Cicha zmiana odpowiedzialności karnej lekarzy

22 Czerwca 2020, 10:03 prawo

Znowelizowany przepis art. 37a kodeksu karnego w ramach tzw. tarczy antykryzysowej 4.0. jest kolejną próbą ukrytego zaostrzenia odpowiedzialności karnej lekarzy i lekarzy dentystów za tzw. błędy medyczne - ocenia Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej i pisze w tej sprawie do Prezydenta RP Andrzeja Dudy zwracając się o podjęcie działań, które uniemożliwią wejście w życie nowelizacji tego przepisu.

Prezes NRL Andrzej Matyja w imieniu samorządu lekarskiego zwrócił się z wnioskiem o "pilne podjęcie wszelkich możliwych działań celem wstrzymania wejścia w życie nowelizacji art. 37a Kodeksu karnego". Został on wprowadzony na mocy ustawy z 4 czerwca 2020 r. o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych na zapewnienie płynności finansowej przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 (tzw. tarczy antykryzysowej 4.0).

"Znowelizowany przepis art. 37a kodeksu karnego jest niestety kolejną już próbą ukrytego zaostrzenia odpowiedzialności karnej lekarzy i lekarzy dentystów za tzw. błędy medyczne" - czytamy w liście.

Jak wyjaśnia NRL, zapisy tarczy antykryzysowej 4.0, zmieniającej m.in. art. 37a Kk, "wpływają bezpośrednio na zasady wymierzania przez sądy kar za nieumyślne spowodowanie śmierci (art. 155 k.k.) i narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia czy ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 160 § 1 i 2 k.k.)". Po zmianie art. 37a kodeksu karnego sąd będzie miał bardzo ograniczone możliwości wymierzania kary grzywny lub ograniczenia wolności zamiast kary pozbawienia wolności. Jak podkreśla NRL, oznacza to, że "w wielu sytuacjach sprawcy będzie groziła jedynie kara więzienia".

TK bada podobne przepisy

Jak przypomina Prezes Rady, podobna próba zwiększenia odpowiedzialności karnej za czyny opisane w art. 155 Kk wprowadzona rok temu - w ustawie z 13 czerwca 2019 r. o zmianie ustawy Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw została zaskarżona przez Prezydenta RP A. Dudę do Trybunału Konstytucyjnego, jednak do chwili obecnej nie zapadło w tej sprawie orzeczenie. NRL wskazuje, że w takiej sytuacji podejmowanie kolejnej próby zaostrzenia odpowiedzialności karnej lekarzy nie powinno mieć miejsca.

Ponadto, jak ocenia NRL, przepisy ustawy o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych na zapewnienie płynności finansowej przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 powinny regulować jedynie materię opisaną w tytule ustawy i nie mogą wprowadzać istotnych zmian w materii tak odmiennej jak kodeks karny. 

"Nowelizacja art. 37a kodeksu karnego budzi olbrzymi sprzeciw całego środowiska lekarskiego, ponieważ przepis ten może znaleźć zastosowanie także w sprawach dotyczących tzw. błędów medycznych. Z uwagi na charakter czynności zawodowych podejmowanych w celu ratowania życia i zdrowia swoich pacjentów lekarze są grupą zawodową, która nie jest wolna od ryzyka ponoszenia odpowiedzialności karnej. Lekarz, który dopuścił się błędu medycznego, musi wprawdzie liczyć się z poniesieniem konsekwencji swego czynu, wymierzana sankcja powinna być jednak sprawiedliwa, adekwatna do stopnia zawinienia, okoliczności, w jakich doszło do popełnienia czynu i postawy lekarza. Sąd orzekający musi mieć zatem pozostawioną szerszą swobodę wymiaru kary wolnościowej" - czytamy w liście do Prezydenta RP.

A. Matyja podkreślił na zakończenie, że lekarze, którzy obecnie stoją na pierwszej linii walki z koronawirusem, z wielu stron otrzymują wyrazy wdzięczności i szacunku, a np. w USA wprowadzono dla nich specjalne regulacje prawne zwalniające ich od odpowiedzialności za działania podejmowane w czasie epidemii. "Niepojęte jest wiec dla nas, dlaczego w okresie tak trudnym dla lekarzy i całego społeczeństwa zaostrza się odpowiedzialność karną za ewentualne błędy medyczne" - podkreśla Prezes NRL.

Źródło: NIL

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz