Ł.Szumowski: poszczególne etapy obostrzeń mogą zostać przywrócone

10 Czerwca 2020, 11:02 szumowski

Poszczególne etapy obostrzeń mogą zostać przywrócone, gdy okaże się, że transmisja pozioma wróciła - podkreślił w środę na briefingu minister zdrowia Łukasz Szumowski. Jak wyjaśniał, obecnie istotne jest, aby jak najszybciej gasić ogniska zakażeń. Zaznaczył, że "epidemia nie znika, wirus nie znika" i należy nadal przestrzegać wszelkich zasad bezpieczeństwa.

Minister zdrowia zwrócił uwagę, że mapka z ostatnich trzech dni pokazuje, iż większości województw w Polsce nowych przypadków ma bardzo niewiele. - To uzasadnia pewną nadzieję, że w momencie gdy opanujemy te ogniska może uda się nam w sposób już bardziej bezpieczny zarządzać epidemią - stwierdził.

Jednocześnie zastrzegł, że "epidemia nie znika, wirus nie znika. W związku z tym musimy zachowywać wszystkie te zasady, które zalecamy, zasady bezpieczeństwa, zasady sanitarne".

Jak mówił, "ogniska będą się pojawiały co jakiś czas, bo wirus jest". - Nasza idea i działanie jest takie, aby jak najszybciej przebadać wszystkich z ogniska, po to, aby iskra nie spowodowała pożaru całego lasu. Ogniska musimy jak najszybciej gasić, żeby takiego scenariusza nie było - wskazywał Ł.Szumowski.

Minister pytany o ewentualny powrót obostrzeń, stwierdził, że "poszczególne etapy obostrzeń mogą zostać przywrócone, gdy okaże się, że transmisja pozioma wróciła do kraju, gdy jeden pacjent zaraża dwie lub trzy osoby i powstaje efekt kuli śnieżnej". - Dopóki jesteśmy w stanie opanować ogniska, dopóty unikamy tej transmisji poziomej - dodał.

Szef resortu zdrowia poinformował, że liczba hospitalizowanych pacjentów w szpitalach jednoimiennych i zakaźnych sukcesywnie spada i jest ich obecnie ok. 1,6 tys. osób. Liczba łóżek w tych szpitalach została już zredukowana do 5 tys.

- Wiemy, że ta cała infrastruktura może być potrzebna na jesieni, kiedy nasze predykcje mówią, że może być druga fala w połączeniu z epidemią sezonowej grypy. Ta infrastruktura jest gotowa. To jest ponad 160 laboratoriów, które może robić do 30 tys. testów na dobę - mówił.

Zamówione respiratory

Szef resortu zdrowia pytany o dzisiejsze doniesienia Gazety Wyborczej dotyczące braku dostaw zamówionych respiratorów, stwierdził, że "dziś pojawiają się ewidentne kłamstwa w Gazecie Wyborczej o tym, że respiratory nigdy do Polski nie przyjechały".

- To jest fałsz. Właśnie wysłaliśmy sprostowanie. Pierwsza partia już dotarła do Polski, a kolejne będą jeszcze w tym miesiącu. Są to respiratory z wszystkimi gwarancjami, renomowanego producenta - wyjaśnił.

Minister dodał, że poza tymi zakupami mamy w Polsce dostępne 11 tys. respiratorów. Jak mówił, 1,5 tys. respiratorów przygotowanych dla ewentualnych zakażonych, "na szczęście nie musiały nigdy być w 100 proc. wykorzystane".

- Ale patrząc na ryzyka związane z jesienią, chcemy aby te dostawy były sukcesywnie do Polski transportowane, aby był bufor bezpieczeństwa na jeszcze ewentualnie trudne momenty" - wskazał.

Otwarcie granic

Minister pytany o rekomendacje dotyczące otwarcia granic wyjaśnił, że wspólnie z premierem, szefem MSWiA i MSZ analizowana jest sytuacja w innych krajach, które są naszymi sąsiadami, w krajach strefy Schengen. - Widzimy, że w większości tych krajów sytuacja jest już stabilna, ale tę decyzję podejmie Pan premier i ogłosi w najbliższym czasie - zapowiedział.

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz