Wiceszef samorządu lekarskiego o stomatologii na NFZ: koszty przewyższają dochód

09 Czerwca 2020, 15:39 Stomatologia

Rośnie liczba zapowiedzi wypowiedzenia umowy z NFZ z powodu braku należytej wyceny świadczeń w zakresie stomatologii - ostrzega wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej Andrzej Cisło wskazując na znaczący wzrost kosztów udzielania świadczeń w trakcie pandemii. Jak podkreśla, "żaden z lekarzy dentystów nie chce rezygnować z leczenia pacjentów w ramach świadczeń gwarantowanych, w szczególności z leczenia dzieci, ale nie można zaakceptować sytuacji, w której koszty udzielania świadczeń będą przewyższały przychody z tytułu umów".

Jak podkreśla A. Cisło, "umowy o udzielanie świadczeń stomatologicznych, podpisywane były z NFZ w znacznej większości ponad 2 lata temu, w zupełne innych warunkach, niż te, jakie mamy obecnie. Koszty udzielania świadczeń i utrzymania gabinetów w czasie trwającej pandemii koronawirusa wzrosły niepomiernie".

- Stomatologia ma tu swoja specyfikę, gdyż zaleceniami Ministerstwa Zdrowia ogranicza się liczbę możliwych przyjęć, co wobec zwiększonych kosztów utrzymania reżimu sanitarnego prowadzi do sytuacji, gdy refundacja wizyty stomatologicznej nie pokrywa nawet podstawowych kosztów. Odmawia się finansowania teleporad, a tych było i jest dużo, gdyż pacjenci, którzy z powodu limitu nie mogą być przyjęci wymagają porody zdalnej - wskazuje A. Cisło.

Jak dodał, w szczególnie trudnej sytuacji są gabinety szkolne: zakaz działalności jest zniesiony, ale rozpoczynają się wakacje. - Ponad wszelka wątpliwość nie uda im się wypracować kontraktu tegorocznego. Władze publiczne zdają się nie dostrzegać tych problemów - wskazał i przypomniał, że zaproponowany w dniu 2 czerwca 2020 r. przez Prezesa NFZ projekt zarządzenia dotyczący finansowania świadczeń stomatologicznych na czas epidemii, zostało negatywnie ocenione przez Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiejstanowisku z dnia 8 czerwca 2020 r.

Zdaniem Prezydium NRL jedyny zasługujący na poparcie aspekt projektu w postaci zmiany wyceny świadczeń endodontycznych, nie równoważy niedostatków projektu.

A. Cisło przypomniał, że "na czas epidemii Fundusz proponuje zwiększenie wartości średnio o niecałe 10 proc. tylko wobec najniżej wycenianych świadczeń pomocy doraźnej. I to tylko w 2 z 7 zakresów leczenia stomatologicznego, gdzie rozliczenia oparte są na punkcie rozliczeniowym". Dodał, że w stanowisku NRL wskazane jest, że „uzysk” z takiej zmiany dałby wyższą wycenę wizyty zaplanowanej na 1 godzinę o 2-4,5 zł.

Powszechny sprzeciw środowiska

Prezydium NRL - jak zwraca uwagę A. Cisło - podjęło stanowisko w sprawie przedstawionego projektu, w świadomości poważnej sytuacji narastającego, wręcz powszechnego już sprzeciwu, środowiska stomatologicznego wobec zasad finansowania świadczeń gwarantowanych z zakresu leczenia stomatologicznego.

- W dyskusjach oraz wynikach przeprowadzonych ankiet, jak również listach kierowanych do Naczelnej Rady Lekarskiej i okręgowych rad lekarskich niepokojąco rośnie liczba zapowiedzi wypowiedzenia umowy z NFZ z powodu braku należytej wyceny świadczeń - informuje A. Cisło.

- Tymczasem Wobec spodziewanej recesji gospodarczej wzrosną oczekiwania pacjentów co do możliwości pozyskania świadczeń stomatologicznych finansowanych ze środków publicznych. Wzywamy do natychmiastowego podjęcia z Naczelną Radą Lekarską rozmów dotyczących finansowania świadczeń stomatologicznych w perspektywie przynajmniej najbliższych 12 miesięcy - wskazuje wiceprezes NRL.

Jak podkreśla, istnieje bogaty wachlarz rozwiązań możliwych do zastosowania w ramach obowiązujących przepisów, umożliwiających wykonywanie zawartych z Funduszem umów.

- Żaden z lekarzy dentystów nie chce rezygnować z leczenia pacjentów w ramach świadczeń gwarantowanych, w szczególności z leczenia dzieci, ale nie można zaakceptować sytuacji, w której koszty udzielania świadczeń będą przewyższały przychody z tytułu umów - zastrzegł A.Cisło w komentarzu.

Źródło: NIL

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz