W.Kraska: wprowadzenie masowo testów kasetkowych uśpiłoby naszą czujność

23 Marca 2020, 12:02 koronawirus maska maseczka epidemia kwarantanna koronawirus

- Testy kasetkowe mają jedną wadę – wykrywają przeciwciała przeciwko koronawirusowi, które nasz organizm wytwarza najwcześniej od 5 do 10 dni po zetknięciu się z koronawirusem (…) Jeżeli test wychodzi dodatni to jest ok. Jeżeli wychodzi ujemny, to nie mamy pewności, że nie jesteśmy zakażeni i to jest duże niebezpieczeństwo, ze wprowadzenie na masową skalę takich testów uśpiłoby naszą czujność – podkreślił wiceminister zdrowia Waldemar Kraska w poniedziałek.

Jak wyjaśniał dziennikarzom wiceminister pytany o ewentualne wprowadzenie testów kasetkowych, to testy dość szybkie, a wynik otrzymuje się nawet po 10 minutach.

- Są to testy immunologiczne. Mają tylko jedną wadę – to testy immunologiczne, czyli wykrywają przeciwciała przeciwko koronawirusowi, które wytwarza nasz organizm od 5 do 10 dni po zetknięciu się z koronawirusem (…) – tłumaczył W. Kraska.

- Jeżeli test wychodzi dodatni, to jest ok. Jeżeli wychodzi ujemny, to nie mamy pewności, że nie jesteśmy zakażeni i to jest duże niebezpieczeństwo, ze wprowadzenie na masową skalę takich testów, uśpiłoby naszą czujność. Moglibyśmy być przekonani, że jesteśmy ujemni, a de facto będziemy zakażać naszych najbliższych, znajomych – mówił wiceminister.

Zapewniał, że wykonywanych jest coraz więcej testów molekularnych. - Im więcej mamy osób zakażonych, tym więcej wykonujemy testów, to jest logiczna całość. Mamy więcej osób zakażonych, więcej osób z kontaktu, więcej osób w kwarantannie, dlatego musimy więcej tych testów wykonywać - mówił. W ciągu ostatniej doby zostało wykonanych ponad 2,5 tys. testów.

Z kolei pytany o stan epidemii i możliwość wprowadzania przez ministra zdrowia stref zamkniętych, W.Kraska przyznał, że wprowadzenie stanu epidemii daje ministrowi zdrowia taką możliwość. - Na chwilę obecną takich restrykcji nie mamy zamiaru wprowadzać, ponieważ jak widzimy nasze społeczeństwo jest bardzo zdyscyplinowane, nie wychodzimy ze swoich domów. Ludzie zdecydowanie stosują się do zaleceń, co jest kluczową sprawą, aby tę epidemię jak najszybciej zwalczyć lub znacznie ograniczyć - zaznaczył.

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

maja Poniedziałek, 30 Marca 2020, 0:36
A w ten sposób nie dowiem się nigdy czy mój pacjent z zapaleniem płuc miał coronawirusa, czy nie. Sanepid odmówił wykonania testu PCR.