Premier: Zdecydowaliśmy się na wprowadzenie stanu zagrożenia epidemicznego

13 Marca 2020, 19:21 koronawirus maska maseczka epidemia kwarantanna koronawirus

Zdecydowaliśmy się na wprowadzenie stanu zagrożenia epidemicznego - poinformował w piątek wieczorem premier Mateusz Morawiecki.

- W obliczu pandemii najważniejsze słowa to bezpieczeństwo i odpowiedzialność - mówił.

Jak wyjaśnił premier, wprowadzenie stanu zagrożenia epidemicznego pozwala nakładać dodatkowe ograniczenia, które są konieczne, aby powstrzymać rozprzestrzenianie się koronawirusa.

Podjęta została m.in. decyzja o tymczasowym przywróceniu granic, które były wewnętrznymi granicami unii europejskiej. - Wszyscy Polacy, którzy wrócą do Polski, będą poddani kwarantannie domowej - mówił.

Wprowadzony zostanie zakaz wjazdu do kraju cudzoziemców. Granice mają zostać zamknięte początkowo na 10 dni, z możliwością przedłużenia na kolejne 20 dni i kolejne 30 dni. - Polscy obywatele po przekroczeniu granicy zostaną skierowani na 14-dniową kwarantannę (...),  natomiast nie możemy sobie w obecnej sytuacji pozwolić na otwarcie granic dla cudzoziemców - mówił premier. Jak dodał, większość przypadków koronawirusa, które następnie są rozsadnikami epidemii koronawirusa w Polsce, to przypadki zaimportowane z innych krajów.

Wstrzymane zostaną międzynarodowe połączenia lotnicze, a także kolejowe w nocy z sobotę na niedzielę. - Zamykamy tym samym drzwi przed pandemią, zamykamy również niebezpieczeństwo - mówił M. Morawiecki. Polacy do Polski będą mogli wrócić transportem kołowym przez granicę, gdzie zostaną skierowani na kwarantannę, a w przypadku koronawirusa - na oddział zakaźny. Jak dodał, samochodowy ruch dla Polaków wracających do Polski będzie możliwy, ale będą bardzo rygorystyczne procedury graniczne, po to, aby do absolutnego minimum ograniczyć możliwość pojawienia się osoby chorej na koronawirusa w Polsce, a jeżeli się taka pojawi, to żeby była jak najszybciej zidentyfikowana i poddana odpowiednim procedurom medycznym. Dodał, że utrzymane zostaną też czartery, aby mogli z pobytów wrócić Polacy.

- Granice pozostają otwarte dla przepływu towarów. Nie ma żadnych podstaw, ani obaw, aby zabrakło nam żywności, bo Polska jest jednym z największych producentów żywności w Europie - zapewnił premier.

- To nie jest decyzja ani spontaniczna, ani emocjonalna. jest to decyzja przemyślana i decyzja strategiczna. Tę decyzję Polska podejmuje, podobnie jak republika czeska i republika słowacka, jako jeden z pierwszych krajów w Europie - zwracał uwagę premier. 

Zmiany w działalności galerii handlowych i restauracji

Zapewnił, że sklepy i banki oraz punkty usługowe pozostaną otwarte, jednak ograniczona zostanie działalność galerii handlowych i restauracji, pubów, kawiarni.

- Żeby zapewnić Polakom maksimum bezpieczeństwa, zdecydowaliśmy się na wprowadzenie dodatkowych środków bezpieczeństwa. Z piątku na sobotę ograniczamy działalność galerii handlowych. Otwarte pozostaną wszystkie sklepy spożywcze, pralnie, apteki, drogerie (...). Pozostałe sklepy w galeriach zostaną zawieszone, aby nie generować dodatkowego ruchu, tłumu - poinformował M. Morawiecki. Poza galeriami handlowymi wszystkie sklepy i punkty usługowe mają działać bez ograniczeń. Otwarte mają zostać także placówki bankowe.

- Po trzecie podjęliśmy decyzję o zawieszeniu działalności wszystkich restauracji, kawiarni, barów, pubów, klubów, kasyn i miejsc rozrywki, poniewaz tam gromadzić się ludzie - poinformował M. Morawiecki. Mogą one świadczyć nadal świadczyć usługi na wynos.

- Kolejnym czwartym rozwiązaniem jest przyjęcie dodatkowych środków bezpieczeństwa w postaci ograniczenie zbiorowych zgromadzeń do liczby 50 osób(...). Ma to charakter powszechny, dotyczy tych wszystkich miejsc, gdzie ludzie mogliby się gromadzić i w ten sposób stwarzać dla siebie nawzajem niebezpieczeństwo (...) musimy być solidarni zwłaszcza z osobami starszymi - podkreślał premier. Jak dodał, dotyczy to instytucji publicznych, marszów, demonstracji uroczystości religijnych i wszystkich innych. - Do wysokości 50 osób mogą się odbywać, a powyżej wprowadzamy dzisiaj ograniczenie - wyjaśnił. Zapewnił, że msze święte będą transmitowane w telewizji i internecie.

- Tego typu ograniczenia zmieniają życie milionów Polaków, ale są potrzebne, aby ochronić nas przed bardzo niebezpiecznymi i nieznanymi do tej pory skutkami pandemii koronawirusa - mówił. - Robimy to po to, aby zachować maksimum prewencji i raczej wcześniej ograniczać możliwe ogniska koronawirusa, niż po fakcie - dodał.

- To są trudne decyzje, ale mam nadzieję pozwolą nam uniknąć nam jeszcze trudniejszych czasów - mówił i dodał, że niestety spodziewamy się w najbliższych dniach przyrostu zachorowań.

- Musimy również wydać walkę, bezwzględną wojnę epidemii fake newsów i dezinformacji. (...) Każdy kto przesyła nieprawdziwe, niesprawdzone informacje (...) - bardzo proszę o ostrożność, bo jeden taki komunikat może doprowadzić do tragedii innych ludzi;niewinne zdjęcie które wprowadza w błąd może doprowadzić do paniki (...)- mówił.

Zapewnił, że mamy dla służby zdrowia wystarczającą liczbę środków ochronnych i zamówienia ze szpitali z agencji rezerw materiałowych są codziennie realizowane. Dodał też, że rozpoczęła się dystrybucja płynu do dezynfekcji, którego produkcję uruchomiono. Zwiększane są także możliwości testowania, m.in. poprzez większą sieć laboratoriów.

- Podejmiemy również wiele innych działań, o których będziemy informować - zapowiedział. Dodał, że np. przesunięte będą terminy składania różnych deklaracji podatkowych, np. od nieruchomości.

Apelował do pracodawców o maksymalne umożliwienie pracy zdalnej pracownikom.

Do dzieci i młodzieży apelował, aby najbliższe tygodnie spędziły w domu. Jak mówił, dzieci i młodzież często przechodzą koronawirusa bezobjawowo, a są nosicielami wirusa i zakażają osoby, z którymi się spotykają i doprowadzają do szerzenia się pandemii.

Przypomniał o zasadach podstawowej higieny i myciu rąk oraz dezynfekcji, jako skutecznej metodzie przeciwdziałania rozprzestrzeniania się koronawirusa.

Zaapelował do wszystkich o stosowanie się do zaleceń. Dziękował także wszystkim pracownikom służby zdrowia oraz inspekcji sanitarnej, który nie szczędzą sił i środków, aby we właściwy sposób opiekować się Polakami.

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

3 komentarze

Aaa.... Sobota, 14 Marca 2020, 16:20
Jednej decyzji nie rozumiem.. W jakim celu pozostaja otwarte banki?? Sa teansakcje bezgotowkowe: transfery, platnosci karta. Tutaj wystepuje duze ryzyko, a placowki nie maja maseczek, ubran chroniacych. Pieniadze stwarzaja zagrozenie. W jakim celu banki pozostaja otwarte?
Magda Środa, 18 Marca 2020, 10:06
Jak komuś zależy na kredycie to do banku musi sie udać i przekazać oryginalne dokumenty.
tomasz Sobota, 14 Marca 2020, 9:18
Morawiecki-dla mnie jestes psychopata...