K.Bukiel: jeden lekarz - jeden etat. Niemożliwe? Możliwe.

15 Maja 2020, 10:23 Bukiel

Propozycja Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy, aby zasadę: „jeden lekarz – jeden etat za 16750 PLN” wprowadzić na stałe do publicznej ochrony zdrowia w Polsce, oprócz wielu słów poparcia, wywołała też krytykę, że: „to jest niemożliwe, bo zabraknie lekarzy w szpitalach i przychodniach”. Jak podkreśla przewodniczący OZZL Krzysztof Bukiel, w przeszłości wiele rozwiązań, które miały być niemożliwe, zostały w końcu wprowadzone. Według niego, nie należy pytać "czy", ale "jak" wprowadzić to rozwiązanie.

Jak podkreśla, oprócz wielu innych rzeczy, epidemia przyniosła też „zamrożenie” publicznego lecznictwa. Część tego „zamrożenia” jest oczywiście niekorzystna, jak np. ograniczenie diagnostyki i leczenia chorych onkologicznych, ograniczenie wielu badań oraz planowych operacji, a dalsze przeciąganie tego stanu byłoby szkodliwe.

K.Bukiel zwraca uwagę, że są jednak i takie elementy, które trudno uznać za złe.

Mniej pacjentów na SOR, oddziałach internistycznych

"Na przykład zmniejszyła się liczba osób zgłaszających się na SOR-y (co kiedyś –mówiono: jest niemożliwe!) , dzięki czemu ci, co tam trafiają, a są to teraz osoby faktycznie potrzebujące pilnej pomocy, pomoc tę otrzymują szybciej i lepszej jakości, bo personel SOR-ów ma więcej czasu na każdego pacjenta. Zmniejszyła się liczba pacjentów wielu oddziałów internistycznych, ograniczając się niemal wyłącznie do chorych „leżących”, co powoduje, że liczba pracowników medycznych, dotychczas deficytowa, okazuje się wystarczająca, a niektóre z tych oddziałów wydają się wręcz zbędne – przynajmniej w dotychczasowym charakterze. Mniej jest też pacjentów na oddziałach dziecięcych bo wielu rodziców, wcześniej wymuszających wręcz przyjęcie dzieci na oddział, teraz uznało, że nie jest to niezbędne. W ten sposób np. normy zatrudnienia pielęgniarek w przeliczeniu na jednego małego pacjenta nagle okazały się możliwe do spełnienia, bez „sztuczek”, stosowanych wcześniej przez część dyrektorów szpitali" - wskazuje K. Bukiel.

Dodaje, że w ograniczonym zakresie pracują też poradnie POZ i AOS i chociaż liczba pacjentów wydaje się taka sama lub nawet większa wskutek tzw. teleporad, to jednak liczba osób osobiście odwiedzających przychodnie drastycznie zmalała.

Możliwe ograniczenie popytu na świadczenia

"Generalnie: epidemia pokazała, że jest możliwe istotne ograniczenie popytu na świadczenia zdrowotne refundowane przez NFZ i nie powoduje to niekorzystnych skutków (przynajmniej w części)" - podkreśla K. Bukiel.

Według K. Bukiela osoby pracujące w ochronie zdrowia znają wiele przykładów nadmiernego, nieracjonalnego korzystania z publicznego lecznictwa, np. hospitalizacji pacjentów którzy mogliby być leczeni ambulatoryjnie "tylko przy racjonalnej zmianie wyceny niektórych świadczeń".

Nie pytać czy możliwe, ale jak wprowadzić?

"Jeśli by ograniczyć niepotrzebne wizyty u specjalistów i lekarzy POZ, jeśli by zlikwidować niektóre szpitale i zracjonalizować działanie innych, mogłoby się okazać, że lekarzy wcale nie potrzeba tak wielu, jak to się teraz wydaje i że zasada: „jeden lekarz – jeden etat” jest możliwa do realizacji"- przekonuje K.Bukiel.

Jak podkreśla, wszystkie te zmiany są możliwe do przeprowadzenia, jeżeli uznać, że są one rzeczywiście konieczne i korzystne, a powinno to być tym łatwiejsze do zaakceptowania (również przez rządzących), że ich efektem będą też oszczędności finansowe. "Przy tej samej ilości środków będzie można udzielić większej liczby potrzebnych i zasadnych świadczeń, do których kolejki zmniejszą się lub w ogóle znikną. Wtedy - taki np. chirurg naczyniowy, zamiast dorabiać na „chałturach”, gdzie mnoży niepotrzebne wizyty, zarobi te same pieniądze w swoim szpitalu, który otrzyma więcej środków, bo NFZ zaoszczędzi je nie wydając na świadczenia pozorne" - przekonuje szef OZZL.

Według K. Bukiela, "właściwym nie jest zatem pytanie czy zasada: „jeden lekarz – jeden etat za 16750 PLN” jest możliwa do wprowadzenia w życie ale - w jaki sposób ją wprowadzić. 

Źródło: OZZL

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz