mówił Tomasz Dybek, przewodniczący zarządu krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pracowników Fizjoterapii OZZPF, Porozumienie Zawodów Medycznych. 

Diagnostyka – wg. raportu Najwyższej Izby Kontroli, nakłady na badania laboratoryjne w Polsce są znacznie niższe niż nakłady w innych krajach UE. Diagnostyka jest niedofinansowania, a nakłady wynoszą 8 euro na osobę. W Słowenii jest to 27. Jeśli nie ma dobrej diagnostyki, jak lekarz ma poprawnie zdiagnozować lekarza? Dostęp do psychologa to okres od kilku miesięcy do kilku lat. Co to za rehabilitacja, która prowadzona jest 2-3 miesiące po urazie? Konstytucja gwarantuje nam równy dostęp do ochrony zdrowia. Tymczasem, pacjenci muszą robić to prywatnie - wymieniał zarzuty wobec publicznej ochrony zdrowia, Tomasz Dybek.

W trakcie kampanii wyborczej PiS obiecywało zmiany w zdrowiu, ponadpartyjny pakt dla zdrowia, 5-kę Kaczyńskiego - wymieniała Marcelina Zawisza (Lewica) i oceniła, że "efektów tych deklaracji nie widać".

 -Od lat oscylujemy na poziomie 4,5-4,7 proc. PKB wydatków na ochronę zdrowia. Poniżej europejskiej średniej. Zamiarem Prawa i Sprawiedliwości jest utrzymanie obecnego stanu nakładów na zdrowie. Wskaźniki do wyliczenia nakładów mierzona są na dwa lata wstecz. W wojsku takie same wskaźniki są liczone od roku bieżącego  – zauważa Marcelina Zawisza.  

- Podwyżki widoczne są tylko wtedy gdy podwyższa się płacę minimalną. Zamiast pracy w ochronie zdrowia wymagacie heroicznych czynów w poczuciu misji. Kiedy dotrze do Was, że ludzie nie będą pracować za grosze? - pytała posłanka.

- W roku 2018 nasza ochrona zdrowia jest oceniana jako jedna z najgorszych krajów w Europie - oceniał poseł, lekarz Marek Hok (KO). Przedstawił ,że nakłady na ochronę zdrowia w 2016 r. w Niemczech wynosiły 350 mld euro, w Hiszpanii wydaje się 100 mld euro, a w Polsce - 25 mld euro.  

- Sejm niedługo pochyli się nad projektem podobnej ustawy Lewicy, czy PSL gdzie będziemy rozmawiać o zwiększeniu nakładów na zdrowie. Będę wdzięczny jeśli wskażecie Państwo źródło finansowania tych ustaw – odnosił się do możliwości realizacji zmian w finansowaniu ochrony zdrowia, wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski. - Gdyby Sejm przyjął tę ustawę to już w tym roku należałoby przekazać więcej na zdrowie 30 mld zł dodatkowych -dodał.

-Od przyjęcia ustawy o 6 proc. PKB realizujemy nakłady wymagane z nawiązką. Jest to wynik dobrej koniunktury- stwierdził wiceminister. Zwrócił też uwagę na rekordowe środki celowane z budżetu ministerstwa na działanie Narodowego Funduszu Zdrowia, które dokonywane są co roku. - W ciągu tylko dwóch lat nakłady na zdrowie wzrosły o 23 proc. - mówił.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz