M.Miłkowski: chciałbym, aby wydatki na leki nie spadły

28 Maja 2020, 17:04 leki

Chciałbym, aby wydatki na leki nie spadły w stosunku do roku ubiegłego - mówił w czwartek wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski.

M.Miłkowski wziął udział w organizowanej przez Fundację Kulskich konferencji on-line na temat szans i wyzwań dla systemu ochrony zdrowia związanych z koronawirusem. Pytany o szanse na refundacje leków innowacyjnych, podkreślał, że strategią ministerstwa jest to, "aby skupić wydatki na tych dziedzinach, gdzie wydatki  na olbrzymie populacje ludzi generują zdrowie obywateli jako całość i zmniejszone koszty leczenia powikłań".

Jak mówił jest to np. cukrzyca czy nadciśnienie. - To są te elementy które traktujemy jako inwestycję w zdrowie, a nie jako koszt - dodał.

Wskazywał, że przy analizie ewentualnej refundacji innowacyjnego leczenia trzeba brać pod uwagę także ewentualne koszty szerszej diagnostyki i np. leczenia chirurgicznego na wcześniejszych stadiach choroby.

- Jeżeli chodzi o ten rok, to oczekiwania związane z innowacyjnymi lekami są duże. Ja też chciałbym, aby wydatki na leki nie spadły w stosunku do roku ubiegłego. Widać, że po 4 miesiącach przychody budżetu państwa są niższe niż w ubiegłym roku. Nie wiadomo jeszcze czy faktycznie liczba pracowników nie zmniejszy się, więc być może zakończymy rok na minimalnej składce zapisanej w ustawie o 6 proc. PKB. Na pewno będzie to rok oszczędny - wskazał wiceminister.

Lista refundacyjna we wrześniu

M.Miłkowski poinformował, że najbliższa lista refundacyjna ukaże się we wrześniu, ponieważ nie ma już możliwości zmiany na lipiec terminu wydanych przez MZ decyzji refundacyjnych.

Skutki dla produkcji leków

Jak podkreślał wiceminister epidemia i okres lockdownu pokazał "rwanie łańcuchów dostaw między poszczególnymi krajami" jeżeli chodzi o produkcję i dostawy leków. - Widzieliśmy jak jesteśmy uzależnieni pomiędzy państwami unii europejskiej. Produkcja jednego leku często jest realizowana w kilku państwach na raz i żadne państwo nie jest samowystarczalne - wskazywał i dodał, że blokada w jednym państwie powoduje wówczas, że także pozostał nie mogą nic produkować.

Jak ocenił, "była to duża lekcja dla wszystkich". - Widzieliśmy też, że jesteśmy mocno uzależnieni od Indii i Chin. Miesiąc, dwa przerwy w dostawach już zaczynał powodować problemy. 

M.Miłkowski podkreślił, że Unia Europejska wyciągnęła z tej lekcji wnioski i trwają prace nad przygotowaniem strategii farmaceutycznej, aby leki były w znaczącej większość produkowane w Europie. - Na pewno będzie zmapowana produkcja, jaki procent zabezpieczenia jest produkowany w poszczególnych państwach na całą Europę - wyjaśnił.

Wyraził nadzieję, że jako Polska włączymy się do produkcji europejskiej i w znaczącej mierze będziemy zabezpieczali również inne państwa w te produkty, które my produkujemy. - Na pewno chcemy produkować jeszcze więcej grup leków - przekonywał i nie wykluczył, że z pomocą mechanizmów wprowadzonych przez Unię Europejską być może na kształt wspólnego rynku rolnego.

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz