Obywatel bezprawnie pozbawiony wolności w szpitalu psychiatrycznym. Kasacja RPO

18 Lutego 2020, 11:00 depresja psycholog psyciatra

Obywatel trafił do szpitala psychiatrycznego bez swej zgody. Prawo nakazuje, aby ordynator zatwierdził to w ciągu 48 godzin - inaczej dana osoba musi być zwolniona. Ordynator wpisał do dokumentów nieprawdę, że obywatel chciał się zabić, co pozwoliło na szpitalną izolację. Sąd umorzył proces ordynatora, uznając że nie wywołało to „skutków prawnych”. Według RPO miało to jednak ogromne znaczenie. Rzecznik złożył kasację do Sądu Najwyższego.

Jak ocenia RPO, działanie ordynatora miało „ogromne znaczenie, skoro efektem było bezprawne pozbawienie wolności w szpitalu psychiatrycznym. Do dziś wpływa też na życie obywatela”.  Rzecznik złożył w tej sprawie kasację do Sądu Najwyższego; wniósł o uchylenie umorzenia – tak by ordynator mógł być sądzony z wniosku obywatela. Prokuratora odmówiła bowiem ścigania lekarza.  Obywatel po umorzeniu sprawy przez sąd zwrócił się o pomoc do RPO. Skarżył się na naruszenie konstytucyjnego prawa do sprawiedliwego i bezstronnego procesu. Wskazał, żefałszywy zapis od sześciu lat nie pozwala mu prawidłowo funkcjonować i głęboko go stygmatyzuje. 

- Jednoznacznie stwierdzony przez sąd okręgowy nieprawdziwy wpis o próbie samobójczej miał ogromne znaczenie prawne – uznał Rzecznik. Pozwolił bowiem na faktyczne bezprawne pozbawienie obywatela wolności i przetrzymywanie - wbrew jego woli - w szpitalu psychiatrycznym, przy ewidentnym braku przesłanek z ustawy o ochronie zdrowia psychicznego.

Według RPO, ocena sądu o braku znaczenia prawnego obu dokumentów nie wytrzymuje krytyki i razi dowolnością. Jak podkreśla, skoro przyjęcie do szpitala psychiatrycznego bez zgody pacjenta wymaga zatwierdzenia przez ordynatora, to brak takiego zatwierdzenia powinien spowodować wypisanie pacjenta. A przyjęcie do szpitala psychiatrycznego (bez zgody) narusza podstawowe, gwarantowane konstytucyjnie wolności i prawa, związane z przyrodzoną i niezbywalną godnością człowieka (art. 30 Konstytucji). Należy do nich również wolność i nietykalność osobista (art. 31 i 41 Konstytucji). Są one również pod ochroną Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności. 

W ocenie RPO sąd odwoławczy skoncentrował się jedynie na części materiału dowodowego sprawy. A powinien był wziąć pod uwagę, że sprawa wymaga dogłębnej analizy. - Taka wadliwa kontrola decyzji sądu rejonowego doprowadziła do dowolnego wniosku o braku znamion czynu lekarza. W ten sposób sąd rażąco naruszył prawo procesowe – co jest wymaganą prawem podstawą złożenia kasacji do Sądu Najwyższego – wskazuje RPO.

Rzecznik wniósł o uchylenie postanowienia sądu okręgowego i o zwrot sprawy sądowi rejonowemu do ponownego rozpoznania całej sprawy – tym razem merytorycznie i na rozprawie.

Rzecznik przypomina pogląd SN, że umorzenie postępowania przed rozprawą jest możliwe tylko wówczas, gdy z materiału dowodowego w sposób oczywisty wynika, że zarzucany czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego. Takie orzeczenie musi się opierać na materiałach nie budzących wątpliwości. Gdy zaś dowody nie mają jednoznacznego wyrazu, a dokonanie trafnych ustaleń faktycznych wymaga gruntownego zbadania, umorzenie postępowania na posiedzeniu przed rozprawą nie jest dopuszczalne.

- Nie można wykluczyć, że prawidłowa, wieloaspektowa i uwzględniająca całokształt materiału dowodowego analiza mogłaby prowadzić do odmiennego rozstrzygnięcia – brzmi konkluzja kasacji.

Źródło: RPO

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz