Opozycja żąda przesunięcia terminu wyborów prezydenckich

19 Marca 2020, 15:03 szumowski duda podpis prezydent

Z powodu szerzącej się w Polsce epidemii koronawirusa opozycja domaga się wprowadzenia w Polsce stanu klęski żywiołowej. Taka sytuacja pozwoliłaby na przesunięcie terminu wyborów prezydenckich. Odpowiedź partii rządzącej jest jednoznaczna.

- Dla mnie nie ma znaczenia, czy wybory odbędą się za pół roku, czy za rok, bo dzisiaj dla mnie najważniejsze jest, żeby nikt w Polsce nie został sam i każdy czuł się bezpiecznie, żebyśmy jako politycy doprowadzili do momentu, w którym powiemy, że opanowaliśmy sytuację związaną z pandemią koronawirusa. Wybory mogą poczekać, kampania może poczekać. - powiedział Robert Biedroń, kandydat Lewicy.

Kontrkandydaci Andrzej Dudy podnoszą także, że gdyby wybory odbyły się, to osoby objęte kwarantanną nie będą mogły wziąć w nich udziału. Szef Platformy Obywatelskiej Borys Budka domaga się wprowadzenia stanu klęski żywiołowej.

- Wiemy doskonale, że sytuacja kryzysowa potrwa jeszcze kilka miesięcy dlatego oczywistym jest, że natychmiast powinien zostać wprowadzony stan klęski żywiołowej minimum do końca maja tego roku. Stan klęski żywiołowej - i o to będę prosił, apelował i żądał od premiera - to konkretne narzędzia dla wójtów, burmistrzów i prezydentów na walkę z koronawirusem, na możliwość pomocy tym, którzy tej pomocy oczekują. - powiedział szef PO  - Stan klęski żywiołowej to również niemożność przeprowadzenia wyborów, a przypomnę, że w tę niedzielę, w 5 miejscowościach mają obyć się wybory samorządowe, o czym informują media - dodał.

Szymon Hołownia zaapelował, aby wszyscy kontrkandydaci Andrzeja Dudy solidarnie wystąpili o zmianę daty wyborów.

- Uważam, że wszyscy kontrkandydaci wspólnie powinni wystąpić o przełożenie wyborów. Wybory 10 maja staje się po prostu niemożliwe. To nie jest kwestia tego kto wygra a kto przegra te wybory tylko bezpieczeństwa Polaków. - napisał Hołownia.

Szef PSL i kandydat ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz skrytykował Prezydenta Andrzeja Dudę za prowadzenie kampanii w czasie, gdy większości Polaków zaleca się pozostanie w domu - Widać, że prezydent ulega pokusie prowadzenia kampanii w tym trudnym czasie. Niepotrzebne są teraz wizyty gospodarskie. - Myślę, że rządzący pójdą po rozum do głowy i przełożą termin wyborów. Nie można narażać zdrowia i życia Polaków. Być może będzie potrzebne przesunięcie nie tylko o pół roku, ale o rok. Rezygnacja wszystkich kandydatów to opcja atomowa. - dodał.

Przedstawiciele partii rządzącej i otoczenie Prezydenta nie widzą przesłanek do przełożenia daty wyborów prezydenckich. Marszałek Sejmu Elżbieta Witek jasno wyraziła stanowisko - Data wyborów nie jest zagrożona. Dodała, że nie ma planów przesunięcia wyborów prezydenckich na inny termin. 

RPZ

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz