Zaostrzenie kar dla medyków. MZ: nikt nas nie pytał o opinie

01 Lipca 2020, 11:50

Będziemy zmierzali do tego, by tę sytuację wyjaśnić i przekazać wspólne stanowisko, które jednoznacznie wskaże, że nie ma obecnie przesłanek ku temu by zaostrzać kary za błędy medyczne lekarzy - mówił wiceminister Janusz Cieszyński podczas briefingu prasowego we wtorek.

Chodzi o zmiany przepisu art. 37a kodeksu karnego dokonanej ustawą z dnia 19 czerwca 2020 r. o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 oraz o uproszczonym postępowaniu o zatwierdzenie układu w związku z wystąpieniem COVID-19, w ramach "tarczy antykryzysowej 4.0."

Obawy Izby Lekarskiej budzi fakt, że art. 37a kodeksu karnego będzie miał wpływ na zasady wymierzania przez sądy kar za przestępstwa zagrożone karą pozbawienia wolności nieprzekraczającą 8 lat., co obejmuje m.in. te przestępstwa, które mogą być popełnianie przez lekarzy w związku z wykonywaniem zawodu, takie jak:

  • nieumyślne spowodowanie śmierci (art. 155 k.k.);
  • nieumyślne spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 156 § 2 k.k.);
  • narażenie na niebezpieczeństwo utraty życia czy ciężkiego uszczerbku na zdrowiu (art. 160 § 1 i 2 k.k.),
  • nieumyślne sporządzenie fałszywej opinii przez biegłego lub eksperta w postępowaniu karnym lub cywilnym (art. 233 § 4a k.k.).

Jak ocenia samorząd lekarski "przekształcenie art. 37a kodeksu karnego znosi tzw. dyrektywę pierwszeństwa kary wolnościowej na rzecz priorytetu kary pozbawienia wolności. Wydaje nam się, że ewentualne odstąpienie od wymierzenia kary pozbawienia wolności sąd będzie uzależniał od tego, jaka byłaby w danej sprawie wysokość kary pozbawienia wolności."

Po spotkaniu przedstawicieli samorządu lekarskiego z wiceministrem sprawiedliwości Marcinem Warchołem, ten zapewnił, że nie ma najmniejszych podstaw do takich obaw.

Zapewnienia Min. Sprawiedliwości nie studzi obaw lekarzy

Dzień po spotkaniu prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Andrzej Matyja wystosował list do ministra Łukasza Szumowskiego, w którym pytał:

" (...) Dlaczego Pan, jako lekarz, pełniąc jednocześnie najważniejszą funkcję w systemie ochrony zdrowia milczy w tej sprawie i nie staje w obronie lekarzy i bezpiecznych warunków wykonywania ich zawodu. Chciałbym również zapytać, czy zgłoszenie poprawki dotyczącej art. 37a kodeksu karnego, jak również jej treść, było z Panem konsultowane (...)"

Podczas dzisiejszej konferencji prasowej wiceminister Janusz Cieszyński w odpowiedzi na pytania dziennikarzy stwierdził, że ze strony resortu zdrowia "nigdy nie było jakichkolwiek ruchów, by zaostrzać odpowiedzialność karną dla pracowników medycznych".

Podkreślił on, że Ministerstwo Zdrowia "nie brało udziału w tych pracach". - Prace (nad tym zapisem -przyp. red) toczyły się w parlamencie. Nie było wniosku o przedstawienie opinii rządu po pracach Komisji - mówił Janusz Cieszyński. Dodał, że "projekt rządowy nie zawierał takich zapisów".

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz