"Rak jelita grubego - droga do optymalnego leczenia"

17 Lipca 2020, 16:34

Dostęp do leczenia raka jelita grubego znacznie poprawił się w ostatnim czasie w zakresie terapii lekowych, jednak by leczenie było optymalne, konieczne są jeszcze korekty w programie lekowym w pierwszej linii leczenia tak, aby lekarz miał możliwość swobodnego wyboru schematu leczenia. Eksperci podkreślają, że przyniesie to korzyści zarówno dla pacjentów, ale także dla systemu i budżetu.

Rak jelita grubego, według danych Światowej Organizacji Zdrowia, jest drugim co do częstości nowotworem złośliwym występującym u kobiet i trzecim – u mężczyzn. Rak jelita grubego stanowi ok. 10 proc. wszystkich nowotworów złośliwych u ludzi, a jego śmiertelność jest szacowana na ok. 690 tys. zgonów rocznie, co stanowi 8 proc. wszystkich zgonów z powodu nowotworów. Zachorowalność na ten nowotwór stale wzrasta.

Podczas piątkowej debaty on-line zorganizowanej przez redakcję Polityki Zdrowotnej pod hasłem "Rak jelita grubego - droga do optymalnego leczenia"  prof. Marek Wojtukiewicz z Uniwersytetu Medycznego w Białytmstoku podkreślał, że sposób leczenia tego nowotworu zależy od stopnia zaawansowania; w początkowych stadiach jest stosowana wyłącznie chirurgia, łączona chirurgia z radioterapią, a wtedy gdy jest to niezbędne - włączana jest chemioterapia. W przypadku choroby zaawansowanej, gdy są już przerzuty odległe, konieczne jest zaś leczenie systemowe. Jak mówił, do refundacji włączonych jest kilka preparatów, a ich lista w ostatnich latach zasadniczo się rozszerzyła. Dostępne są cztery linie leczenia.

Obecnie wyzwaniem pozostaje więc nie dostęp do nowych nierefundowanych substancji, jak to się dzieje w przypadku wielu innych nowotworów, ale brak możliwości swobodnego łączenia przeciwciał anty-EGFR z partnerami chemicznymi, m.in. w I linii leczenia brakuje możliwości stosowania panitumumabu w połączeniu z chemioterapią w schemacie FOLFIRI (dostępny jest jedynie w schemacie FOLFOX).

- Sytuacja bardzo się poprawiła, ale chcąc dążyć do optymalizacji leczenia dobrze byłoby dać lekarzowi większą swobodę wyboru przeciwciał, dopasowanie ich do pacjenta, do działań niepożądanych, aby mogło to być w pełni zindywidualizowane leczenie – przekonywał prof. M. Wojtukiewicz.

Także prof. Andrzej Deptała z Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA zwracał uwagę, że „lekarz powinien mieć wybór i nie ma powodów, aby tworzyć sztywne ścieżki terapeutyczne, że jeżeli wybierzemy dany lek, to nie możemy z nim podać danego rodzaju chemioterapii”. Jak wskazywał, pacjenci mają różną wrażliwość na chemioterapię oraz leki ukierunkowane molekularnie.

- Powinniśmy więc mieć wybór zarówno w I jak i II linii leczenia, powinniśmy mieć wybór czy to będzie schemat FOLFOX czy FOLFIRI, bo każdy z tych leków ukierunkowanych molekularnie ma przyzwoite i udokumentowane wskazania i popierające je badania kliniczne - dodał.

Joanna Konarzewska-Król z Fundacji Onkologicznej Nadzieja zwracała uwagę, że rak jelita jest w większości wykrywany z późnym stadium rozwoju z odległymi przerzutami, a coraz częściej mamy do czynienia z coraz młodszymi pacjentami. Zwracała uwagę, że nowe terapie celowane wprowadzone w 2017 r. przyniosły nowe możliwości leczenia i możliwość sekwencyjnego leczenia oraz kolejny lek wprowadzony do refundacji w listopadzie ubiegłego roku do III i IV linii leczenia.

- Jest bardziej optymistycznie, ale nie jest do końca tak, jak byśmy sobie życzyli. Pacjenci są coraz bardziej świadomi, śledzą doniesienia i chcą mieć dostęp do leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną już na wcześniejszych liniach leczenia – wskazywała.

Paneliści zwracali uwagę, że w innych krajach Unii Europejskiej w przypadku terapii lekowych w leczeniu raka jelita grubego lekarze mają swobodę łączenia różnych preparatów zgodnie z charakterystyką produktów leczniczych. - U nas już jest pora, aby uwzględnić to i dostosować się do wytycznych, które istnieją i są stosowane w Europie – wskazywał prof. M. Wojtukiewicz.

Korzyści dla pacjenta i systemu

Eksperci podkreślali, że istotne przy indywidualnym doborze terapii oprócz jej skuteczności, także komfort stosowania i jakość życia pacjenta. Wskazywali, że łatwiej jest np. pacjentowi przyjeżdżać na podanie leku co dwa tygodnie, niż co tydzień. Należy też brać pod uwagę występowanie powikłań po różnego typu terapiach.

Jak przekonywał prof. M.Wojtukiewicz w przypadku korekty programu lekowego w I linii leczenia i zapewnienie szerszego dostępu niewiele zmieni to pod względem ekonomicznym, jeżeli chodzi o koszt leków, ale optymalizacja leczenia, mniejsza toksyczność, przyniosłaby państwu korzyści w postaci tego, że pacjent byłby czynny zawodowo, a także rodzina mogłaby pracować, zamiast zajmować się chorym. - Jeżeli pacjentów leczyłoby się optymalnie, powikłań byłoby mniej, to oznaczałoby zysk dla budżetu państwa - stwierdził.

Na korzyści ze stosowania panitumumabu zarówno w schemacie FOLFOX, jak i FOLFIRI zwracała uwagę J. Konarzewska-Król, bo jak wskazywała są pacjenci, którzy nie mogą stosować schematu FOLFOX.  Podkreślała też, że pacjent poprzez rzadsze przyjazdy do lekarza mógłby bardziej aktywnie uczestniczyć w życiu społecznym i zawodowym.

 - Korekta istniejącego programu lekowego w zakresie I linii leczenia jest bardzo istotna. Jest pozytywna opinia prezesa AOTMiT i NFZ w tym zakresie. Mamy pozytywne rekomendacje i to pomogłoby dopasować terapię do indywidualnych potrzeb - przekonywała.

Jak dodała, należy brać pod uwagę także korzyści ekonomiczne i oszczędności dla systemu, które są szczególnie istotne w kontekście możliwych ograniczeń finansowania z powodu kryzysu wywołanego epidemią koronawirusa.

Profilaktyka jelita grubego

Eksperci poruszyli także temat profilaktyki raka jelita grubego. Prof. A. Deptała zwracał uwagę, że od kilkunastu lat funkcjonuje w Polsce program profilaktyki przesiewowej, jednak zgłaszalność w ramach programu na kolonoskopię wynosi zaledwie 17-20 proc. Jak mówił, gdyby zgłaszalność była większa, mielibyśmy więcej wykrytych nowotworów we wczesnym stadium i znacznie lepsze perspektywy leczenia.

Z kolei prof. M. Wojtukiewicz podkreślał, że równolegle trzeba myśleć o profilaktyce pierwotnej i edukować w zakresie czynników ryzyka raka jelita grubego, co przyniesie jednak efekty w dłuższej perspektywie.

Aby mówić o dobrej profilaktyce oraz optymalnym leczeniu raka jelita grubego pozostało więc jeszcze trochę obszarów do poprawy.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz