Testy na koronawirusa polskiej produkcji. 50 tys. już w dyspozycji rządu. Wkrótce produkcja 100 tys. testów nowej generacji

01 Czerwca 2020, 13:14 laboratorium diagnostyka koronawirus covid

Już 50 tys. testów genowych polskiej produkcji wykrywających obecność koronawirusa, zostało dostarczonych do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Wkrótce wyprodukowanych zostanie kolejne 100 tys. testów. Będą to testy nowej generacji.

10. kwietnia br. pierwszy polski test genowy wykrywający koronawirusa SARS-CoV-2 uzyskał pozytywną opinię laboratorium Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego - Państwowego Zakładu Higieny. Na opracowanie testu naukowcy otrzymali grant od Wielkopolskiego Urzędu Marszałkowskiego w wysokości 100 tys. zł.  Wsparcie zapewnił też resort nauki i szkolnictwa wyższego, które w ramach umowy opiewającej na 8 mln zł, zamówiło 150 tys. sztuk polskiej technologii diagnostycznej. Dwa miesiące później już 50 tys. testów opracowanych przez naukowców z Pracowni Genomiki w Instytucie Chemii Bioorganicznej Polskiej Akademii Nauk w Poznaniu zostało wyprodukowanych i dostarczonych do resortu nauki przez spółkę Medicofarma.

-Do tej pory produkcja testów jednogenowych zakończyła się w ilości 50 tys. Zamówienie z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego opiewające na 8 mln zł przewiduje dostarczenie 150 tys. takich testów – mówi dla Polityki Zdrowotnej dr Luiza Handschuh kierownik Pracowni Genomiki w Instytucie Chemii Bioorganicznej Polskiej Akademii Nauk z Poznania. Jak informuje, kolejne partie zamówienia obejmą 100 tys. testów nowej generacji.

Nowy test weryfikuje czy „wymaz był dobrze pobrany i przechowywany”

Ulepszona wersja testu na koronawirusa „posiada podwójny system kontroli, co jest rozwiązaniem rzadko stosowanym na świecie”.  Pierwszy test był testem jednogenowym i tylko jeden fragment koronawirusa był przez niego wykrywany.

Druga generacja testu jest testem dwugenowym. Ludzkie RNA jest jednym przedmiotem badania. Test nowej generacji bierze pod uwagę także „dodatkowe RNA, zewnętrzne”, którego obecność na etapie końcowym testu pozwoli stwierdzić, czy procedura diagnostyki przebiegła poprawnie.

Produkcja testu nowej generacji ma ruszyć jeszcze w tym tygodniu.

– Testy weszły do pierwszej fazy produkcji. Pierwsza wyprodukowana partia została pozytywnie zwalidowana przez laboratoria NIZP-PZH. W tej chwili testy weryfikowane są dodatkowe w laboratorium obwodowym Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu. Jeśli laboratoria GIS potwierdzą skuteczność testu, będzie on mógł być dostarczony do laboratoriów w całej Polsce – informuje dr Luiza Handschuh.

 Naukowcy nie zwalniają tempa

Naukowcy z PAN w Poznaniu nie spoczywają na laurach. Opracowanie pierwszego polskiego testu genowego zajęło im zaledwie kilka tygodni. Dwa miesiące później rusza produkcja testu nowej generacji. Jak zapewnia kierownik Pracowni Genomiki w Instytucie Chemii Bioorganicznej PAN „wciąż trwają prace nad kolejnymi wersjami testu”. - Wciąż pracujemy nad dwoma, kolejnymi wersjami testu na koronawirusa. Dostaliśmy fundusze na rozwój testu i mamy pomysły jak go zmodyfikować – mówi. 

Naukowcy pracują obecnie nad „szybkimi” testami na koronawirusa oraz diagnostyki COVID metodą pulowania, czyli możliwości grupowej diagnostyki na koronawirusa.

Metoda ta nie jest powszechnie stosowana w diagnostyce. Polega ona na badaniu próbki z kilku wymazów (np. od 10 pacjentów). Gdy test wykaże obecność zakażenia w próbce należy wykonać test u każdego pacjenta z grupy indywidualnie. Metoda ta pozwala na dużą oszczędność czasu i pieniędzy w przypadku przesiewowego testowania społeczeństwa. Z podobnych rozwiązań korzystają m.in. Niemcy. 

- Początkowo byliśmy przeciwni takiej metodzie testowania. Jeśli jedna z próbek ma mało wirusa, to może być to poniżej progu detekcji testu – mówi dr Luiza Handschuch. Jak dodaje obecnie w instytucie trwają badania nad odpowiednim stężeniem odczynników, co może pozwolić na wykrycie wirusa wśród innych ujemnych wymazów. Wstępne wyniki są obiecujące.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz