Co lekarze sądzą o programie bezpłatnych leków dla seniorów?

15 Stycznia 2016, 11:05

Zapowiadane przez rząd wprowadzenie programu bezpłatnych leków dla seniorów wciąż wzbudza ogromne kontrowersje. Zwolennicy upatrują w projekcie szansy na poprawę stanu zdrowia osób starszych i poprawę ich sytuacji ekonomicznej - przeciwnicy obawiają się między innymi nadużyć i nadmiernej konsumpcji leków. Polityka Zdrowotna zapytała lekarzy, jakie jest ich zdanie na ten temat.

Dr Ryszard Feldnan, internista ze Szpitala Praskiego w Warszawie, ostrzega, że w ciągu najbliższych lat, finansowanie leków dla seniorów może być ogromnym obciążeniem finansowym, na które Polski zwyczajnie nie stać. Wpływa na to między innymi tendencja starzenia się społeczeństwa, wobec której państwo może sobie nie poradzić. – Oczywiście, jest to program bardzo ambitny, który byłby ogromną pomocą dla starszych osób, jednak nie wiem, z jakiego źródła będą płynęły na niego pieniądze. Tym bardziej, że obecnie wszystko wydaje się być ponurym żartem ze strony rządu. 4 zł przypadające w miesiącu na jednego pacjenta to absolutny nonsens. Rządowa obietnica wyglądała pięknie, ale tylko na papierze. W praktyce, jak widać, zupełnie się nie sprawdza – podkreśla Feldnan.

Internista zaznaczył, że wydatki starszych pacjentów na farmaceutyki są ogromne. Pomimo faktu częściowej refundacji, przekraczają niejednokrotnie możliwości seniorów, którzy nie mogą sobie pozwolić na prawidłowe leczenie. – Seniorzy wydają przeciętnie nawet 200-300 zł na zakup leków w danym miesiącu. Przy tak niskich emeryturach, jest to prawdziwy problem. Pacjenci trafiają do szpitali, ponieważ nie wykupują leków i nie leczą się tak, jak powinni – mówi lekarz. I dodaje, że leki są współcześnie tak drogie również dlatego, że kosztowna jest nowoczesna technologia wytwarzania. Nie wspominając już o tym, że starsze osoby wymagają często terapii wielolekowej. Seniorzy przyjmują nawet do 10 leków dziennie. Kiedy podsumuje się wydatki na farmaceutyki, są to naprawdę wysokie kwoty.

- Bardzo chciałbym zarówno jako lekarz, jak i pacjent, by program leków 75 plus był realizowany, ale uważam, że w praktyce jest to mało prawdopodobne – podsumowuje Feldnan.

Stanowisko dr Feldnana podziela dr Hanna Kujawska-Danecka, geriatra z Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego w Gdańsku. – Nie wiem, czy nasz system na to stać. Dodatkowo warto podkreślić też, że ciężko zdefiniować leki przypisane do starości, o których wspominano, ponieważ na podobne choroby cierpią też często młodsi pacjenci. Utworzenie list leków refundowanych jest skomplikowaną sprawą, w której trzeba rozważyć mnóstwo aspektów – powiedziała nam Kujawska-Danecka.

Jednocześnie przyznała że nie ma z kolei, obaw co do nadużyć. – Ważną role odgrywa tu współpraca z lekarzem prowadzącym leczenie danego pacjenta. Nie wydaje mi się jednak, by starsze osoby wykorzystywały przypisane im prawo. Bogatsze kraje, w których już od lat istnieje pełna refundacja leków, radzą sobie z tym problemem, wiec dlaczego u nas miałoby być inaczej. Czas pokaże.

Dr Konrad Pszczołowski, ekspert od zdrowia publicznego, powodzenie programu uzależnia od jego dobrej organizacji pod kątem monitorowania przyjmowanych przez danego pacjenta farmaceutyków oraz ilości realizowanych przez daną osobę recept. – Każda idea, która ułatwia ludziom życie, jest słuszna. Jeśli program zostanie dobrze zorganizowany, to powinno się udać.  Umiejętnie uporządkowany system monitorowania i jego odpowiednie wykorzystanie, powinno zapobiec nadużyciom w otrzymywanych przez seniorów lekach. Wszystko zależy od tego, jak podejdziemy do programu bezpłatnych farmaceutyków, ile mamy na to pieniędzy i jak w praktyce będzie wyglądała jego realizacja. Lekarz dodaje, że niezwykle ważne jest też ustalenie, które z przyszłych refundowanych leków, rzeczywiście działają i są najlepsze dla pacjenta. – Propozycja zestawu leków refundowanych dla seniorów musi być zatem bardzo precyzyjnie przygotowana. Nie możemy wrzucić na listę słabo działających leków, których na rynku jest bardzo wiele. Ważne, by w leczeniu starszych osób osiągnąć jak najlepszą proporcję kosztów i efektów, przy jak największych korzyściach dla pacjentów.

Powstały w zeszłym roku Narodowy Instytut Geriatrii, Reumatologii i Rehabiliacji to jedyny tego typu ośrodek w Polsce. Został on utworzony w wyniku przekształcenia warszawskiego Instytutu Reumatologii. Biorąc pod uwagę profil placówki, porozmawialiśmy z dr Piotrem Ślifirczykiem, neurologiem z NIGRiR, na temat rządowych planów wprowadzenia bezpłatnych leków dla osób po 75. roku życia.

- Darmowe leki dla starszych osób oznaczają dla nich szansę na prawidłowe leczenie. Szansę, której, często nie mają seniorzy znajdujący się w ciężkiej sytuacji finansowej – powiedział nam dr Ślifirczyk. Lekarz podkreślił jednak, że niezbędną podstawą do funkcjonowania tego programu w praktyce jest szczegółowe określenie refundowanych farmaceutyków. – Zakres schorzeń osób w podeszłym wieku jest bardzo szeroki. Musimy wiedzieć, jakie będą to dokładnie leki. Potrzeba konkretów.

Jak twierdzi dr Ślifirczyk, cel jest słuszny, a jego realizacja bardzo potrzebna starszym pacjentom. Jak jednak wiadomo, każdy kij ma dwa końce, a program darmowych leków wiąże się też z pewnymi zagrożeniami. – Nie wiadomo, czy wśród bezpłatnych farmaceutyków znajdą się wszystkie te, których dany pacjent będzie rzeczywiście potrzebował. Jako neurolog, miałem do czynienia z wieloma przypadkami, kiedy to starsi pacjenci mieli nieodpowiednie leczenie w związku z ograniczeniami finansowymi przy kupowaniu leków. Niesie to za sobą bardzo złe konsekwencje. Z drugiej strony, istnieje też ryzyko wystąpienia nadużyć, gdy leki będą darmowe.

Planowany program bezpłatnych leków dla seniorów skomentowała dla Polityki Zdrowotnej również dr Joanna Zabielska-Cieciuch, lekarz rodzinny i członek Porozumienia Zielonogórskiego. Doktor dostrzega zarówno korzyści, jak i pewne zagrożenia. - Ogromne znaczenie w tej sprawie odgrywają lekarze podstawowej opieki zdrowotnej. Z jednej strony mamy na pewno do czynienia z ogromnymi korzyściami, jednak są również aspekty ujemne. Wprowadzenie bezpłatnych leków dla starszych osób to dla nich ratunek, gdy znajdują się w ciężkiej sytuacji materialnej. A jak wszyscy dobrze wiemy, takich osób jest w naszym kraju bardzo dużo. Wysokość emerytur pozostawia wiele do życzenia, przez co seniorzy nie mogą sobie pozwolić na odpowiednie leczenie i dbanie o zdrowie. Jeśli możemy pomóc starszym osobom, no to pomagajmy. Jednak wiadomo, że istnieją też zagrożenia, związane chociażby z nadużyciami. Jako lekarze nie moglibyśmy się na to zgodzić. Mamy zapewnienie, że mają być to leki, które nie powinny być wykorzystywane przez inne grupy, czyli środki przypisane do starości. Istoną rolę będą tu spełniać lekarze rodzinni, pierwszego kontaktu - powiedziała Zabielska-Cieciuch.

AP

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz