Debata bez zdrowia i bez terminu wyborów

07 Maja 2020, 9:49

W czwartek 6 maja odbyła się pierwsza i ostatnia debata wyborcza w tej nietypowej kampanii. Kandydaci na Prezydenta RP w debacie transmitowanej przez TVP odpowiadali na pytania związane m.in. z kierunkiem pierwszej wizyty po objęciu urzędu, planami podatkowymi, polityką społeczną, bezpieczeństwem energetycznym czy wsparciem przedsiębiorców. W debacie zabrakło jednak dyskusji poświęconej publicznej ochronie zdrowia i to w czasach epidemii i poważnego kryzysu zdrowotnego. Kandydaci nie mieli również możliwości zadawania pytań swoim rywalom. Po debacie dowiedzieliśmy się, że wybory nie odbędą się w przewidywanym terminie.

Przypomnijmy, że z badań przeprowadzonych przy okazji wyborów parlamentarnych, wynika, że dla Polaków najbardziej istotną kwestią jest m.in. poprawa działania służby zdrowia. Polacy wskazywali na zdrowie częściej niż na kwestie uproszczenia i zmniejszenia podatków, czy poprawę działania wymiaru sprawiedliwości, a pomoc osobom z niepełnosprawnością znalazła się nad ochroną środowiska i walki ze smogiem oraz ułatwieniem działalności przedsiębiorców.

Tymczasem podczas debaty prezydenckiej transmitowanej przez TVP, kandydaci nie mieli zbyt wiele do powiedzenia o zdrowiu. Choć w ostatnich dniach kandydaci, "zdrowie" w odmieniali przez wszystkie przypadki, w czwartkowy wieczór nie zostali o nie zapytani. Sami też niechętnie temat ten poruszali.

Próbę podjęcia tematu ochrony zdrowia (choć to dużo powiedziane) podjęli się kandydaci Władysław Kosiniak-Kamysz, Robert Biedroń, Andrzej Duda, Małgorzata Kidawa-Błońska czy Szymon Hołownia. 

Kandydat PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz nieśmiało rozpoczął debatę od stwierdzenia "mam nadzieje, że wszyscy zdrowi". Na tym jednak lekarz zaprzestał próby poruszania tematu konieczności reformy ochrony zdrowia, o którą wielokrotnie apelował

Mocniej temat zdrowia zaakcentował kandydat Lewicy, Robert Biedroń, który nawiązał do problemów kadrowych oraz niespełnieniu przedwyborczych zapowiedzi związanych z poprawą ochrony zdrowia.

Kolejna próba zaczepienia o tematykę ochrony zdrowia wywiązała się w kontekście pytania "czy Unia powinna dążyć do federalizacji czy wrócić do idei Europy ojczyzn". Wówczas kandydat na reelekcję Andrzej Duda, wyraził opinię, że to państwa narodowe poradziły sobie w walce z koronawirusem, a instytucje europejskie "zaspały" w pełnieniu swoich  obowiązków.

Z poglądem Andrzeja Dudy nie zgodziła się kandydatka Koalicji, Małgorzata Kidawa-Błońska która stwierdziła, że Unia  oferuje ogromny kapitał przeznaczony na pomoc w walce Covid. "Trzeba te środki wykorzystać. Rząd powinien zwrócić się o te pieniądze, wypełnić formularze- mówiła Małgorzata Kidawa-Błońska. Również Szymon Hołownia zwrócił uwagę obecnie urzędującemu Prezydentowi o "wielkich pieniądzach" na wsparcie polskich przedsiębiorców i utrzymania miejsc pracy.

 

Wybory nie w maju?

Debata prezydencka odbyła się choć kandydaci wciąż nie znali ostatecznej decyzji ws. organizacji wyborów, które planowo miały odbyć się 10. maja. Jak dowiedzieliśmy się po debacie, Prawo i Sprawiedliwość oraz Porozumienie przygotowały rozwiązanie, które przewiduje organizację wyborów przez Państwową Komisję Wyborczą, w "najbliższym możliwym terminie"

Datę ma ogłosić marszałek Sejmu Elżbieta Witek. Nie będzie to przesunięcie ogłoszonych w lutym wyborów, tylko nowa decyzja. W porozumieniu Kaczyńskiego i Gowina zapisane jest, że kandydaci już zarejestrowani zachowują swoje prawa nabyte. Termin organizacji wyborów zależy od decyzji Sądu Najwyższego, ws. uznania wyborów 10. maja za nieważne. Wybory w nowym rozwiązaniu ma przeprowadzić Państwowa Komisja Wyborcza. Umożliwić ma to znowelizowana ustawa o głosowaniu korespondencyjnym 

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz