Pandemia świńskiej grypy i koronawirusa. Podobieństwa i różnice

06 Kwietnia 2020, 16:21 pandemia epidemia koronawirus wirus maska

Tzw. "świńska grypa" objawia się podobnie jak koronawirus, niezmienna pozostaje także profilaktyka. W obu przypadkach też Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła stan pandemii. Zalecenia, reakcje rządów oraz skutki tych pandemii są jednak różne.

Świńska grypa (A/H1N1) zarówno jak i koronawirus (SARS-CoV-2) -choć nie jest grypą, to objawiają się podobnie, jak grypa sezonowa: dreszczami, bólem mięśni, gorączką, kaszlem i bólem gardła, zasłabnięciami i ogólnym osłabieniem. Również zaleca się stosowanie tych samych działań w celu profilaktyki: mycie rąk ciepłą woda z mydłem, szczególnie, po pobycie w miejscach publicznych, unikanie kontaktu z chorymi i wzmożona higiena.

Łączna liczba zakażonych "świńską grypą" w okresie pandemii wynosiła od 250 do ponad 500 milionów. Różnice w szacunkach wynikają z deklaracji Światowej organizacji Zdrowia wydanej zaraz po ogłoszeniu stanu pandemii. Zgodnie z podanym komunikatem z początkiem lipca 2009 r. "rosnąca liczba przypadków w wielu krajach sprawiła, że ​​niezwykle trudne, a nawet niemożliwa, jest próba potwierdzenia ich przez kraje w testach laboratoryjnych."

Śmiertelność z powodu zakażenia świńską grypą wynosi około 0,1 proc. Różne szacunki wskazują, że w czasie pandemii grypy A H1N1 w 2009-2010 r., w wyniku powikłań pogrypowych zgon poniosło od 150 do 500 tys. osób na całym świecie - średnio 201 200 zgonów z powodu chorób układu oddechowego (szacunki od 105 700 do 395 600) oraz 83 300 zgonów z przyczyn sercowo-naczyniowych (szacunki od 46 000 do 179 900). 80 proc. zgonów z powodu chorób układu oddechowego i sercowo-naczyniowego miało miejsce u osób w wieku powyżej 65 lat. 

Do dziś na całym świecie potwierdzono ponad 1,2 mln zakażeń koronawirusem. Zgon w wyniku Covid19 poniosło ponad 70 tys. osób. Śmiertelność z powodu koronawirusa wynosi 3,4 proc. 

Grypa sezonowa a choroby pandemiczne

Świńska grypa, od czasu ogłoszenia pandemii w 2009 wciąż towarzyszy lekarzom. Z aktualnych danych epidemicznych ECDC dotyczących grypy wynika, że 76 proc. gryp to grypa typu A a 30 proc. to grypa B. 

W Polsce, w sezonie epidemicznym grypy 2018/2019 zarejestrowano łącznie 4 320 (58,2 proc.) zachorowań wywołanych przez wirus A(H1N1)pdm2009 oraz 3 104 (41,8 proc.) wywołanych przez wirus A(H3N2). Zachorowania wywołane przez wirus grypy typu B stanowiły około 1 proc.

W ocenie prof. Lidii Brydakliczba spowodowanych przez pandemię (koronawirusa - przyp.red.) zgonów jest nieporównywalna ze skutkami zgonów z powodu grypy. - Zgodnie z danymi WHO w ciągu jednego roku na grypę choruje 5-10% dorosłych, 20-30% dzieci, 3-5 mln to ciężkie przypadki, natomiast 290 - 650 tysięcy osób umiera. Ponadto wirus grypy daje bardzo wielorakie powikłania pogrypowe. Przebieg zakażenia jest taki sam. Wirus atakuje układ oddechowy. SARS-CoV-2 jest to nowy wirus, na które społeczeństwo nie ma przeciwciał - mówi prof. dr hab. Lidia Brydak, Kierownik Zakładu Badania Wirusów Grypy oraz Krajowego Ośrodka ds. Grypy w Narodowym Instytucie Zdrowia Publicznego – Państwowym Zakładzie Higieny w rozmowie dla Polityki Zdrowotnej (czytaj: Szczepienie na grypę może pomóc w walce z koronawirusem)

- Grypa jest z nami od ponad 100 lat. Immunologicznie znamy grypę, choć ta każdego roku jest inna. Mutuje, ale przez sam fakt że panuje pandemiczna grypa, jesteśmy zaszczepieni. Koronawirus to nowy wirus, na który nie mamy odporności. Stąd szacunki, że zachorować może 70 proc. zachorowań - mówi dla Polityki Zdrowotnej Igor Radziewicz-Winnicki, b. wiceminister zdrowia, dyrektor w Szpitalu Praskim w Warszawie, specjalista w dziedzinie zdrowia publicznego.

Pandemie w Polsce

Z danych NIZP-PZH wynika, że w Polsce w czasie światowej pandemii (2009-2010) liczba zakażeń świńską grypą, potwierdzonych laboratoryjnie wynosiła 2950 przypadków. Jak powiedział w tamtym czasie Wirtualnej Polsce rzecznik Głównego Inspektoratu Sanitarnego Jan Bondar, liczbę tę należałoby pomnożyć przez trzy, gdyż w poprzednich latach była dużo słabiej rozwinięta diagnostyka zgonów.

Według Raportu Głównego Inspektora Sanitarnego dotyczącego stanu sanitarnego kraju w roku 2010, od początku epidemii w Polsce na grypę A/H1N1 zmarły 182 osoby. Szerzenie zachorowań było szybkie, a szczyt zachorowań na grypę w sezonie 2009/2010 w Polsce przypadł w listopadzie 2009, tj. o ponad 2 miesiące wcześniej niż szczyty zachorowań w latach poprzedzających.

Obecnie w Polsce potwierdzono ponad 4,2 tys. zakażeń koronawirusem. Z powodu Covid-19 zmarło 98 osób. Do dziś koronawirusem na całym świecie zakażonych jest ponad 1,2 mln osób. Zgon w wyniku Covid19 poniosło ponad 50 tys. osób.

Restrykcje w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się epidemii

Z raportów WHO wynika, że najbardziej w wyniku pandemii świńskiej grypy ucierpiały kraje Azji i Ameryki Północnej. W Europie działania prewencyjne ograniczone zostały do czasowego wstrzymania importu artykułów spożywczych, które mogły być źródłem zakażeń. Część krajów zdecydowała o wstrzymaniu prac placówek oświaty. O zamknięciu granic nie było jednak mowy. 

-Wirus grypy A/H1N1/pdm09, który wywołał te zachorowania był to nowy podtyp wirusa grypy typu A. W świecie były i są co sezon epidemiczny szczepionki przeciwko grypie. Ludzie którzy szczepili się wcześniej mieli odporność immunologiczną i w przypadku infekcji nowym podtypem wirusa grypy typu A dochodziło do odporności krzyżowej. WHO nie rekomendowała zastosowania takich restrykcji- mówi prof. Lidia Brydak.

- Obecnie na pewno podjęto działania bardziej radykalne i efektywne. Pandemiczna grypa której się objawialiśmy była łagodniejsza od grypy sezonowej. Częstsza, ale charakteryzowała ją mniejsza liczba zgonów. Jej mechanizm nas nie lękał - mówi Igor Radziewicz-Winnicki.

Skutki ekonomiczne 

Ogłoszenie pandemii spowodowało obciążenie dodatkowymi kosztami podatników wielu krajów. Europejskie kraje poniosły starty głównie w wyniku zakupu szczepionek. Koszty zakupu szczepień na odmianę grypy A/H1N1 dla jednego państwa sięgały setek milionów euro. M.in. Holandia na ten cel przeznaczyła 300 mln Euro, Włochy 185 mln, Niemcy kolejne 417 mln euro a Francja aż 860 mln euro. Kraje te po ustąpieniu pandemii mierzyły się z kolei z negocjacjami z firmami farmaceutycznymi w sprawie zwrotu szczepionek. Różne szacunki wskazują, że przeciw A/H1N1 ostatecznie zaszczepiło się jedynie od 4 do 10 proc. Europejczyków. 

Niezależnie od działań rządu, obywatele proaktywnie podejmują decydują o podjęciu środki ostrożności środki, w tym pozostając w domu, aby uniknąć zakażenia lub w celu opieki nad chorym członkiem rodziny. W tym kontekście WHO podaje, że np. w wyniku absencji w pracy, same Stany Zjednoczone w trakcie pandemii A/H1N1 poniosły 2 mld USD strat w skutek zmniejszenia wydajności pracy.

W przypadku trwającej pandemii koronawirusa państwa już liczą starty w miliardach euro- nie tylko z powodu przeciążonych do granic możliwości systemów ochrony zdrowia, ale także w związku z wstrzymaniem produkcji, pracy czy ograniczeń w przemieszczaniu się. Już wstępne szacunki wskazują, że obecnie trwająca pandemia może być bardziej dotkliwa w skutkach niż kryzys finansowy. (czytaj: OECD: Skutki Covid-19 bardziej dotkliwe niż światowy kryzys finansowy)

JK 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz