A. Duda: posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego o tzw. tarczy antykryzysowej

23 Marca 2020, 15:25 andrzej duda prezydent

Prezydent RP Andrzej Duda poinformował w poniedziałek po posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego, że omówiono projekt tzw. tarczy antykryzysowej, która ma chronić pracowników i przedsiębiorców przed skutkami kryzysu gospodarczego wynikającego z epidemii koronawirusa. Jak dodał, było wiele konstruktywnych głosów ze strony opozycji.

- Rada omawiała projekt tzw. tarczy antykryzysowej. Pan premier i minister rozwoju oraz ministrowie, m.in. minister finansów, odnosili się do pytań przedstawicieli parlamentu, opozycji (...) O to chodziło, aby  w gronie całej sceny politycznej omówić te rozwiązania. Było wiele głosów konstruktywnych ze strony opozycji - mówił.

- Jest ogromna szansa, że w zgodzie zostaną wypracowane rozwiązania dot. „tarczy antykryzysowej”, która ma ograniczyć skutki dla gospodarki spowodowane epidemią koronawirusa – ocenił Prezydent i wyraził nadzieję, że zostaną one szybko przyjęte Sejm, a potem Senat.

- Nikt nie ma wątpliwości, że ucierpimy przez tę sytuację, ale musimy zrobić wszystko, aby polskie rodziny ucierpiały jak najmniej - stwierdził. Zapewnił, że rozwiązania nie zawierają podziału na branże. - Robimy to tak, aby miało to charakter powszechny - wyjaśnił. Zapewnił, że w zapisach zostaną uwzględnieni także rolnicy.

Podziękował wszystkim przedstawicielom sceny politycznej z udane spotkanie. Jak dodał było to videospotkanie, które trwało blisko 3 godziny.

Lider PO Borys Budka poinformował po posiedzeniu, że przedstawił tam oczekiwania radykalnego zwiększenia liczby testów, aby osoby narażone na kontakt z koronawirusem mogły się przebadać. - Zwracaliśmy też uwagę, aby doposażyć polskie szpitale i zabezpieczyć środki ochrony dla pracowników medycznych - dodał. 

- Podkreślałem, że nie są wystarczające proponowane rozwiązania - mówił o przedstawionym rządowym projekcie tarczy antykryzysowej. Jak mówił potrzebne jest np. umorzenie składek na ZUS za trzy miesiące oraz minimalne wynagrodzenie dla tych, którzy nie mogą pracować. Dodał, że nadal nie ma projektu ustaw w tym zakresie.

Krytykował brak decyzji rządu o przesunięciu terminu wyborów prezydenckich, bo jak twierdził będzie to narażenie życia Polaków. W jego ocenie, premier nie chce wprowadzić stanu klęski z powodów politycznych.

Także kandydat PSL na prezydenta Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślał, że data wyborów jest "święta dla rządzących", tymczasem dla niego najważniejsze jest zdrowie, życie i sprawa miejsc pracy, pracowników i pracodawców, a wybory zostały przez niego odłożone. 

Lider PSL ocenił ponadto, że tego typu spotkania są "ustawką pod prezydenta". - Przecież to rząd jest autorem pomysłów, a nie prezydent - powiedział Kosiniak-Kamysz. Jak dodawał, obóz rządzący i pałac prezydencki po raz kolejny "podbierają" postulaty zgłaszane przez PSL i "przedstawiają jako swoje". 

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz