"Odmrażanie" świadczeń zdrowotnych - w MZ trwają prace

23 Kwietnia 2020, 12:40 koronawirus covid epidemia pandemia szpital zakaźny

- W Ministerstwie Zdrowia trwają prace nad zaleceniami, bo nie było żadnego zakazu świadczenia innych usług medycznych, które aspekty medycyny stopniowo powinniśmy przywracać - poinformował w czwartek rzecznik resortu zdrowia Wojciech Andrusiewicz. Jak przypomniał, rozpoczęto od szczepień obowiązkowych, które od 18 kwietnia zostały przywrócone.

- Zamrożenia służby zdrowia nie było,  nie było decyzji MZ aby zamrażać jakiekolwiek inne świadczenia zdrowotne, które nie wiążą się z COVID19, jednak co logiczne większość sił została skierowana na front walki z COVID i ze względu na bezpieczeństwo pacjentów, usługi w szpitalach i poz zostały ograniczone. Teraz nasza rolą jest odmrozić te świadczenia, ponieważ nie może być tak, że skupiamy się jedynie na COVID19, a w innych dziedzinach medycyny będzie dochodziło do zwiększonych zachorowań. W MZ trwają prace nad zaleceniami, bo nie było żadnego zakazu świadczenia innych usług medycznych, które aspekty medycyny stopniowo powinniśmy przywracać - mówił rzecznik resortu zdrowia podczas czwartkowego briefingu. - Rozpoczęliśmy od szczepień obowiązkowych i od 18 kwietnia powinniśmy szczepić się obowiązkowo - przypomniał.

Zapewnił, że środki ochrony osobistej trafiają do placówek medycznych. - Nie ma już większego problemu z dostępem do środków ochrony osobistej, to już nie ten etap, gdy walczyliśmy o każdą maseczkę - mówił.

Wybory prezydenckie

Rzecznik pytany o rekomendacje ministra zdrowia dotyczące ustawy o korespondencyjnym głosowaniu w wyborach prezydenckich 10 maja br., podkreślał, że resort bierze pod uwagę różne analizy.

- Mamy list do prof. Łukasza Szumowskiego z Bawarii, jeżeli otrzymamy zgodę nadawcy, że można posłużyć się danymi, to zostaną one zaprezentowane - mówił W Andrusiewicz. Wyjaśnił, że to uczony z jednego z uniwersytetów w Bawarii, który przeanalizował dane epidemiologiczne związane z wyborami w Bawarii. - Towarzystwo epidemiologiczne w swojej opinii takich danych nie przedstawiło - dodał.

- Bierzemy pod uwagę różne analizy, nie tylko wyłącznie jedną, która została przesłana. My bazujemy na tym, co może być w Polsce odnosząc się zarówno do wyborów w Bawarii, do wyborów przeprowadzanych W Korei, które nie były wyborami korespondencyjnymi. Każde twarde dane są brane pod uwagę - zapewniał.

- Jeżeli będzie ustawa, to po wydaniu i podpisaniu ustawy, minister jest zobligowany do wydania w rozporządzeniu dokładnych wskazań medycznych do zabezpieczenia procesu wyborczego, do przeprowadzenia bezpiecznych wyborów - wskazał.

Testy

Rzecznik pytany o zmianę wyceny testów, wyjaśnił, że od wczoraj to 280 zł, a nie 450 zł, jak na początku epidemii. Wyjaśnił, że zmiana wyceny wynika z tego, że jesteśmy na innym etapie epidemii, a więc inne są już ceny zakupu testów, a także koszt wykonania przez laboratorium, gdy te robią ich więcej.

Pytany o zapowiadane szybkie testy antygenowe wyjaśnił, że ich walidacja jeszcze trwa. - Nie możemy wypuścić na rynek testów, które nie przejdą walidacji. PZH i dwa warszawskie szpitale badają próbki testów antygenowych i sprawdzają ich wiarygodność. Mamy je zakontraktowane, ale czekamy na walidację - mówił.

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz