Reakcja rządu na spekulacje cenowe dla wybranych wyrobów medycznych

05 Marca 2020, 9:44 kprm

Premier wydał konkretne zalecenia - poinformował w środę Michał Dworczyk szef kancelarii premiera. Trzeba być przygotowanym na każdą ewentualność 

W środę około godziny 19:00, po posiedzeniu Rządowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, szef kancelarii premiera Michał Dworczyk przekazał, że "premier przyjął raporty od wszystkich służb oraz od części ministrów reprezentujących te resorty, które są zaangażowane w walkę z koronawirusem".

W czwartek o godzinie 17 premier będzie miał kolejną odprawę z wojewodami w sprawie sytuacji związanej z koronawirusem.

 

Walka ze spekulacją cen

Przedstawiciele rządu zapytani o regulacje cen środków dezynfekujących, które w ostatnim czasie gwałtownie wzrosły, tj. maseczki, żele dezynfekujące czy kombinezony odpowiedzieli, że "są pewne narzędzia, żeby zadziałać w tym kierunku. - Na razie nie chciałbym opowiadać o szczegółach - uzupełniał Michał Dworczyk.

- W ciągu najbliższych 2-3 dni powiemy, jak to będzie wyglądało. Te środki mają być powszechne i ogólnodostępne, stąd też nasza decyzja o tak masowej produkcji płynu dezynfekującego - dodał.

Jak poinformował szef kancelarii premiera, Mateusz Morawiecki w środę zlecił Polfie Tarchomin i Orlenowi produkcję środków do dezynfekcji, w związku z tym, że "były sygnalizowane bardzo poważne braki tych środków".

Zapewniono, że zostanie złożone zamówienie na milion litrów środka dezynfekującego, który zostanie dostarczony do wszystkich szkół w Polsce, a Polfa Tarchomin będzie produkowała taki środek na potrzeby indywidualne. Zgodnie z deklaracjami Orlenu pierwszych 100 tysięcy litrów płynu spodziewać się można około 14 marca. Wcześniej swoje płyny dostarczyć ma Polfa Tarchomin.

Procedury zdały egzamin

Wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński ocenił, że procedury związane z pierwszym potwierdzonym przypadkiem koronawirusa w Polsce zostały przeprowadzone modelowo. - Pacjent kontaktował się ze swoim lekarzem pierwszego kontaktu. Modelowe postępowanie: skierowanie pacjenta do odpowiednich służb, do stacji sanitarno-epidemiologicznej, następnie przewiezienie pacjenta do szpitala, objęcie kwarantanną domową tych osób, które miały z nim kontakt, przekazanie próbki z materiałem do Państwowego Zakładu Higieny - wymieniał.

Wiceminister poinformował też, że służby sanitarne są w kontakcie z osobami, które podróżowały autobusem razem z pacjentem, u którego potwierdzono zakażenie. - Będziemy tę sprawę do końca wyjaśniać, żeby nie było mowy o tym, że powstaną kolejne ogniska - dodał.

JK

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz