Niewydolność serca: Ruszyła kampania "Razem dla serca – bo liczy się czas"

05 Czerwca 2020, 14:04 lekarz kardiolog serce zawał

Zwrócenie uwagi na problem niewydolności serca w Polsce - to cel kampanii „Razem dla serca – bo liczy się czas!” zainicjowanej przez kardiologiczne stowarzyszenia pacjencie.

Niewydolność serca to jedno z najważniejszych wyzwań zdrowotnych w naszym kraju. Pod względem liczby hospitalizacji z tego powodu Polska piastuje niechlubne pierwsze miejsce wśród krajów OECD.

Śmiertelność z nią związana jest niestety porównywalna do większości nowotworów. To dlatego pacjenci zrzeszeni w różnych stowarzyszeniach kardiologicznych połączyli siły i zainicjowali kampanię „Razem dla serca – bo liczy się czas!” Przypominają w niej, że na niewydolność serca co godzinę umiera 16 osób. Czyjaś mama, czyjś dziadek, czyjaś sąsiadka lub kolega z pracy. http://nspacjenci.pl/kampania/film

Rośnie liczba pacjentów z NS i koszty hospitalizacji

Na niewydolność serca dziś w Polsce choruje już 1,2 mln osób, czyli znacznie więcej niż przed paru laty. Postęp w medycynie pozwolił ratować życie osobom po zawale, jednak zawał jako trwałe uszkodzenie sercazwykle kończy się jego niewydolnością. Osoby z tą chorobą wymagają właściwej, koordynowanej opieki oraz odpowiedniej farmakoterapii, którpozwala uniknąć zaostrzeń choroby. Bez tego bardzo szybko ponownie dochodzi u nich do epizodu kardiologicznego, który kończy się hospitalizacją i pogorszeniem stanu zdrowia lub wręcz śmiercią. Niestety większość chorych nie otrzymuje takiego wsparcia, jakiego potrzebują z przyczyn systemowych.

W 2019 w wyniku zaostrzenia choroby do szpitala trafiło 279 tys. osób a 142 tys. osób zmarło. Wartość refundacji świadczeń z powodu niewydolności serca w zeszłym roku wyniosła 1 676 mln zł i była aż o 867 mln zł wyższa niż w 2014 r. (wzrost o 107 proc.). Na wartość tą jednak złożyły się głównie świadczenia udzielone w ramach leczenia szpitalnego. I nie był to jedynie ułamek tej sumy, ale aż 95 proc.

Organizacje pacjentów kardiologicznych wskazują, że choć Ministerstwo Zdrowia wielokrotnie podkreślało wagę chorób kardiologicznych w Polsce, w ostatnich latach większość uwagi reformatorów systemu opieki zdrowotnej w Polsce skupiona była na pacjentach onkologicznych, ponieważ nowotwory są dość powszechne i bardzo szybko zagrażają życiu pacjenta. Mają też utrwalony, dramatyczny przebieg w percepcji społecznej. Tymczasem w przypadku niewydolności serca śmiertelność jest porównywalna, a czasem większa. "Mimo to chorzy z niewydolnością serca pozostają często niewidzialni dla systemu" - uważają organizacje.

W obliczu tej sytuacji pacjenci oraz ich bliscy postanowili połączyć siły. Tak powstała kampania na rzecz pacjentów z niewydolnością serca „Razem dla serca - bo liczy się czas”.

- Celem kampanii jest zwiększenie świadomości wzrostu zachorowań na niewydolność serca w polskim społeczeństwie, zwrócenie uwagi na ciągle niezaspokojone potrzeby zdrowotne osób z niewydolnością serca oraz przyspieszenie decyzji, które pozwolą odwrócić negatywny trend wzrostowy w zakresie liczby chorych i wskaźników śmiertelności niewydolności serca - tłumaczy Agnieszka Wołczenko reprezentująca Porozumienie Organizacji Kardiologicznych „Razem dla Serca”.

Kampanię zainicjowano 1 czerwca 2020 roku filmem w pierwszym dniu Tygodnia Niewydolności Serca” – cyklicznym wydarzeniu organizowanym przez Polskie Towarzystwo Kardiologiczne. Film przypomina o prostej prawdzie – za anonimowymi liczbami statystycznymi są konkretni ludzie, dla których czas biegnie do przodu bardzo szybko. Odwlekanie w czasie pewnych decyzji czy zmian systemowych dla nich oznacza śmierć.

 

Koordynowana opieka i optymalne terapie

Środowisko pacjentów upatruje poprawy swojej sytuacji w komplementarnych działaniach: z jednej strony w równym i powszechnym dostępie do tzw. KONSów, czyli Koordynowanej Opieki nad pacjentem z Niewydolnością Serca, a z drugiej w dostępie do optymalnej terapii, która redukuje śmiertelność, zmniejsza liczbę uciążliwych hospitalizacji będących konsekwencją zaostrzeń choroby, a także poprawia tak ważną dla chorych jakość życia.

- Oba rozwiązania dawno temu zostały nam przez Ministerstwo Zdrowia obiecane, jednak proces podejmowania decyzji trwa już bardzo długo. Mam nadzieję, że nasza kampania pomoże proces ten przyspieszyć – mówi Benedykt Przeciszewski, chory na niewydolność serca.

Problem dostrzegają także polscy posłowie. - O ile mamy super osiągnięcia w kardiologii inwazyjnej, np. leczymy zawały na światowym poziomie, to potem gdzieś gubimy tych pacjentów. Ich 3-5 letnia przeżywalność po takim incydencie jest mniejsza niż w Europie. To dla nas impuls do utworzenia specjalnej sejmowej podkomisji, która zwróciłaby uwagę polityków także na problem niewydolności serca – zapowiada poseł Czesław Hoc. 

 

Polecamy także:

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz