Czy Azja miała rację co do skuteczości noszenia maseczek?

02 Kwietnia 2020, 17:30 smog, maska, epidemia, wirus, chiny, koronawirus

Według CNN, w najbliższych tygodniach kolejne rządy mogą zlecać noszenie maseczek ochronnych na twarzy w celu ochrony przed koronawirusem, ponieważ taka taktyka została przyjęta w większej części Azji od początku kryzysu i "wydaje się", że została potwierdzona niższymi wskaźnikami infekcji i szybszym opanowywaniem epidemii.

Jak podkreśla CNN, w innych częściach świata może to być niezrozumiałe po tym, jak przez wiele tygodni urzędnicy ds. zdrowia publicznego, politycy i przedstawiciele mediów, twierdzili, że maski nie pomagają, i zachęcali wszystkich do skupienia się na dokładnym myciu i dezynfekowaniu rąk i utrzymaniu dystansu społecznego.

M.in. Robert Redfield, dyrektor Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorób (CDC), pytany w lutym czy ludzie powinni nosić maski, odpowiedział wprost: „nie”. Jednak w miniony poniedziałek mówił już, że CDC przegląda wytyczne i może zalecić ogólne użycie maski w celu ochrony przed infekcją społeczności. 

W marcu Adrien Burch, ekspert w dziedzinie mikrobiologii na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, zauważył, że prawdopodobnie nie istnieją żadne mocne dowody na poparcie tezy, że noszenie maseczek nie działa. Wskazał na analizę Cochrane Reviev - systemową analizę odnoszącą się do danych zebranych podczas epidemii SARS w 2003 r. Wskazuje ona, że maski pomagają zapobiegać infekcjom wirusowym. Jedno z badań nad transmisją wirusa w społeczności w Pekinie wykazało, że „konsekwentne noszenie maski w miejscach publicznych wiązało się z 70 proc. zmniejszeniem ryzyka złapania SARS”. 

SARS, podobnie jak Covid-19, to choroby układu oddechowego wywołane przez tę samą rodzinę wirusów zwaną koronawirusem.
SARS rozprzestrzenił się na całym świecie, ale największa epidemia dotyczyła Azji, w szczególności Chin kontynentalnych i Hongkongu. Na początku obecne pandemii, wieści o rozprzestrzenianiu się wirusa skłoniły ludzi w całym tym regionie do zakładania masek na twarz, aby się chronić. Od samego początku Hongkong i wiele innych rządów azjatyckich zalecały ludziom noszenie masek w miejscach publicznych, niezależnie od tego, czy wykazują objawy wirusa, czy nie.
 
Tajwan, Korea Południowa i Chiny kontynentalne, wszystkie miejsca gdzie powszechne było noszenie masek, odniosły większy sukces w zapobieganiu poważnym epidemiom lub ograniczeniu ich od razu po rozpoczęciu, niż w Europie i Ameryce Północnej, gdzie maski nie są używane lub są trudne do zdobycia - zauważa CNN. W rozmowie z CNN Ivan Hung, specjalista chorób zakaźnych z Hongkong University School of Medicine, powiedział, że „jeśli spojrzysz na dane w Hongkongu, noszenie maski jest prawdopodobnie najważniejszą rzeczą pod względem kontroli infekcji”.
 
Jak twierdzi mikrobiolog A. Burch, "nawet jeśli jest to tylko maska z tkaniny domowej roboty, jeśli nosisz ją prawidłowo i unikasz jej dotykania, nauka sugeruje, że nie zaszkodzi ci i najprawdopodobniej zmniejszy ekspozycję na wirusa”.

CDC, wraz z WHO oraz kilkoma innymi organami i ekspertami zdrowia publicznego, jednocześnie twierdzą, że maski nie zapewniają ochrony w zwykłych okolicznościach, a zarazem stwierdzają, że są one niezbędne dla pracowników służby zdrowia i opiekunów.

Jak wskazuje CNN, "wydaje się, że próba uniknięcia niedoborów maski dla pracowników opieki zdrowotnej była głównym priorytetem tych, którzy sprzeciwiają się powszechnemu ich stosowaniu". Według CNN, choć motywacja tego mogła być dobra, to faktycznie działania takie mogły pomóc w rozprzestrzenianiu się wirusa, zwiększając w ten sposób liczbę pacjentów w szpitalach.
 
Źródło: CNN
 
BPO
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz