Nie wszystkie pielęgniarki wystawią receptę

14 Stycznia 2016, 9:34

Polskim pielęgniarki zyskały uprawnienie do wypisywania recept na leki, od 1 stycznia bieżącego roku. Choć program powinien już funkcjonować, sprawa wygląda nieco inaczej w praktyce. Przygotowanie do tej funkcji wymaga odbycia specjalistycznego kursu, na który nie było jeszcze czasu przez bardzo powolnie procedowane zmiany związane z wprowadzeniem nowych uprawnień. Co o tym, jak i o samym pomyśle, sądzą same pielęgniarki? W Polskim Radiu wypowiedziała się na ten temat Joanna Walewander, sekretarz Naczelnej Rady Pielęgniarek i Położnych.

Wypisywać i ordynować recepty mogą określone grupy pielęgniarek. – Są to dwie grupy. Pierwszą stanowią pielęgniarki i położne z tytułem magistra oraz pielęgniarki specjalistki. Niezbędne jest przeprowadzenie dokładnego wywiadu z pacjentem, dokonanie badania fizykalnego i ewentualnie zaordynowania leków. Drugą grupa pielęgniarek i położnych, które będą mogły uczestniczyć w dalszym procesie kontynuacji leczenia, są pielęgniarki posiadające tytuł licencjata położnictwa. To ok. 40-50 tys. osób – wyjaśnia Walewander.

Mamy wiec ok. 100 tys. pielęgniarek, które znajdują się w grupie uprawnionej do wystawiania recept. Niezbędne jest dodanie kursu specjalistycznego, trwającego 65 godzin. - Zmiany były procedowane bardzo powolnie. Wszystko odbyło się z wielkim opóźnieniem, przez które pielęgniarki nie miały możliwości realizowana programu już 1 stycznia – powiedziała sekretarz NRPiP.

Walewander podkreśliła też niebezpieczną sytuację pielęgniarek i położnych w naszym kraju oraz ich niewystarczającą liczbę. – W Polsce na 1000 mieszkańców przypada 5,4 pielęgniarek. Wskaźnik ten drastycznie spada. Jesteśmy na przedostatnim miejscu w Unii Europejskiej. Pielęgniarek czynnych zawodowo jest ok. 260 tys. To niewystarczająca grupa do objęcia opieką społeczeństwa polskiego. Przy nowych uprawnieniach zapomniano o tym, jakie należy podjąć działania, by pielęgniarek i położnych było więcej.

Jak wyglądają uprawnienia pielęgniarek, które będą mogły wypisywać leki? Pielęgniarki z magistrem mogą samodzielnie ordynować i wystawiać recepty. Jednak tylko na określoną grupę leków. Będzie to najczęściej dotyczyło pacjentów przewlekle chorych. Jeśli pielęgniarka będzie miała jakieś wątpliwości, może zaznaczyć, że pacjent powinien być skierowany ponownie do lekarza, czy też na szczegółowe badania. – Zdajemy sobie sprawę, że jest to nowe uprawnienie, które niesie jednocześnie ogromną odpowiedzialność dla pielęgniarek. Diagnoza i wypis leku ma swoje określone konsekwencje, jednak nie wzbraniamy się przed tym.

Przypomnijmy, że wykaz leków, na które pielęgniarki i położne mogą wystawiać recepty, został podpisany przez ministra zdrowia 20 października ubiegłego roku. To 12 grup produktów leczniczych zawierających określone substancje czynne. Należą do nich: leki przeciwwymiotne, przeciwzakaźne do stosowania miejscowego, ginekologiczne leki przeciwzakaźne, leki stosowane w niedokrwistości, leki przeciwzakaźne działające ogólnie (w chorobach gardła, ucha, zatok, dróg moczowych, przyzębia i tkanki okostnej oraz skóry), leki znieczulające działające miejscowo, leki przeciwbólowe, anksjolityki, leki przeciwpasożytnicze, leki rozszerzające oskrzela, witaminy oraz płyny infuzyjne (ól fizjologiczna, glukoza 5%, płyn Ringera, płyn wieloelektrolitowy (PWE do podawania drogą dożylną we wlewie kroplowym).

AP

Źródło: Polskie Radio

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz