Apel Rektora WUM w związku z pandemią koronawirusa

17 Marca 2020, 16:17 warszawski uniwersytet medyczny WUM

To jest czas na izolację - przypomina rektor Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego prof. Mirosław Wielgoś i apeluje o zdrowy rozsądek i przestrzeganie wyznaczonych zasad. Zwraca też uwagę, że nie jest to czas na zaległe wizyty lekarskie, ponieważ system ochrony zdrowia należy obecnie "oszczędzać".

Rektor WUM prof. M. Wielgoś apeluje:
 
"W dobie kryzysu pozwalam sobie skierować do Państwa kolejne apele, mające na celu postępowanie zgodne z zasadami – zarówno tymi, które wynikają z bieżących rozporządzeń i komunikatów, jak i tymi, które najzwyczajniej mieszczą się w zakresie szeroko pojętego zdrowego rozsądku. A tego ostatniego – niestety – w wielu przypadkach najwyraźniej brakuje.
 
To, że niektórzy z nas nie muszą chodzić do pracy, szkoły czy na zajęcia w uczelniach, nie oznacza, że dostali prezent w postaci darowanego czasu na załatwianie tak zwanych „spraw”. Pozornie może się wydawać, że jest to doskonała okazja na zrealizowanie tego wszystkiego, na co na co dzień nie mamy czasu. Nic bardziej złudnego – to jest czas na IZOLACJĘ! 

Pozostańmy więc w domach, jeśli nie musimy naprawdę ich opuszczać. Wiele spraw można w dzisiejszej dobie załatwić zdalnie – za pośrednictwem internetu czy telefonu. Banki, różnego rodzaju zakupy sprzętowe, salony telefonii komórkowej i wiele, wiele innych – zazwyczaj możliwe do załatwienia bez konieczności wychodzenia z domu. 

Dotyczy to także wizyt lekarskich. Każdy ma chyba świadomość tego, jak bardzo przeciążony jest aktualnie system ochrony zdrowia, działający w stanie podwyższonej gotowości. I znów – to nie jest czas na realizację zaległych wizyt, na chodzenie do placówek medycznych „na wszelki wypadek”, bo po prostu teraz mam czas. Nie obciążajmy systemu opieki zdrowotnej tym, co nie jest w danej chwili niezbędne, tym, co może zaczekać jeszcze miesiąc, dwa, trzy. W ten sposób – oprócz „oszczędzania” systemu, przyczynimy się także do zmniejszenia ryzyka rozprzestrzeniania się wirusa, jak również zadbamy o bezpieczeństwo swoje i personelu medycznego.
 
Pamiętajmy, że po drugiej stronie też są ludzie. Ludzie, doskonale wyszkoleni i przygotowani do tego, by nieść pomoc innym. Ale jednocześnie są to też ludzie, których nie należy niepotrzebnie narażać na niebezpieczeństwo. Ludzie, którzy mają swoje życie, którzy mają swoje rodziny i bliskich. To jest ten czas, kiedy profesjonaliści z zakresu ochrony zdrowia – lekarze, pielęgniarki, położne, ratownicy medyczni, sanitariusze, fizjoterapeuci i rehabilitanci, farmaceuci, diagności laboratoryjni, technicy, personel pomocniczy i wszyscy inni, także potrzebują wsparcia, otuchy, a przede wszystkim zrozumienia. Oni muszą być zdrowi i sprawni, żeby móc skutecznie pomagać tym, którzy tej pomocy naprawdę potrzebują. A potrzebujących będzie – niestety – przybywać z dnia na dzień. 

Jeżeli ktoś aktualnie z jakiegokolwiek powodu podlega kwarantannie, niech bezwzględnie przestrzega jej zasad. Pamiętajmy, że wyjście z kwarantanny przed ustalonym czasem jej trwania naraża na niebezpieczeństwo wiele niczego nieświadomych osób i może być uzasadnione jedynie nagłymi, niecierpiącymi zwłoki sytuacjami. Ale i wtedy należy zastosować adekwatne procedury, z poinformowaniem odpowiednich służb sanitarno-epidemiologicznych i medycznych. Samowolne łamanie kwarantanny, z naruszeniem powyższych zasad, jest nie tylko wysoce naganne z przyczyn etyczno-moralnych, niebezpieczne z medycznego punktu widzenia, ale też jest niewątpliwie łamaniem prawa. Nie oszukujmy więc ani siebie, ani innych. 

Nie marnujmy też deficytowych środków ochrony indywidualnej – naprawdę może ich zabraknąć, więc używajmy ich tylko wtedy, kiedy jest to rzeczywiście uzasadnione względami epidemiologicznymi.

Bądźmy rozsądni i odpowiedzialni, przewidujmy konsekwencje naszych zachowań. Wszyscy jesteśmy obecnie bardzo narażeni – a niektórzy z nas jeszcze bardziej. TO JEST DZISIAJ PROBLEM NAS WSZYSTKICH!!!"
 
 
Źródło: WUM
BPO
 
 
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

Krwawaaaa Wtorek, 17 Marca 2020, 22:50
Ale jakoś doktorantów i innych głosujących w wyborach na rektora odizolować nie zamierza. Chce wygrać za wszelką cenę. Podobno „tajne” głosowanie tez przestało takim być, bo zatrudniona przez rektora osoba ma dostęp do loginów. W takiej sytuacji jego podwładni będą się bało zagłosować na prof. Gacionga