W Wielkiej Brytanii zgoda na genetyczną modyfikację ludzkich zarodków do celów naukowych

02 Lutego 2016, 14:50

Naukowcy z londyńskiego Instytutu Francisa Cricka otrzymali pozwolenie na genetyczną modyfikację ludzkich embrionów. Ma to umożliwić precyzyjną lokalizację poszczególnych fragmentów DNA, ich usunięcie lub wymianę. Naukowcy będą mogli obserwować jak konkretna zmiana w DNA, wpłynie na rozwój zarodka.

Nowa technika – zwana CRISPR-Cas9 – zdaniem naukowców może w przyszłości pomóc określić, które geny odpowiadają za pomyślny rozwój zarodków. Projekt badawczy zakłada obserwacje rozwoju zapłodnionego jaja od pojedynczej komórki do 250 komórek. Może to pozwolić na precyzyjne określenie przyczyn poronień oraz zwiększyć skuteczność procedury in vitro – oceniają brytyjscy naukowcy.

Licencja, którą otrzymał londyński Instytut nie zezwala na wzrost zarodków w laboratorium przez okres dłuższy niż 14 dni po zapłodnieniu. Zarodki do badań mają zostać przekazane przez pacjentów poddawanych procedurze in vitro, którzy wyrażą na to zgodę. Nie będą one mogły być wykorzystywane do żadnych innych celów, poza tym konkretnym badaniem.

CRISPR-Cas9 nie jest pierwszą metodą genetycznej modyfikacji genomu. Na przestrzeni ostatnich 30 lat, stosowane były również inne techniki – mniej zaawansowane i bardzo drogie. Najnowsza metoda wykorzystuje cząsteczki RNA do kierowania enzymu cas9 precyzyjnie do określonej sekwencji DNA, którą naukowcy chcą usunąć lub wymienić.

Ponieważ nowa technika jest tańsza i bardziej precyzyjna, zwiększa się szansa na korzystanie w przyszłości z możliwości genetycznego modyfikowania ludzkich zarodków. Budzi to obawy niektórych środowisk, czy technika ta nie doprowadzi do nieznanych zmian genetycznych u przyszłych pokoleń – szczególnie, że badania dowodzą wpływu zmiany jednego genu na pozostałe. Środowiska te domagają się pilnego przyjęcia międzynarodowego zakazu modyfikacji ludzkiego genomu, uważając że jest to również prosta droga do wybierania przez przyszłych rodziców, idealnej wersji swoich dzieci.

Tymczasem inne instytucje - takie jak Genetic Alliance w Wielkiej Brytanii - reprezentujące osoby dotknięte chorobami genetycznymi - podkreślają, że nowa technologia może oznaczać w przyszłości wyeliminowanie śmiertelnych chorób genetycznych z rodzin, które są nimi obciążone od pokoleń. Jednocześnie zgadzają się z opinią sceptyków, że na obecnym etapie CRISPR-Cas9 niesie ze sobą potencjalne ryzyko, mimo że nie planuje się w tej chwili wykorzystywania genetycznie zmodyfikowanych zarodków do celów reprodukcyjnych. Jak twierdzą, jest różnica pomiędzy terapeutycznym wykorzystaniem możliwości, jakie stwarza dzisiejsza nauka, a wykorzystywaniem tej wiedzy w sposób nieetyczny.

AS

Źródło: http://www.medicalnewstoday.com/

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz

1 komentarz

teśc Środa, 03 Lutego 2016, 10:08
Nie dla takiego eksperymentu