Ile wystawiono mandatów za brak maseczki? Policja odpowiada

23 Kwietnia 2020, 16:22 maska maseczka koronawirus covid pandemia epidemia

Obowiązek zasłaniania ust i nosa w miejscach ogólnodostępnych wprowadzono od ubiegłego czwartku. Za niestosowanie się do nakazu grozi kara od 500 zł do 5 tys. zł. W niektórych przypadkach łamania zasad kwarantanny może grozić nawet do 30 tys. zł grzywny. Czy to dodatkowo mobilizuje nieprzekonanych do stosowania się do zaleceń ekspertów?

- Nikt nie będzie karał kwotą 30 tys. zł tylko za brak maseczki. To nie łamanie kwarantanny, żeby nakładać tak wysokie kary- mówił minister zdrowia Łukasz Szumowski przy ogłoszeniu obligatoryjnego zasłaniania ust i nosa . - Poza tym myślę, że problem będzie marginalny, bo Polacy stosują się do tego nakazu - zapewniał minister.

Od wprowadzenia obowiązku minęło już parę dni, od jego ogłoszenia ponad tydzień. Z własnych obserwacji możemy potwierdzić, że w dużych miastach, osoba w miejscu publicznym bez maseczki na twarzy to widok rzadki. Niestety nieco powszechniejsza jest praktyka zsuwania maski na szyję w celu, np. zapalenia papierosa. Takie zachowanie już kwalifikuje się do nałożenia na daną osobę kary. Informacje o takich interwencjach coraz częściej przebijają się w mediach lokalnych. Co jakiś czas dochodzą do nas informacje o jednostkowych przypadkach karania przez funkcjonariuszy policji przechodniów, łamiących przyjęte zasady społecznej izolacji. Przy każdej z tych informacji rzecznicy lokalnych komisariatów zapewniają, że "mandaty są niskie", a samo "wystawienie mandatu zależne jest od postawy osoby, wobec której podejmowane były czynności służbowe."

Jaki "margines" stanowią osoby niestosujący się do przepisów?

Własne obserwacje, doniesienia lokalnych mediów oraz wyniki ostatniego sondażu firmy Biostat, (Tylko co piąty Polak wierzy w skuteczność maseczek ochronnych) skłoniły nas do zapytania Polskiej Policji, ile i jakie interwencje podjęli policjanci w związku z łamaniem zasad zasłaniania ust i nosa oraz zakazu gromadzenia się, od początku wprowadzenia przepisów.
 
Ku naszemu zdziwieniu, w odpowiedzi biura prasowego Policji zostaliśmy skierowani do Głównego Inspektoratu Sanitarnego. 
 
Rzecznik GIS, Jan Bodnar w rozmowie z Polityką Zdrowotną, zapewnił, że w jego ocenie "jako społeczeństwo, jesteśmy bardzo zdyscyplinowani".
 
 
- Potwierdziliśmy jedynie sporadyczne przypadki łamania zasad dozoru sanitarno-epidemicznego i kwarantanny domowej - mówi GIS przekazując nam szczegółowe dane dot. podjętych interwencji przez służby sanitarne. 

Od początku działań GIS wydał 1 626  decyzji administracyjnych, a kwota kar nałożonych na osoby niestosujące się do wytycznych GIS wynosi 8 304 987,50 zł.

Zapewnił nas jednak, że GIS nie jest w stanie odpowiedzieć na zadane przez nas pytania. Inspektorat odpowiada jedynie za nadzór nad osobami objętymi kwarantanną domową lub dozorem sanitarno-epidemiologicznym.

- Nie patrolujemy ulic, nie wypisujemy mandatów przechodniom. Nie mamy nad tym kontroli - stwierdził rzecznik. 

 
Wróciliśmy ponownie z naszymi pytaniami do biura prasowego Policji. Tym razem, z odpowiedzi  wynika, że Komenda Główna Policji "nie prowadzi takich danych statystycznych, gdyż nie ma takiego obowiązku".
JK
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz