Rząd łagodzi obostrzenia. Po majówce rusza rehabilitacja, żłobki, galerie handlowe

29 Kwietnia 2020, 11:17 SZUMOWSKI MORAWIECKI

Rząd łagodzi obostrzenia. Jest decyzja o otwarciu po majówce żłobków, przedszkoli, galerii handlowych, hoteli, bibliotek, muzeów, a także uruchomienie rehabilitacji pacjentów w warunkach reżimu sanitarnego.

Premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji w środę poinformował, że decyzje dotyczące odmrażania kolejnych etapów mają na celu to, aby życie gospodarcze nabrało tempa. - Jesteśmy przekonani, że pewną kontrolę nad koronawirusem przejęliśmy, ale musimy tu działać ostrożnie i elastycznie. Czasami przyspieszamy luzowanie obostrzeń, a czasami będzie trzeba zrobić krok wstecz - mówił.

- Stopniowo otwieramy gospodarkę, ale nie luzujemy reguł sanitarnych - podkreślił.

Otwarte żłobki, przedszkola, hotele, miejsca noclegowe i galerie handlowe

- Od 6 maja chcemy dopuścić możliwość otwarcia żłobków i przedszkoli. Wytyczne Ministerstwa Zdrowia określają warunki, na jakich będzie to możliwe - poinformował. Dodał, że to organy założycielskie zdecydują każdorazowo o otwarciu takiej placówki. Jednocześnie zapewnił, że dla osób które nie będą mogły oddać dzieci do żłóbka czy przedszkola, nadal będą zasiłki opiekuńcze.

- Od 4 maja otwieramy hotele i miejsca noclegowe - mówił szef rządu wyjaśniając, że otwarcie nastąpi dopiero po majówce, po to, abyśmy nie ruszyli tłumnie na majówkę.

Od 4 maja będą mogły być otwarte także sklepy w galeriach handlowych, jedna z pewnymi ograniczeniami - 1 osoba na 15 m2 powierzchni sklepowej.

Odmrożenie rehabilitacji

- To luzowanie obejmie też ważną dziedzinę w służbie zdrowia, którą jest rehabilitacja. To zabiegi bardzo ważne dla zdrowia, konieczne do przeprowadzania w pewnych cyklach i też będą dostępne od 4 maja - wyjaśnił premier.

Jak poinformował, otwarte zostaną także instytucje kultury: biblioteki, galerie sztuki i muzea.

- Poszerzamy też możliwości uprawiania sportu na obiektach otwartych, np. orliki, boiska szkolne - dodał.

Zapowiedział, że przyszłe etapy będą ogłaszane w cyklu dwutygodniowym, ale zastrzegł że rząd może przyspieszać różne dziedziny, m.in. niektóre usługi.

- Nikt nie jest w stanie dziś powiedzieć, na jakim etapie zwalczania pandemii jesteśmy, ale dzięki naszym odpowiedzialnym działaniom, już dziś możemy zwalniać ograniczenia w gospodarce. Ale to od dyscypliny społecznej zależy tempo dalszego uwalniania gospodarki. Utrzymujmy tę dyscyplinę społeczną – apelował.

Więcej testów, nowe warunki pracy w DPS i ZOL

Z kolei minister zdrowia Łukasz Szumowski podkreślał, że dane z ostatnich dni pokazują, iż "więcej osób zdrowieje, niż ulega zakażeniu". - Chciałbym, aby w tym kierunku wszystko przebiegało - dodał. 

Zapewniał, że resort zdrowia podejmuje różne działania, by zwiększyć liczbę przeprowadzanych testów. - Razem z wojskami obrony terytorialnej chcemy testować personel w Domach Pomocy Społecznej i Zakładach Opiekuńczo-leczniczych - mówił.

Jak mówił, MZ jest też w trakcie wprowadzania "drive thru". Chodzi o możliwość udania się własnym samochodem osoby w 12 dniu kwarantanny do specjalnego namiotu, aby pobrać od niej wymaz do testu bez wysiadania z auta.

Jak zapowiedział minister, planowane jest też wdrożenie nowego modelu pracy personelu w DPS-ach: 7 dni w pracy, 7 dni w domu. Zapewnił, że przewidziano dodatki za tę uciążliwość dla personelu medycznego, a ich miesięczny koszt to ok. 50 mln zł. - Mamy nadzieję, że to zminimalizuje ryzyko zakażenia w miejscach, gdzie są osoby słabsze, osoby chore - mówił.

- Kolejne etapy, które chcielibyśmy jak najszybciej wdrożyć zależą od oceny wskaźników, m.in. udziału procentowego wolnych łóżek zakaźnych, udziału procentowego wolnych respiratorów dla pacjentów z COVID, odsetka nowych zakażeń względem średniej z poprzedniego tygodnia (...) - mówił szef resortu zdrowia. Podkreślał, że zależy to też przede wszystkim od tego, czy my też będziemy odpowiedzialni, będziemy się dystansowali i będziemy przestrzegali zasad izolacji społecznej oraz nosili maseczki.

Odmrażanie służby zdrowia

Według ministra proces odmrażania gospodarki jest konieczny, bo jeżeli tego nie zrobimy, to ilość osób chorych na inne choroby, które nie będą mogły zrobić diagnostyki, badań profilaktycznych, będzie rosła, co za jakiś czas może dać ujemne skutki. Więc 

- Również w służbie zdrowia, gdzie takich stricte zakazów poza nielicznymi zabiegami planowymi nie było, widzimy, że ok. 30 proc. tej działalności medycznej została spowolniona - stwierdził minister zdrowia. - Chcielibyśmy, aby już wracały te wszystkie możliwe zabiegi czy rehabilitacja, badania profilaktyczne czy przyjęcia pacjentów w AOS - dodał. Jak podkreślał, na szczęście mamy telemedycynę, która w jego ocenie "okazała się być zbawienna", mamy e-receptę, bez której sytuacja polskich pacjentów w czasach epidemii byłaby bardzo trudna. Na szczęście ta informatyzacja służby zdrowia poszła do przodu i wykorzystujmy ją. Ale dajmy pacjentom też te zabiegi, te badania, które są potrzebne, aby ochronić ich zdrowie na przyszłość - mówił.

Na pytanie o możliwość porodów rodzinnych i odwiedzin na oddziale położniczym, stwierdził, że takiego odgórnego zakazu nie było i zależy to od możliwości danego szpitala, czy jest możliwość izolacji jednej rodziny od drugiej, która jest obok. - Jeżeli jest możliwość dystansowania (od siebie poszczególnych rodzin- przyp. red.), to dyrektorzy placówek mogą myśleć o tym, aby wprowadzić z powrotem te porody rodzinne - wskazał.

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz