Co dalej z Funduszem Medycznym i Funduszem Modernizacji Szpitali?

05 Czerwca 2020, 11:46 Sławomir Gadomski Łukasz Szumowski

Nie będzie dwóch funduszy zdrowotnych obiecanych przez Prezydenta Andrzeja Dudę i Premiera Mateusza Morawieckiego. Pomysł ewoluował, podobnie jak finansowanie. Co zostało z obietnic wyborczych? O tym w pierwszej części rozmowy Polityki Zdrowotnej z wiceministrem zdrowia Sławomirem Gadomskim.

Karolina Hytrek-Prosiecka, Polityka Zdrowotna: Na jakim etapie są Państwo obecnie z projektem Funduszu Medycznego?

 

Sławomir Gadomski, wiceminister zdrowia: Pomysł został zaprezentowany przez Prezydenta i Premiera podczas wspólnej konferencji prasowej, więc nad projektem pracujemy razem z Kancelarią Prezydenta. Przez koronawirusa wiele spraw nam się opóźniło. Nie ukrywam, że najlepiej mamy przygotowaną część inwestycyjną. Uznaliśmy, że z punktu widzenia wyjścia z kryzysu, kluczowe jest wspieranie inwestycji, w tym także w systemie ochrony zdrowia. Od dużych projektów strategicznych, przez modernizację szpitali, po wsparcie aparaturowe.

 

Czy jest Pan gotowy, żeby mówić o konkretach?

 

Tak. Są trzy filary Funduszu. Inwestycje, terapie innowacyjne w onkologii i chorobach rzadkich, a trzeci to profilaktyka.

 

O tym wiemy już od dwóch miesięcy. Zacznijmy od inwestycji, bo równolegle został obiecany Fundusz Modernizacji Szpitali.

 

No właśnie nie równolegle. Plan nasz jest taki i jest tu wstępna akceptacja Kancelarii Prezydenta, żeby połączyć oba fundusze w jeden. Żeby jednym subfunduszem Funduszu Medycznego był właśnie SubFundusz Modernizacji Szpitali.

 

Kwoty pozostają te same?

 

To jest dłuższa dyskusja. Po pierwsze, jesteśmy przed nowelizacją ustawy budżetowej, więc pewne możliwości muszą być zweryfikowane. Alokacja w tym funduszu będzie ustalona decyzją Ministra Zdrowia, żeby móc reagować na sytuację budżetową, bieżące potrzeby i przekierowywać w cyklach rocznych ten strumień tam, gdzie będzie potrzebny.

 

Brzmi zawile. Uporządkujmy wiedzę, bo jest nowa. Łączą Państwo dwa fundusze w jeden.

 

Tak.

 

Sumarycznie kwota, jaka powinna się znaleźć w nowym funduszu to blisko 5 mld zł. 2 mld zł na modernizację szpitali, a 2,75 mld zł na Fundusz Medyczny. 

 

To założenie jest nieco inne. O ile 2,75 mld zł to był deklarowany budżet roczny na Fundusz Medyczny, to już 2 mld zł na modernizację szpitali, to był fundusz sumaryczny, nie roczny. To jest fundusz 5-letni.

 

Czyli to „tylko” 400 mln zł rocznie, a nie 2 mld zł? 

 

Tak, ale jeszcze nie zdecydowaliśmy jak długi będzie czas działalności Funduszu. Czy to będzie 4, czy 5 lat. Myślę więc, że będziemy się zamykać w kwocie niecałych 3 mld zł rocznie w przypadku funduszu połączonego.

 

Rocznie.

 

Tak. To jest bardzo dużo.  Dla porównania – budżet środków europejskich na infrastrukturę w zdrowiu (POIŚ) to ok. 3 mld zł, ale na całą perspektywę finansowania (7 lat).

 

Czy to jest Fundusz na stałe, czy tylko one-off na czas kampanii wyborczej?

 

Założenie ustawowe jest takie, że jest to fundusz, do którego wpływa „nie mniej środków niż”. Jest jeszcze dyskusja, ile dokładnie tych środków ma być, ale my się trzymamy tej obietnice około 3 mld zł i tak budujemy kosztorysy. To ma być program wieloletni, w którego skład będą wchodzić duże inwestycje w onkologii. Więc nie będzie można powiedzieć po chwili, że przerywamy realizację i nie dajemy finansowania. Poza tym, Fundusz będzie ustanowiony ustawą, co daje pewną kotwicę.

 

No, nie do końca.

 

Oczywiście, że ustawę zawsze ktoś inny może zmienić, ale skoro inwestycje już ruszą, to wszystkim będzie zależało, żeby je dokończyć. Po drugie w ramach profilaktyki chcemy współpracować z samorządami i wesprzeć te projekty. Niektóre programy samorządowe są świetnie przygotowane, ale z różnych powodów nie mogły wejść w określony poziomo populacyjny. W takich sytuacjach będzie możliwość sięgnięcia po środki budżetowe i tutaj musi być kontynuacja.

 

Czy to oznacza, że takie środki, jak Pan to nazywa „strategiczne”, na przykład obiecany niecały miliard zł na Centrum Onkologii w Warszawie, zostaną wliczone w te kwoty nowego połączonego funduszu medycznego?

 

Nie. To są nowe pieniądze. Wydatki na Instytut Onkologii czy też inne inwestycje, które w ostatnim czasie ustanowiliśmy, jak Centralny Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, czy Pomorski Uniwersytet Medyczny w Szczecinie nie będą objęte Funduszem Medycznym – zakładamy, że środki, które zostały na to przyznane i które są już zarezerwowane, nie zostaną uwzględnione w funduszu. Mówimy o nowym otwarciu, nowych projektach i wyzwaniach.

 

Jaka jest definicja inwestycji w tym funduszu?

 

W Funduszu Medycznym chcemy wyodrębnić środki na inwestycje strategiczne. Na przykład takie jak wspomniane Centrum Onkologii, czyli duże projekty rewitalizacyjne, kompleksowe. Dotychczas inwestycje Ministra Zdrowia dotyczyły tylko obszarów nadzorowanych przez resort, a mówimy o potrzebach często ponadregionalnych. Chcielibyśmy dotrzeć do takich podmiotów. Takim przykładem jest Dolnośląskie Centrum Onkologii, dzisiaj realizujące świadczenia najwyższej jakości w starej, zabytkowej, niedostosowanej do obecnych wymogów infrastrukturze. To są tego typu projekty.

 

Zanim przejdziemy do kolejnych filarów tych funduszy albo już jednego funduszu. Czy mógłby Pan logicznie wytłumaczyć czytelnikom Polityki Zdrowotnej po co te fundusze powstały? Przecież inwestycje mogą być realizowane z regularnie przeznaczanych środków na zdrowie, to nie musi być celowe. Profilaktyka – bardzo potrzebna, ale na przykład w onkologii już jest ujęta w NSO i z całym szacunkiem jest jednak głównym punktem tej strategii. O polityce lekowej nie wspominam. Mam wrażenie, że rozmieniają się Państwo na drobne w sposób całkowicie nieuzasadniony. Chciałabym zrozumieć sens tego działania.

 

Wiadomo, że inaczej prowadzi się dyskusje na poziomie Rady Ministrów odnośnie rocznych budżetów, gdy ustala się co włączyć w wydatki, a co nie. Wtedy zawsze są to bardzo skomplikowane rozmowy i możliwe są różne scenariusze. Tutaj jest oczekiwanie Pana Prezydenta, który będzie wychodził z inicjatywą ustawodawczą, aby stworzyć dodatkowe źródło finansowania, w którym będą gwarantowane pieniądze na wymienione cele wsparcia tj. inwestycje, innowacyjne terapie i profilaktykę.

 

A czy nie byłoby bardziej uzasadnione, skoro Panu Prezydentowi tak bardzo zależy na wydatkach na zdrowie, przyspieszenie ścieżki dojścia do 6 proc.? Zwiększenie tak po prostu wydatków o te kilka miliardów?

 

Pewnie z punktu widzenia tego, co otrzymuje odbiorca końcowy, czyli pacjent, to jest bez większego znaczenia, jakie jest źródło finansowania. Dla pacjenta ważne jest, by pieniędzy na leczenie i leki było więcej, a tak – dzięki tej zmianie - się stanie. 

 

Otóż to. Obecnie brzmi to głównie jak projekt pijarowy, a nie konstruktywne wsparcie.

 

Ale daje gwarancje dodatkowych pieniędzy i to jest benefit funduszu ustanowionego ustawą, niezależnie od tego, kto będzie w Ministerstwie Zdrowia, środki muszą się znaleźć. Tutaj będzie musiała być determinacja Rady Ministrów, żeby takie środki corocznie znalazły się w dyspozycji Ministra Zdrowia. To gwarancja, a nie PR.

 

No właśnie nie daje żadnej gwarancji, bo przecież naszą rozmowę rozpoczęliśmy od tego, że przewidywana jest nowela budżetu. A w przypadku 6 proc. PKB na zdrowie, znacznie trudniej jest się wycofać z takiego projektu niż z projektu funduszu. Obniżenie wydatków na ten Fundusz może być stosunkowo proste.

 

Zakładam, że ustawy dają nam stabilność. Tu nie wystarczy prosta decyzja Ministra Zdrowia, czy też Ministra Finansów, ani nawet całej Rady Ministrów, że nagle likwidujemy tę pozycję w budżecie. Wymagana będzie zmiana Parlamentu. Upieram się przy swoim – to jest gwarancja!

 

Ale nawet jeśli inicjatorem będzie Prezydent Andrzej Duda, to pieniądze pochodzą z budżetu państwa. To nie jest oderwane od finansowej rzeczywistości. Pytanie brzmi: jakie dokładnie będą źródła finansowania?

 

Co do źródeł finansowania funduszu, to jeszcze dyskutujemy. To mogą być dotacje celowe, emisja papierów skarbowych, to może być pobór dodatkowych opłat, czy finansowanie z podatków. Wyobrażam sobie, że tutaj źródłem finansowania mógłby być np.: podatek cukrowy.

 

Ale przecież miał trafić do NFZ.

 

Tak, miał. To był jedynie przykład. Co do źródeł finansowania nie ma jeszcze ostatecznej decyzji.

 

Kiedy będzie gotowy projekt ustawy dotyczący nowego Funduszu Medycznego?

 

Jak sama Pani wie, ostatnie 1,5 miesiąca to są prace skupione głównie na walce z epidemią. Mam nadzieję, że w ciągu maksymalnie trzech tygodni uda nam się ten projekt uzgodnić. Do tego są konieczne uzgodnienia z Kancelarią Prezydenta, nie jestem w stanie powiedzieć tego jednoznacznie.

 

Czy pieniądze na Fundusz Medyczny, 3 mld zł, będą jeszcze w tym roku?

 

Takie było założenie, ale uczciwie powiem, że przed pandemią. Dzisiaj nie jesteśmy w stanie dać jednoznacznej gwarancji, że te środki znajdą się w budżecie 2020 roku, bo te obciążenia w budżecie związane z walką z epidemią są bardzo duże.  Fundusz Medyczny stanowi źródła finansowania na lata następne i jestem przekonany, że w 2021 ruszy pełną parą. 

 

Rozmawiała Karolina Hytrek-Prosiecka

Polityka Zdrowotna

(druga część rozmowy zostanie opublikowana w przyszłym tygodniu)

Sławomir Gadomski posiada wykształcenie wyższe z zakresu finansów i bankowości oraz matematyki finansowej, jest na końcowym etapie zdobywania uprawnień biegłego rewidenta. Posiada 10-letnie doświadczenie w audycie wewnętrznym w sektorze finansowym, głównie w zakładach ubezpieczeń, w tym ponad 4 lata jako zarządzający zespołami audytowymi. W latach 2016-2018 jako Zastępca Dyrektora, kierował pionem Zarządzania i Finansów w największym instytucie badawczym w Polsce – Centrum Onkologii – Instytut im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie, gdzie odpowiadał przede wszystkim za skuteczną restrukturyzację finansową.

Od początku pracy w Ministerstwie (czerwiec 2018 r.) nadzoruje i koordynuje wszystkie działania Ministerstwa Zdrowia w zakresie kompleksowej reformy polskiej onkologii,

 

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz