Ustawa o zawodzie lekarza: sejmowa komisja za częścią senackich poprawek

14 Lipca 2020, 17:39

Sejmowa komisja zdrowia rozpatrywała we wtorek poprawki Senatu do nowelizacji ustawy o zawodzie lekarza. Część poprawek uzyskała pozytywną rekomendację komisji. Krótkie dyskusje wzbudziły znów zapisy dotyczące klauzuli sumienia, a także zapisy o liście intencyjnym.

Pozytywną rekomendację komisji i akceptację resortu zdrowia uzyskały m.in. poprawki dotyczące ujednolicenia przepisów o tym, kto ustala opłatę za LEK a także przepisy dotyczące stażu podyplomowego.

Z kolei poprawka nr 4 o rezygnacji z listu intencyjnego wywołały krótką dyskusję. Poseł Katarzyna Lubnauer wskazywała, że dostała list od studentów z prośbą o rezygnację z tego zapisu, ponieważ w ich ocenie jest to "pewien wyłom w systemie obiektywnej oceny dostawania się na specjalizację na podstawie wyniku z egzaminu LEK na rzecz zasady krewni i znajomi królika". Według K. Lubnauer inne kryteria mają charakter obiektywny, a list intencyjny, to typowa preferencja dla osób, które mają już w rodzinie osoby związane z medycyną.

Wiceminister zdrowia Józefa Szczurek-Żelazko broniła tego zapisu i przekonywała, że nie chodzi o nieuzasadnione rekomendacje, a postulat wprowadzenia listu intencyjnego był wnoszony przez dyrektorów podmiotów leczniczych oraz konsultantów.

Jak mówiła, podkreślali oni, że ważne są też np. predyspozycje fizyczne do wykonywania pewnych specjalności, jak np. w chirurgii. Wskazywała, że kandydat musi spełnić różne kryteria; przede wszystkim zdać egzamin, a może mieć przyznane dodatkowe punkty za dorobek naukowy, publikacje naukowe. - List intencyjny to kolejne kryterium, które wprowadzamy, a wartość tego kryterium nie będzie decydująca - przekonywała, jednocześnie wskazując.

Przedstawiciel Naczelnej Rady Lekarskiej Wojciech Idaszak podkreślał, że samorząd powiela wątpliwości Senatu i jest za wykreśleniem tego zapisu.

Bolesław Piecha ocenił, że to "niepokojące zapisy" i podkreślał, że wymaga to jeszcze przemyślenia. Jak mówił, dziwi go, że skoro rząd twierdzi, że to niczego nie przesądza, to po co te zapisy znalazły się w ustawie.

Ostatecznie poprawka otrzymała pozytywną rekomendację komisji.

Klauzula sumienia

Emocje ponownie wzbudziły też zapisy dot. klauzuli sumienia. Poprawka Senatu zakładała wykreślenie wniesionych przez Sejm zapisów znoszącą obowiązek wskazywania przez lekarza, w przypadku powołania się na klauzulę sumienia i odmowy wykonania świadczenia, innego lekarza lub podmiotu, który je zrealizuje.

Poseł Rajmund Miller podkreślał, że ta poprawka dotyczy aborcji eugenicznych i ciężkich wad płodu oraz pacjentek, które mają ograniczony czas na realizację świadczenia. Według niego, dopóki aborcja eugeniczna nie będzie wyodrębnionym świadczeniem i oddzielnie będą podpisywane umowy na realizację tego świadczenia, aby pacjentki miały jasne informacje, które placówki takich świadczeń udzielają, takie zapisy nie powinny funkcjonować. Jak mówił brakuje też rozporządzenia, które jasno zobowiązywałoby NFZ do tego, aby udzielać prawidłowo informacji o tym, gdzie takie świadczenie uzyskać. 

Wiceminister J.Szczurek-Żelazko podkreślała, że ten obowiązek informowania o świadczeniach realizuje NFZ. Jak mówiła, NFZ ma bardzo dobrą wiedzę na temat realizowanych świadczeń, bo każda placówka sprawozdaje procedury jakie wykonuje. - Jedyną instytucją która ma wiedzę na ten temat jest NFZ - mówiła. Poprawka nie uzyskała pozytywnej rekomendacji komisji.

BPO

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz