Jak wykorzystać dane w walce z koronawirusem?

07 Kwietnia 2020, 11:36
07 Kwietnia 2020, 11:36

Koronawirus dla wielu osób stanowi śmiertelne niebezpieczeństwo, ale duża część zarażonych przechodzi go bezobjawowo. Dostępne dane na temat śmiertelności pokazują, że choroba stanowi największe ryzyko dla osób starszych i chorych na inne choroby. Jak wykorzystać dane dotyczące koronawirusa piszą eksperci Forum Obywatelskiego Rozwoju.

Różny wiek osób zarażonych koronawirusem jest jednym ze źródeł dużej różnicy w śmiertelności między krajami. Z tego powodu duże znaczenie dla śmiertelności może mieć częstość kontaktów osób młodszych i starszych. Jednak w każdym kraju sposób rozprzestrzeniania się wirusa jest zapewne inny, dlatego konieczne jest możliwie szybkie zbieranie i analizowanie danych dla Polski. Bez szczegółowych danych trudno będzie wskazać najbardziej zagrożonych oraz najefektywniejsze środki zaradcze. Skala pandemii i jej społeczne konsekwencje wymagają wieloobszarowych badań – nie tylko epidemiologów, lecz także m.in. ekonomistów, socjologów i specjalistów od big data. Szeroki dostęp do danych pozwoli na lepsze poznanie mechanizmów przenoszenia wirusa i dokonanie postępów w walce z epidemią, także w obszarze gospodarczym. 
 
Obecnie testy na koronawirusa wykonywane są przede wszystkim u osób z objawami, co zniekształca informacje na temat tego, w których grupach ryzyko zarażenia jest najwyższe. Jest to dobrze widoczne przy porównaniu danych z Korei i Włoch. W ciężko dotkniętych pandemią Włoszech testy wykonywane są przede wszystkim na osobach, które mają objawy. W efekcie powstaje złudne wrażenie, że najwięcej zachorowań jest wśród osób w wieku 70-79 lat. W Korei program testów jest znacznie szerszy i pokazuje zupełnie inny obraz – najwięcej osób z wynikiem pozytywnym jest wśród osób w wieku 20-29 lat, przy czym należy mieć na uwadze, że może to być wynik nielosowego doboru próby (wynikająca z testowania przede wszystkim tych osób, dla których spełnione są przesłanki takie jak objawy lub kontakt z osobą zarażoną).
 
 
Wykres. Zakażeni koronawirusem w podziale na grupy wiekowe
 
Źródło: Andreas Backhaus, Coronavirus: Why it’s so deadly in Italy,
http://medium.com/@andreasbackhausab/coronavirus-why-its-so-deadly-in-italy-c4200a15a7bf
 
 
Zidentyfikowanie osób szczególnie podatnych na zakażenie jest istotne, ponieważ wiele z nich przechodzi chorobę bezobjawowo, a jednocześnie zaraża osoby szczególnie zagrożone, przede wszystkim te w podeszłym wieku. Już teraz pojawiają się hipotezy, że większa śmiertelność we Włoszech wynika ze znacznie częstszych kontaktów osób młodych, ze starszymi, w wyniku czego wirus dotarł do osób najbardziej zagrożonych.* Jednak w każdym kraju sposób rozprzestrzeniania się wirusa może być inny, dlatego konieczne jest możliwie szybkie zbierania i analizowanie danych dla Polski. Bez szczegółowych danych trudno będzie wskazać najbardziej zagrożonych oraz najefektywniejsze środki zaradcze.

Analizy nie należy ograniczać do samego problemu zarażania, ponieważ równie ważny jest cały kontekst ekonomiczno-społeczny. Wiedząc więcej o rozprzestrzenianiu się wirusa, można myśleć o innowacjach organizacyjnych, które ułatwią funkcjonowanie służby zdrowia, edukacji, administracji i firm, przy jednoczesnym minimalizowaniu ryzyka zakażeń. Wymaga to badań nie tylko epidemiologów, lecz także m.in. ekonomistów, socjologów czy specjalistów od big data. Nie wiemy, jak długo potrwa pandemia i czy nie będzie nawrotów, dlatego też istotne jest jak najwcześniejsze umożliwienie publicznym i prywatnym ośrodkom analitycznym rozpoczęcia prac nad rozwiązaniami organizacyjnymi mogącymi skuteczniej chronić przed wirusem nie tylko w okresie blokady (lockdownu), lecz także po nim. 
 
Punktem wyjścia może być upublicznienie i codzienne aktualizowanie przez Ministerstwo Zdrowia zanonimizowanych indywidualnych danych o testowanych osobach (zarówno wyników pozytywnych, jak i negatywnych). Dane te powinny być uzupełnione o podstawowe, łatwo dostępne dane socjoekonomiczne, na przykład:
 
  • wiek
  • zawód
  • praca w systemie ochrony zdrowia
  • powód robienia testu
  • kontakt z osobą zarażoną
  • powiat, w którym dana osoba mieszka
 
Niestety obecnie dane udostępniane przez Ministerstwo Zdrowia są – w porównaniu z tymi upublicznianymi przez rządy wielu innych krajów UE – mocno ograniczone, a kiedy liczba zachorowań zaczęła rosnąć, zaprzestano nawet raportowania przypadków w rozbiciu na powiaty, ograniczając się do szczebla wojewódzkiego. Tymczasem rząd nie powinien zmierzać w kierunku ograniczania ogólnodostępnych danych dotyczących testów i zachorowań, lecz dążyć do poszerzania ich zakresu (po odpowiedniej anonimizacji). Przykład Korei Południowej pokazuje, że zastosowanie podejścia opartego o dane mogłoby pozwolić na odejście od modelu ogólnokrajowej blokady ograniczającej swobodę mieszkańców. Udostępnienie szerszych danych potencjalnie otworzyłoby drogę do odkryć, których w tej chwili nie da się przewidzieć (serendypność).
 
Wraz z budowaniem mocy przerobowej laboratoriów warto rozważyć przeprowadzanie odpowiednio dopracowanych testów serologicznych (na obecność przeciwciał) na losowych, reprezentatywnych grupach mieszkańców. Choć w tej chwili liczba zarażonych najpewniej jest na tyle mała, że w losowej grupie nie będzie takich osób, warto przygotować się na taką ewentualność w sytuacji przedłużającej się pandemii. Punktem wyjścia mogłyby być już istniejące regularne badania GUS (np. BAEL), które łatwo też skalować na całą UE.
 
Takie podejście miałoby kilka zalet:

  • już istniejące schematy losowania dające reprezentatywne próbki;
  • kompatybilność z wcześniejszymi badaniami, ułatwiająca wnioskowanie o zachowaniu poszczególnych grup społecznych.
  • badanie to jest robione także w innych krajach UE, więc możliwe byłoby jego
  • skalowanie

Podobne kroki mogłyby też podjąć inne kraje członkowskie, co pozwoliłoby na przeprowadzanie analiz w oparciu o porównywalne bazy danych w skali całej Unii Europejskiej.
 
Autorzy: 
dr Aleksander Łaszek, główny ekonomista FOR, Marcin Zieliński, ekonomista FOR
 
* https://voxeu.org/article/intergenerational-ties-and-case-fatality-rates
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

Nikt Środa, 08 Kwietnia 2020, 4:18
GIS nie zrobił żadnych narzędzi do pracy każdy powiela tabelki w Wordzie . Lekarze przysyłają zeskanowaną informacje na kartce w kratkę.
ZUS , lekarze, inspekcja pozamykali się z obawy na wyrost i nikt niec nie ruszy by nie być oskarżonym o błędy. Uparcie trzymaja się procedur a pacjenci są bezsilni. Bez badań na poziomie szpitala nie da się funkcjonować.Szpital musi posiadać takie testy które będą na miejscu