Lekarze rodzinni o stwierdzaniu nagłych zgonów i braku koronerów

05 Maja 2020, 13:32 śmierć trup kostnica koroner zgon akt zgonu

Brak instytucji koronera w dobie koronawirusa ze zdwojoną siłą obnażył w dobie koronawirusa niedomagania polskiego systemu ochrony zdrowia, spowodowane brakiem konkretnych zasad stwierdzania nagłych zgonów - oceniają lekarze Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.

- Czas epidemii pokazał, jak bardzo na medykach i całym społeczeństwie mszczą się archaiczne przepisy sprzed pół wieku. Nie może być tak, że lekarz podstawowej opieki zdrowotnej wzywany jest do zmarłego, który właśnie wyszedł ze szpitala, był pod opieką poradni specjalistycznej lub przebywał na kwarantannie i jego śmierć mogła mieć związek z zakażeniem koronawirusem. Stwierdzenie przyczyny zgonu w takiej sytuacji jest niemożliwe. Tu potrzebny jest koroner - podkreśla Bożena Janicka, prezes PPOZ.

W związku z publikacją projektu noweli rozporządzenia MZ ws. postępowania ze zwłokami i szczątkami ludzkimi, lekarze PPOZ po raz kolejny zwrócili się do Ministra Zdrowia o konkretne wskazówki dotyczące uregulowanie kwestii stwierdzania zgonów oraz usankcjonowanie instytucji koronera na wysokości powiatów, z uwzględnieniem współpracy między powiatami.

Z odpowiedzi przesłanej przez wiceminister zdrowia Józefę Szczurek-Żelazko wynika, iż sprawa została uregulowana w art. 7g ustawy z dnia 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID 19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych.

Kto stwierdzi zgon pacjenta w DPS?

Zgodnie z tymi przepisami, to "wojewoda powołuje lekarzy i lekarzy dentystów do stwierdzania zgonów osób podejrzanych o zakażenie wirusem SARS-CoV-2 albo zakażonych tym wirusem poza szpitalem. Wykonywanie zadania następuje na podstawie umowy zawartej z osobą powołaną przez właściwego wojewodę i jest finansowane ze środków budżetu państwa z części, której dysponentem jest wojewoda. Środki te uwzględniają wyposażenie powołanej osoby w środki ochrony indywidualnej stosowane w przypadku wykonywania czynności stwierdzania zgonu osoby zmarłej na chorobę wywołaną wirusem SARS-CoV-2 (COVID-19)”.

Według prezes PPOZ, nie wiadomo którzy lekarze zostali powołani do stwierdzania zgonu w przypadku COVID-19 ani jak zgłosić do nich taki zgon. B. Janicka podaje przykład sytuacji, gdy chorzy w objętych kwarantanną DPS-ach umierają i wówczas pojawia się pytanie, kto ma jechać tam stwierdzić zgon pacjenta podejrzanego lub potwierdzonego.

Lekarze PPOZ przypominają, że od blisko 20 lat apelują o uregulowanie kwestii stwierdzania zgonów.

- Dziś trudno nam oprzeć się wrażeniu, że dopiero COVID-19 zmusił do potraktowania sprawy poważnie i zajęcia się naprawą archaicznego prawa. Przewrotnie mówiąc - koronawirus ma niesamowitą moc sprawczą! Uważamy jednak, że należy wziąć pod uwagę, iż instytucja koronera powinna służyć nie tylko zmarłym z powodu koronawirusa, ale wszystkim innym, którzy umierają nagle, nieoczekiwanie, w domach, miejscach publicznych. Z szacunku dla nich i ich rodzin - podkreślają lekarze PPOZ.

Źródło: PPOZ

BPO

Polecamy także:

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz