8. sierpnia medycy wyjdą na ulice

16 Lipca 2020, 16:43 Recydenci_protest

"Kryzys w ochronie zdrowia pogłębia się. Jego skutki były wyraźniej niż zwykle widoczne w trakcie pandemii, a brak współpracy z rządem i związany z tym chaos, czynił pracę jeszcze trudniejszą niż na co dzień"- zauważają medycy. Szalę goryczy przelało zaostrzenie kar za popełnienie błędu medycznego. W sierpniu - ponownie - wyjdą na ulicę.

 

Mimo upływu lat i wielu zapewnień, nadal maleje dostępność do świadczeń, rosną za to kolejki, nadal borykamy się z problemami kadrowymi. Zewsząd płyną informacje o niejasnych wydatkach ministerstwa zdrowia. Za naszymi plecami i mimochodem, pod pozorem tarczy 4.0, wprowadza się przepisy, które w konsekwencji mogą wiązać nam ręce i odbierać szanse pacjentom - informuje Porozumienie Zawodów Medycznych zachęcając wszystkich profesjonalistów do udziału w manifestacji 8. sierpnia w Warszawie, która o godz. 12:00 ruszy spod budynku Ministerstwa Zdrowia pod Sejm. 

Medycy chcą by rządzący ponownie usłyszeli ich głos. Oczekują m.in. realnych działań, prowadzących do zmiany przepisów zawartych w "tarczy antykryzysowej 4.0" (więcej: Rząd wprowadza medyków w błąd. Ekspert o zaostrzaniu kar za błędy medyczne: niekonstytucyjne)

To wspólna inicjatywa pielęgniarek, ratowników, lekarzy i całej grupy profesjonalistów ochrony zdrowia, skupionych wokół idei Porozumienia Zawodów Medycznych. - Problem dotyczy w równym stopniu nas wszystkich, i tak jak na co dzień pracujemy razem, tak razem wyjdziemy na ulicę - komentuje jeden z organizatorów wydarzenia. 

Jak mówi dla Polityki Zdrowotnej współorganizator wydarzenia, przewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Piotr Pisula, medyków nie przekonują gwarancję polityków, że przepisy ich nie będą dotyczyć.  

- Słowa potrafią być piękne. Pamiętamy zapewnienia ministerstwa, w formie listu do prezesa NFZ, który mówił o tym, że medycy będą dostawać dodatkowe wynagrodzenia za pracę z pacjentami z COVID-19 - mówi P. Pisula i wyjaśnia, że list nie miał mocy prawnej, a przyznane przez NFZ dodatki były tak uwarunkowane, że dla znacznej części medyków "zapewnień ministerstwa zostały miłe wspomnienia, a rzeczywistość była inna" (czytaj więcej: Nie wszyscy lekarze otrzymali dodatki za pracę z pacjentami z COVID-19)

- Na tym przykładzie, nie możemy opierać się o zapewnienia polityków. Ustawa jest obecnie obowiązującą, została podpisana i niezależnie od tego czy jest konstytucyjna czy też nie, to obawy środowiska są słuszne. Siłą rzeczy dopóki sytuacja nie będzie jasna, przepisy mogą dotknąć każdego profesjonalisty medycznego - mówi Piotr Pisula.

Ponadto jak podaje Porozumienie Zawodów Medycznych, medycy żądają od Rządu o podjęcie działań w zakresie:

 
Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz