Na pytania czytelników Polityki Zdrowotnej odpowiada prof. Marzena Dominiak - Prezydent Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego

08 Kwietnia 2020, 12:25
08 Kwietnia 2020, 12:25

Czy w dobie pandemii można pójść do stomatologa, a jeśli tak, to czy jest to niebezpieczne? I czy każdy gabinet otworzy nam drzwi? Na pytania czytelników Polityki Zdrowotnej odpowiada prof. Marzena Dominiak - Prezydent Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego, Kierownik Katedry i Zakładu Chirurgii Stomatologicznej UM we Wrocławiu. O wyzwaniach i potrzebach opieki stomatologicznej rozmawiał Paweł Koczkodaj. Prezentujemy także poniżej mapę placówek, do których może pójść pacjent.

 

Pani Profesor, jak działa opieka stomatologiczna w czasie pandemii - czy dzisiaj można dostać się na zwykłą, planową wizytę do stomatologa?

Opieka stomatologiczna w czasie pandemii wygląda inaczej, nie jest to opieka planowa 
- niestety nie jesteśmy w stanie zrealizować wszystkich świadczeń zdrowotnych, które były zaplanowane wcześniej - głównie mówimy tutaj o leczeniu estetycznym, które obecnie musi być odłożone na bok. Opieka skupia się aktualnie przede wszystkim na pacjentach, którzy powinni być przyjęci w trybie przyspieszonym - pilnym. Są to osoby z bólem, po urazach, wymagające leczenia zachowawczego, kiedy wystąpi np. zgorzel zęba, zapalenie miazgi zęba, powikłania ropne, ale także osoby wymagające leczenie zmian potencjalnie nowotworowych i nowotworowych. Tacy pacjenci nie mogą czekać i powinni jak najbardziej zgłosić się na wizytę, niezależnie od obecnej sytuacji epidemiologicznej.

Co z pacjentami ortodontycznymi?

W przypadku pacjentów ortodontycznych, jeśli pojawiają się awarie aparatu, pacjent również powinien zgłosić się do lekarza. Dlaczego? - ponieważ mogą wystąpić uszkodzenia błony śluzowej, powodowane przez niesprawne elementy aparatu, w tym nadżerki czy przerosty błony śluzowej lub inne podobne powikłania. Przy długotrwałym braku pełnego i dobrze funkcjonującego aparatu może dojść także do niekontrolowanych przemieszczeń zębów. Takie wizyty jak najbardziej się odbywają. 

Chirurgia?

Chirurgia również funkcjonuje - wykonywane są wszelkiego rodzaju ekstrakcje pourazowe, czy te związane z destrukcją, dolegliwościami bólowymi, ropniami oraz leczenie w przypadku zmian nowotworowych czy potencjalnie nowotworowych. W tych przypadkach leczenie prowadzone jest standardowo, natomiast jeśli było zaplanowane np. usunięcia zęba mądrości w związku z planowanym leczeniem ortodontycznym - takie zabiegi muszą niestety poczekać, podobnie jak planowe zabiegi przedprotetyczne i implantologiczne. Jesteśmy zmuszeni ograniczać liczbę zabiegów do tych, które ze względów zdrowotnych muszą być naprawdę wykonane. 

Część gabinetów stomatologicznych jest obecnie zamknięta, lub funkcjonuje w ograniczonym zakresie. Gdzie mają kierować się pacjenci?

Na stronie internetowej Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego dostępna jest  ogólnopolska mapa placówek stomatologicznych do których mogą zgłaszać się pacjenci w nagłych przypadkach. Na liście znajdują się placówki, które funkcjonują zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Zdrowia i Polskiego Towarzystwa Stomatologicznego. Autorami mapy z listą takich miejsc jest lekarz dentysta Olga Sowińska oraz technik dentystyczny Rafał Szymelfejnik. Jako PTS postanowiliśmy pomóc rozbudować i wesprzeć ten projekt. 

Oprócz wspomnianej mapy, na stronie internetowej PTS pacjenci, ale także personel medyczny może znaleźć wiele rzetelnych informacji - opartych wyłącznie o sprawdzoną wiedzę naukową - odnoszących się do leczenia stomatologicznego w czasie pandemii koronawirusa. 

To właśnie z Państwa strony internetowej dowiedziałem się, że PTS wspiera akcję „Nie panikuję. Leczę odpowiedzialnie” - co to znaczy leczyć odpowiedzialnie w kontekście opieki stomatologicznej i koronawirusa?

Wiemy o tym, że koronawirus jest wysoce zakaźny, rozprzestrzenia się drogą kropelkową - co dla nas, jako stomatologów jest szczególnie istotne. Dlaczego? Wirus ma bardzo duże powinowactwo do receptorów znajdujących się w śliniankach, w związku z czym będzie kumulował się w ślinie i będzie go tam po prostu więcej. Stomatolodzy pracując w polu oddechowym pacjenta są więc szczególnie narażeni na zakażenie. Ponadto każda procedura stomatologiczna jest związana z kontaktem z błoną śluzową pacjenta i jego śliną. Dlatego też powinniśmy zachowywać szczególną ostrożność - musimy pamiętać, aby przygotować gabinet stomatologiczny, a także i siebie, na zasadzie dwustronnego zabezpieczenia, tzn. aby pacjent nie uległ zakażeniu w gabinecie i aby personel nie zakaził się od pacjenta. 

Co to oznacza w praktyce? 

Oprócz tego, że w gabinecie stomatologicznym wszystkie narzędzia są jak zawsze sterylne, musimy poszerzyć zabiegi dezynfekcyjne o obszary, które nie były poddawane aż tak radykalnej antyseptyce. Wirus może znajdować się wokół fotela dentystycznego (unitu) w promieniu do 3 metrów. W życiu codziennym, jako zabezpieczającą nas przed zakażeniem uznano odległość 2 metrów. Proszę jednak zwrócić uwagę, że wykonując zabiegi, wspomagamy rozprzestrzeniania się wirusa w gabinecie używając aerozoli czy spreju. Szczególnego znaczenia nabiera teraz dezynfekcja powietrza. Wirus może przeżyć w powietrzu nawet do 3 godzin. Nie wykonując dezynfekcji i przyjmując kolejnych pacjentów, wirus może być w ten sposób łatwo transmitowany. Dlatego powinniśmy stosować różnego rodzaju oczyszczacze powietrze z filtrami HEPA, lampy UV oraz wietrzyć gabinet. Ważną kwestią są również środki ochrony osobistej - kombinezony, gogle, kaptury, czepki itd. - jest to bardzo szeroki zakres działania. Nie możemy zapomnieć jak ważną kwestią jest te kompleksowa informacja udzielana pacjentowi przy rejestracji. Idealną sytuacją byłoby wyznaczanie opiekunów pacjenta - osób, które zebrałyby wywiad epidemiologiczny i przygotowały pacjenta do wizyty. Docelowo, pacjent powinien być przyjmowany bez oczekiwania w kolejce i bez kontaktu z innymi pacjentami. 

 

Czy tak radykalne wzmocnienie - ale co za tym idzie wydłużenie w czasie - procedur związanych z ochroną przed ewentualnym zakażeniem, nie spowoduje spadku dostępności świadczeń stomatologicznych?

Postępując zgodnie ze sztuką, musimy liczyć się ze znacznie wydłużonym czasem, jaki  trzeba poświęcić jednemu pacjentowi. Ta dostępność świadczeń stomatologicznych rzeczywiście obecnie się zmniejsza, ale jest to - mam nadzieję - efekt tymczasowy, wynikający wyłącznie z troski o bezpieczeństwo pacjenta i personelu medycznego. 

Czy dentobusy są dobrym pomysłem na zwiększenie dostępności, o której rozmawiamy? 

Uważam, że to dobry pomysł. Wszędzie tam, gdzie występuje problem z dostępem do leczenia stomatologicznego, dentobus może okazać się dobrym rozwiązaniem. Często taka forma świadczenia opieki jest jedyną możliwością na danym obszarze. Należy jedynie pamiętać o racjonalnym zaplanowaniu lokalizacji dentobusów (raczej obszary poza dużymi ośrodkami miejskimi) i przestrzeganiu zasad aseptyki i antyseptyki dla zachowania najwyższej sterylności.

Jeśli obecna sytuacja epidemiologiczna będzie przedłużać się w czasie, jaka jest koncepcja PTS na dalsze funkcjonowanie opieki stomatologicznej?

Staramy się urealnić wszelkie procedury. Na pewno musimy być podzieleni na dwie grupy i sądzę, że to rozwiązanie powinno być obecnie priorytetem Ministerstwa Zdrowia i Narodowego Funduszu Zdrowia w kontekście stomatologii i koronawirusa - pierwsza grupa to odpowiednio dofinansowane gabinety, które będą przyjmowały pacjentów z kwarantanny i pacjentów z koronawirusem. W każdym województwie powinno być 2-3 takie miejsca. Druga grupa, to gabinety w których powinna być zwiększana świadomość odnośnie infekcyjności koronawirusa oraz wprowadzane wzmożone procedury ochrony pacjentów i personelu.

Raczej nie możemy spodziewać się, że wirus zniknie całkowicie - być może, jak mówił ostatnio Prof. Krzysztof Simon - dolnośląski wojewódzki konsultant ds. chorób zakaźnych - wirus zmutuje i nie będzie już tak zjadliwy. Jednak na razie musimy skupić się na zorganizowaniu jak najlepszej opieki w obecnych, szczególnych warunkach, zakładając że taka sytuacja będzie jeszcze trwała jakiś czas. Na pewno powinniśmy zwrócić uwagę na zmianę nawyków i utrwalenie ich w szczególności w kontekście wzmożonej antyseptyki i aseptyki. Standardy opieki aseptycznej i antyseptycznej na pewno zostaną poszerzone i sądzę, że w takiej formie zostaną już z nami na dłuższy czas. 

Bardzo ważną dla nas sprawą, obecnie ale i na przyszłość, jest także wsparcie w zapewnieniu personelowi medycznemu w gabinetach stomatologicznych odpowiednich środków ochrony osobistej. PTS jest właśnie w trakcie organizacji dostawy bezpośredniej środków ochrony osobistej z Chin. Mamy już zgodę Głównej Izby Celnej. Oczekujemy jeszcze na zgodę Ministerstwa Zdrowia. 

Czy stomatolodzy w innych krajach stawiają obecnie czoła podobnym wyzwaniom, jak te o których Pani wspomniała?

We wszystkich krajach europejskich i w innych częściach świata występują podobne problemy. W niektórych krajach widzimy jedynie mniejsze obostrzenia względem przygotowania gabinetu stomatologicznego w czasie epidemii - co wynika w różnicy w prowadzeniu polityki zarządzania obecną sytuacją epidemiologiczną w różnych państwach. W niektórych krajach, np. w Niemczech, a konkretnie w Saksonii, wyznaczono około 60 gabinetów, które obsługują wyłącznie pacjentów z koronawirusem i w trakcie kwarantanny - reszta gabinetów funkcjonuje właściwie normalnie, oczywiście z zachowaniem środków bezpieczeństwa. Nie zawęża się jednak aż tak bardzo ilości wykonywanych zabiegów. Z kolei w Indiach, wśród stomatologów stosowana jest hydroksychlorochina, lek który według niektórych doniesień może być pomocny w leczeniu przebiegu COVID-19 - w Indiach natomiast stosuje się go również profilaktycznie.  

Kończąc naszą rozmowę - jaka jest Pani najważniejsza rekomendacja zmiany systemowej w kontekście opieki stomatologicznej - po ustaniu pandemii koronawirusa?  

Oczywiście jest to wyższy stopień dofinansowania stomatologii, która w Polsce jest bardzo mocno sprywatyzowana. Mamy bardzo niewielki odsetek stomatologów, którzy pracują w ramach NFZ - jest to maksymalnie 20% lekarzy stomatologów. Z drugiej strony, poziom wyceny poszczególnych świadczeń stomatologicznych jest bardzo niski. Dostępność i sposób wyposażenia publicznych gabinetów również wymaga poprawy. Niestety, stomatologia nie jest traktowana priorytetowo w medycynie, co powoduje że często jesteśmy niedofinansowani. Zmiana postrzegania stomatologii jest niezbędna - chcielibyśmy aby była ona włączona do ścisłej grupy usług medycznych - nie chcemy stać na uboczu. 

Rozmawiał dr Paweł Koczkodaj

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz