Fundusz Medyczny i Fundusz Modernizacji Szpitali - tylko obietnice?

05 Maja 2020, 14:22 pieniądze

Zapowiadany Fundusz Medyczny oraz Fundusz Modernizacji Szpitali łączy to, że najwięcej usłyszeliśmy o nich podczas konwencjach wyborczych, jednak o szczegółach nadal nic nie wiadomo. W związku z epidemią koronawirusa i jej skutkami dla budżetu oraz sektora ochrony zdrowia, można być sceptycznym: czy, kiedy i w jakim kształcie te fundusze ujrzą światło dzienne.

Podczas konwencji wyborczej w minioną sobotę ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda poinformował, że prace nad zapowiedzianym dwa miesiące wcześniej Funduszem Medycznym są na ukończeniu. 

– Zdecydowałem, że zostanie stworzony – i już jest tworzony, bo ustawa jest w tej chwili pisana zarówno w kancelarii prezydenta, pod moim bokiem, w ramach Narodowej Rady Rozwoju, sekcji ochrony zdrowia, jak i w Ministerstwie Zdrowia: projekt jest w tej chwili tworzony, jest na ukończeniu – Fundusz Medyczny - mówił prezydent.

O powstaniu Funduszu Medycznego usłyszeliśmy pierwszy raz na początku marca, gdy A.Duda mimo apeli opozycji o przekazanie na onkologię 2 mld zł, które miały zasilić budżet mediów publicznych, podpisał ustawę o przekazaniu środków TVP. Podczas konferencji, gdy ogłosił decyzję ws. tej ustawy jednocześnie poinformował, że utworzony zostanie Fundusz Medyczny. Jak mówił wówczas, to fundusz na sfinansowanie leczenia m.in. pacjentów onkologicznych oraz cierpiących na choroby rzadkie, które nie jest refundowane w Polsce. W tym roku jednak, duża część tego Funduszu pójść ma na walkę z epidemią koronawirusa.

Temat Funduszu Medycznego wrócił podczas sobotniej konwencji A. Dudy, który wyjaśniał, że fundusz ten jest potrzebny, by „rodzice nie musieli błagać o pieniądze dla dzieci, żeby nie musiały być organizowane zbiórki publiczne, aby te choroby rzadkie mogły być leczone także i poza granicami” (...) "żeby operacja, jak trzeba, jeśli jest wykonywana poza granicami, mogła być wykonana poza granicami. Żeby te pieniądze były, żebyśmy mieli też pieniądze na rozwój nowoczesnej infrastruktury w polskich szpitalach. Dodatkowe pieniądze, obok normalnych budżetów, którymi posługuje się na co dzień NFZ".

23 marca br. wiceminister Sławomir Gadomski w odpowiedzi na interpelację poselską o projekt ustawy o Funduszu Medycznym stwierdził, że "w resorcie trwają prace nad przygotowaniem szczegółowych założeń Funduszu, w tym zakresu wsparcia, wskaźników, a także ram finansowych. Trwają również prace nad przygotowaniem zasad aplikowania o środki". W połowie kwietnia odpowiadając na kolejną interpelację dotyczącą Funduszu S.Gadomski wskazał, że "szczegółowe założenia Funduszu Medycznego zostały przygotowane i obecnie znajdują się na etapie uzgodnień w ramach Ministerstwa Zdrowia".

"Niemniej jednak należy mieć na uwadze, że z uwagi na obecną sytuację epidemiologiczną i panującą pandemię, termin zakończenia ww. prac nie jest możliwy do określenia" - podkreślił.

Co z modernizacją szpitali?

Sytuacja finansowa szpitali w tym roku w związku ze wstrzymaniem przyjęć planowych oraz dodatkowymi kosztami zakupu środków ochrony osobistej raczej lepsza nie będzie. Doszła też od początku roku podwyżka pensji minimalnych, co pociągnęło za sobą podwyżki w całej siatce wynagrodzeń. Niewykluczone, że personel medyczny upomni się również o wyższe wynagrodzenia jako docenienie ich pracy przy walce z COVID-19. Z pewnością więc szpitale nie będą miały własnych środków na inwestycje w budynki i sprzęt.

Tu z pomocą miał przyjść fundusz modernizacji szpitali w wysokości 2 mld zł, którego utworzenie we wrześniu ubiegłego roku zapowiedział premier Mateusz Morawiecki na konwencji wyborczej PiS. Potem tę obietnicę powtórzył w swoim exposé, przekonując, że będą pieniądze na to, żeby w szpitalach nie było "obdrapanych ścian".

Jak wyjaśniał minister zdrowia, "zapowiedziany fundusz umożliwi placówkom, szczególnie powiatowym, lepsze inwestowanie”, jednak przyznał, że szczegóły dotyczące źródeł finansowania tego funduszu nie są dopięte. - Wreszcie będziemy mieli możliwość inwestowania w budynki, w sale operacyjne, sale dla chorych, co podniesie komfort zarówno personelu, jak i chorych – wskazywał minister. „Pieniędzy w powiatach zawsze brakowało, szpitale powiatowe miały ogromny problem z uzyskaniem finansowania inwestycji. W tej chwili to ma się zmienić” – mówił Ł.Szumowski.

Fundusz miał ruszyć w 2020 roku, jednak od września ub. roku nikt do pomysłu nie wracał, a szczegółów brak. Jedynie w styczniu minister zdrowia na posiedzeniu sejmowej komisji zdrowia prezentując plany resortu wspomniał, że taki fundusz w tym roku powstanie.

W połowie lutego br. wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski w odpowiedzi na interpelację dotyczącą Funduszu wyjaśnił, że " finansowanie Funduszu odbywać się będzie przy udziale środków publicznych, a Fundusz wdrażany będzie z poziomu centralnego przez Ministerstwo Zdrowia". "Aktualnie w resorcie trwają prace nad przygotowaniem szczegółowych założeń Funduszu, w tym zakresu wsparcia, wskaźników, a także ram finansowych. Trwają również prace nad przygotowaniem zasad aplikowania o środki" - informował wówczas.

Eksperci i szpitale sceptyczne

Wojciech Wiśniewski, prezes zarządu Pulic Policy podkreśla, że do tej pory nikt nie widział założeń lub projektu ustawy o Funduszu Medycznym. Jak wskazał, według zapowiedzi w tym roku Fundusz ma wynieść blisko 3 mld zł i dodatkowo wesprzeć środki na publiczną ochronę zdrowia, jednak nie wiadomo, czy np. w kolejnych latach te 3 mld zł nie zostaną "zatopione" w dotacji budżetu państwa wynikającej z ustawy 6 proc.

Według niego, o ile ws. Funduszu Medycznego padają kolejne deklaracje ws. prowadzonych prac, to o pracach dotyczących Funduszu Modernizacji Szpitali nikt nie wspomina.

Z kolei prof. Jarosław Fedorowski, prezes Polskiej Federacji Szpitali ocenia, że ze względu na obecną pandemię sprawa zapowiadanych funduszy "jest zamrożona", jak większość spraw. "Trudno mówić o dodatkowych środkach na inwestycje, gdy cały wysiłek jest obecnie skierowany na walkę z pandemią" - dodał.

Jednocześnie wskazuje, że do tematu należałoby niedługo wrócić, ponieważ szpitale będą potrzebowały wsparcia. Zwraca  uwagę, że wpływy na ochronę zdrowia spadną, a to będzie miało wpływ na kondycję finansową szpitali. Jednocześnie zaś po "odmrożeniu" usług medycznych, placówki mogą zostać "zalane przez pacjentów". Jako przedstawiciele szpitali, chcielibyśmy brać udział w pracach nad stopniowym odmrażaniem sektora ochrony zdrowia.

Według niego projekty dotyczące zapowiadanych funduszy mogłyby być przedmiotem konsultacji w Radzie Dialogu Społecznego.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz