NEWS: Refundacyjny Tryb Rozwojowy - czy wracają prace w MZ? AKTL.

30 Kwietnia 2020, 17:26 leki

Czy w Ministerstwie Zdrowia wracają prace nad Refundacyjnym Trybem Rozwojowym? Jak dowiedziała się redakcja Polityki Zdrowotnej, ministerstwo zdrowia poprosiło firmy farmaceutyczne, zarówno polskie, jak i zagraniczne, innowacyjne oraz generyczne, o informacje na temat miejsc wytwarzania leków oraz substancji czynnych. MZ wskazało, że ma to związek z prowadzonymi pracami dotyczącymi refundacyjnego trybu rozwojowego (RTR). 

Pismo podpisane przez wiceministra zdrowia Macieja Miłkowskiego trafiło do firm w środę wieczorem. MZ prosi m.in. o wskazanie miejsca wytwarzania z wyłączeniem pakowania, a także miejsca produkcji substancji czynnej, możliwości transferu produkcji do Polski. Prosi także o informacje ws. ewentualnej licencji  na wytwarzanie w odniesieniu do każdego leku, dla którego została wydana decyzja MZ o objęciu refundacją i ustaleniu urzędowej ceny zbytu, w której firma została wskazana jako wnioskodawca (w rozumieniu ustawy refundacyjnej).
 
Ministerstwo wyjaśniło w liście, że prosi o te informacje w związku z prowadzonymi pracami analitycznymi dotyczącymi RTR. 
Może to oznaczać, że w MZ wracają prace nad Refundacyjnym Trybem Rozwojowym, o których w ostatnim czasie nie było nic słychać.
 
 
Rejestry państwowe niewystarczające
Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski potwierdził Polityce Zdrowotnej, że "producenci otrzymali pismo z prośbą o dane dotyczące produkcji".
 
- Z rejestrów państwowych, np. wykazu produktów leczniczych dopuszczonych do obrotu na terytorium RP niestety nie wynika jakie dokładnie leki są faktycznie produkowane i sprzedawane w Polsce. Podmioty odpowiedzialne rejestrują często główne miejsca wytwarzania i alternatywne. Często wytwórców jest kilku w wielu krajach - wyjaśnił wiceminister.
 
- Jako MZ, chcemy mieć pełną informację w tym zakresie także po to, aby przygotować plany dotyczące RTR. Aby przygotować dobre zapisy musimy znać dokładne dane i oczywiście mieć gotowe wyliczenia - powiedział Polityce Zdrowotnej M.Miłkowski.
 
 
Przemysł Farmaceutyczny proponuje RTR Plus
 
Barbara Misiewicz-Jagielak, wiceprezes Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego, potwierdziła w rozmowie z Polityką Zdrowotną, że producenci takie pismo otrzymali.

Jak poinformowała, w ostatnim czasie odbyły się także dwa spotkania przedstawicieli Związku z wiceministrem M.Miłkowskim, podczas których przedstawił on swoją koncepcję, a związek przedstawił swój projekt wprowadzenia RTR.

- Te propozycje, które na razie nam przedstawiono, według nas, nie wpłyną na wzrost produkcji krajowej - stwierdziła B. Misiewicz-Jagielak. 

- Pokazywaliśmy ministrowi nasz projekt RTR Plus, który jest gotowy do wdrożenia natychmiast i bezkosztowo. Według naszego projektu należy wyróżnić tych producentów, którzy leki produkują w Polsce. Taka firma otrzymałaby tytuł "Partnera polskiej gospodarki" i w zamian za produkcję na terenie Polski, miałby gwarantowane ceny maksymalne zgodne z ustawą, czyli wiedziałby po jakiej cenie może sprzedawać leki. Dzięki temu nie musiałby przed każdym spotkaniem z komisją ekonomiczną, obawiać się porównania ceny do najtańszego chińskiego leku. Partner nie byłby także karany Pay-backiem. RTR Plus zakłada też, że lek innowacyjny firmy zagranicznej, która produkuje w Polsce, miałby pierwszeństwo w refundacji w sytuacji, gdy będzie porównywalny z innym produkowanym poza granicami naszego kraju - wyjaśniła wiceprezes PZPPF. 

Z kolei jak relacjonowała, "minister chciałby wyróżnić nie producenta, ale lek produkowany w Polsce, z wyłączeniem etapu pakowania; taki lek miałby mieć wyższą cenę niż średnia ważona odpowiedników od konkurencji".

- To oznacza, że nadal ta cena leku nie byłaby pewna, a więc skłonność producentów do rozwoju produkcji w Polsce nie zwiększy się - ocenia tę propozycję wiceprezes PZPPF. Minister chciałby też promować leki produkowane na bazie polskiego API, czyli substancji czynnej wyprodukowanej w Polsce. Miałyby one mieć wyższą dopłatę NFZ. - Zaproponowaliśmy, aby także leki licencyjne były objęte jakimiś korzystniejszymi warunkami - dodała B. Misiewicz -Jagielak.

Liczy się czas

Wiceprezes PZPPF zwróciła uwagę, że na podstawie danych od firm, o które poprosił wiceminister, chce on ocenić skalę produkcji leków w Polsce, co może potrwać, gdy tymczasem projekt PZPPF jest gotowy do wdrożenia. Jak zaznaczyła, ważne jest tu jak najszybsze wprowadzenie RTR-u, który zatrzyma produkcję w Polsce, ponieważ inne kraje także pracują nad wdrożeniem takich rozwiązań, aby ściągnąć produkcję do siebie.

- Epidemia pokazała jak kraje uzależniły się od produkcji leków głównie w Chinach oraz jak istotna jest produkcja krajowa ze względu na zapewnienie bezpieczeństwa dostępu do leków - podkreśliła.

B.Misiewicz Jagielak zwraca ponadto uwagę, że oprócz bezpieczeństwa lekowego, krajowa produkcja farmaceutyków może być także znaczącym elementem rozwoju gospodarki, co wielokrotnie podkreślał premier. Jest to niezwykle istotne biorąc pod uwagę kryzys gospodarczy związany z epidemią koronawirusa.

Beata Pieniążek-Osińska

 
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz