Nadwaga i otyłość u dzieci i nastolatków. Polska na czele Europy

13 Lipca 2020, 17:07 Dieta dzieci

Co czwarty dorosły Polak ma otyłość. Na nadwagę i otyłość cierpi 63 proc. mężczyzn i 52 proc. kobiet.

Sytuacja jest dramatyczna. Nasze dzieci przyrastają w sposób najwyższy w Europie - mówi dr Michał Sutkowski zaznaczając, że trend pozyskiwania masy plasuje nas na podium Europy.

Nadwaga i otyłość to problem ponad połowy Polaków

Jak stwierdza, jest to problem, "który musi być rozwiązany systemowo" - mówi ekspert Medycznej Racji Stanu. Zaznacza, że walka z chorobami metabolicznymi ma ogromne znacznie i "nie chodzi tu o efekt kosmetyczny, a o efekt chorobowy". Efektami tych walk mogą być ostatnie zmiany systemowe w tym zakresie, które odpowiadają na apele ekspertów.

Lekcje dla zdrowia

Eksperci są zgodni co do tego, że Polacy bardzo mało wiedzą na temat zdrowia. - Trzeba edukować, trzeba uczyć. Przyniesie to efekty, ale późne - apeluje dr M. Sutkowski.

Jak zaznaczają eksperci, zapowiedź resortu nauki dot. prac nad wprowadzeniem "Lekcji dla zdrowia" napawa optymizmem, a projekt ten jest długo wyczekiwany przez praktyków. Kiedy "Wiedza o Zdrowiu" w podstawie programowej nauczania?

Sugar tax

Obecnie, eksperci z dziedziny chorób metabolicznych oczekują wprowadzenia tzw. "sugar tax". - Założeniem tego podatku jest ograniczenie ilości cukrów prostych zawartych w słodzonych napojach i sprawienie, by konsumenci ukierunkowali swoje decyzje zakupowe na mniej kaloryczne napoje.

"Nie jest to idealne rozwiązanie. Idealnie by było, gdyby konsumenci sami nie decydowali o sięganiu po słodkie rzeczy" - zauważa dr Michał Sutkowski i dodaje, że „trzeba próbować” wpływać na decyzje konsumentów. 

Jak zauważa prof. Leszek Czupryniak, podatek cukrowy "to bardzo kontrowersyjny temat". Wiele osób kojarzy go z "kolejnym podatkiem", a rozwiązanie to spotyka się z oporem, przede wszystkim producentów. Przez to jego wprowadzenie zazwyczaj wiąże się z długim czasem wdrożenia. 

W kontrze, podatek zyskuje na zrozumieniu w społeczeństwie, "a dzięki temu, że nie jesteśmy pionierami w tym rozwiązaniu, możemy oprzeć się na dobrych i skutecznych metodach, zaczerpniętych z licznych badań i praktyk innych krajów" - przekonuje prof. Leszek Czupryniak.

 - To co wiemy z doświadczeń innych krajów, a koncepcja jest realizowana od 5-6 lat (stosunkowo krótko), to że podatek zmniejsza spożycie napojów słodzonych. W Filadelfii w Stanach Zjednoczonych już w pierwszych miesiącach stosowania spożycie spadło o połowę (...). Sumaryczny spadek sięgał prawie 40 proc.  - mówi prof. Leszek Czupryniak. - Aby podatek działał, musi on być stosunkowo wysoki - stwierdza i dodaje, że ceny produktów muszą wzrosnąć o minimum 20-25 proc.

Polski Rząd już poparł wprowadzenie podatku od napojów słodzonych. Nic dziwnego, gdyż szacuje się, że wpływy do NFZ z tytułu podatku cukrowego wyniosą ok. 2 mld zł. Jak podkreśla prof. Leszek Czupryniak "to dużo" i tym bardziej warto zadbać o to, aby nie trafiły one (wpływy z podatku) do "jednego wielkiego worka". Według prof. L.Czupryniaka, te pieniądze powinny zostać skierowane na finansowanie działań leczniczych, edukacyjnych wokół grupy osób otyłych bądź osób z nadwagą.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz