Obiecujące wyniki leczenia osoczem. Pionierskie badanie polskich naukowców

14 Lipca 2020, 16:05 krew krwiodawstwo badania hemofilia

Pod koniec kwietnia we Wrocławiu ruszyło pierwsze na świecie duże badanie kliniczne, dokumentujące skuteczność stosowania osocza w leczeniu chorych z COVID-19 w populacji europejskiej. Wstępne obserwacje są obiecujące - informuje Uniwersytet Medyczny we Wrocławiu.

Naukowcy z UM we Wrocławiu we współpracy z; Szpitalem Klinicznym we Wrocławiu, Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym im. J. Gromkowskiego oraz Regionalnym Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa, w badaniu pt." „Zastosowanie osocza ozdrowieńców w terapii chorych na COVID-19 wraz z metabolomiczną i laboratoryjną oceną postępu terapii osoczem”" docelowo chcą objąć terapią z wykorzystaniem osocza 300 pacjentów z określonym, ciężkim przebiegiem COVID-19.

– To bardzo bezpieczna procedura – podkreśla prof. Grzegorz Mazur z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. - Co ważne, do projektu mogą się zgłosić nie tylko osoby, u których koronawirusa potwierdzono, ale też takie, które – na podstawie objawów - podejrzewają, że go przeszły. W ramach przygotowania do badania zrobione zostaną odpowiednie testy, które te podejrzenia zweryfikują.

 Obiecujące wyniki

Jak informuje UM we Wrocławiu ostateczne wnioski z programu badawczego będą znane pod koniec przyszłego roku. Jednak zauważa, że cząstkowe wyniki napawają optymizmem: 

  • U 65 proc. pacjentów po kilku - kilkunastu dniach od pierwszego podania - nastąpiła wyraźna poprawa parametrów oddechowych. Chorzy nie wymagali dalszej hospitalizacji.
  • U pozostałych 35 proc. nie było odpowiedzi na leczenie i nie zmieniła tego druga dawka osocza.

– Wygląda na to, że jeśli ta metoda ma działać, to działa od razu – mówi dr Jarosław Dybko, lekarz koordynujący projekt z Kliniki Chorób Wewnętrznych, Zawodowych, Nadciśnienia Tętniczego i Onkologii Klinicznej USK. - Na tym etapie badań nie jest to jednak jeszcze wniosek naukowy, tylko przypuszczenie, wymagające potwierdzenia na większej liczbie pacjentów.

Czy wyleczonym pacjentom grozi ponowne zakażenie?

Dotychczasowe wrocławskie badania potwierdzają także już wcześniej zaobserwowany fakt, że część ozdrowieńców ma znikomą ilość przeciwciał antySARS-CoV-2. Spośród tych, którzy zgłosili się do Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa we Wrocławiu, liczba ta szacowana jest na ok. 20-25 proc.

Takie osoby, nie mogą być dawcami osocza. Ale to czy Ci pacjenci mogą ponownie zachorować wymaga dalszych analiz- czytamy w komunikacie UM we Wrocławiu.  

– Opisano już przypadki powtórnych zakażeń koronawirusem, ale wciąż mamy za mało danych – uważa dr Jarosław Dybko. – Nabywanie odporności nie zależy wyłącznie od produkcji przeciwciał, jest jeszcze odporność komórkowa, w tym pamięć limfocytów T. Znaczenie w budowaniu trwałej odporności ma także mutagenność wirusa Sars-Cov-2, której jeszcze nie znamy.

Zdaniem lekarza, nie można też udzielić jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy ilość przeciwciał we krwi ozdrowieńców ma związek z przebiegiem choroby. Pojawiają się wprawdzie tezy, że im cięższy przebieg kliniczny zakażenia, tym więcej przeciwciał w surowicy, ale w przypadku nowego koronawirusa nie ma na to potwierdzenia.

 źródło: UM Wrocław

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz