Komisja Zdrowia o Funduszu Medycznym. Projekt do podkomisji

20 Lipca 2020, 23:21 sejm

Przeznaczenie środków będących już w posiadaniu Ministra Zdrowia oraz duża "umowność" w wydatkowaniu środków funduszy, koszty przejazdów i diet Rady Funduszu oraz "wrzutki" ograniczające ministra w kreowaniu polityki lekowej poprzez zmiany w ustawie refundacyjnej - to główne zarzuty podnoszone podczas posiedzenia Komisji Zdrowia w Sejmie ws. prezydenckiego projektu ustawy o Funduszu Medycznym.

Jak przedstawiał zastępca szefa Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Paweł Mucha, Fundusz Medyczny ma opierać się na dwóch filarach: funduszu medycznego i funduszu modernizacji szpitali, z których finansowane będą: 

  • Świadczenia opieki zdrowotnej udzielanym dzieciom do 18 r. ż, a „w szczególności tym chorującym na choroby rzadkie”
  • Udzielanie świadczeń poza granicami kraju
  • Zakup leków i innowacyjnych technologii lekowych
  • Programy zdrowotne i profilaktyka zdrowotna
  • Budowa i modernizacja strategicznych ośrodków ochrony zdrowia
  • Zakup nowoczesnego sprzętu medycznego

- Fundusz Medyczny uzupełnia działania, na którymi pracowaliśmy od dłuższego czasu- szczególnie w zakresie onkologii i chorób rzadkich. To także uzupełnienie do Narodowej Strategii Onkologicznej. Środki, które zostały zainwestowane w ochronę zdrowia w Polsce wciąż są niewystarczające. Wyzwania, które stoją przed nami są ogromne - mówił wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski w nawiązaniu do części mówiącej o modernizacji szpitali. Jak dodał, z analiz Ministerstwa Zdrowia wynika, że "około 1/3 powierzchni szpitali jest do modernizacji". Podkreślił, że co najmniej 15-letnie łózka szpitalne stanowią obecnie 45 proc. wszystkich sprzętów wyposażenia sal szpitalnych perspektywie kilku lat dojdzie kolejne 23 proc - dodał.

- Ten Fundusz jest potrzebny. To próba wyjścia naprzeciw pewnym postulatom związanym z inwestycjami strategicznymi w obszarze ochrony zdrowia, gdzie potrzebne są dodatkowe środki finansowe - mówił Bolesław Piecha (PiS). Dodał, że dzięki rozwiązaniom zawartym w Funduszu Medycznym, o dodatkowe środki z budżetu MZ będą mogły się ubiegać chociażby podmioty z infrastruktury samorządowej. Stwierdził, że wart jest uwagi także zapis dotyczący profilaktyki, "która zawsze była uwzględniana w finansach, ale opierała się jedynie na działaniach samorządów bądź fundacji". 

"Z pustego i Salomon nie naleje"

Jednym z najczęściej podnoszonych zarzutów wobec projektowanej ustawy był brak wskazania dodatkowych źródeł finansowania dla Funduszu. 

- Faktycznie na ochronę zdrowia nie zostaną skierowane żadne dodatkowe środki. Minister będzie dysponentem tych samych pieniędzy - mówił poseł Jerzy Hardie-Douglas (KO) wskazując tym samym na proponowaną poprawkę do zapisów ustawy mówiącej o zwiększeniu odsetka PKB przeznaczanych na ochronę zdrowia o kolejno 0,09 proc. w 2020 r. i 0,18 w latach następujących (Potrzebna gwarantowana ustawowo wysokość Funduszu Medycznego?)

Uwagę posłów zwraca także zapis mówiący o Radzie Funduszu koordynującej realizację założonych w ustawie celów. 

- Ustawa nie gwarantuje dodatkowych pieniędzy w systemie (...) Może być tak, że pieniądze kierowane do pacjentów się zmniejszą gdyż trzeba będzie płacić ludziom nadzorującym funduszem - zauważa Zdzisław Wolski (Lewica).

- Mimo zaprzeczeń, rada powstaje. Będzie składała się z licznych osób. W kosztach funkcjonowania Funduszu przewidziano 1 proc. środków wydatkowanych na sprawy administracyjne - mówiła Paulina Hennig-Kloska (KO).

Ponadto jak zauważają posłowie, "przekierowywanie finansów z budżetu państwa do różnego rodzajów funduszów zmniejsza transparentność w dysponowaniu środkami publicznymi". 

- Finanse państwa mogą zanotować dług na poziomie 214 mld zł. Znaczna część zadań jest realizowana poza budżetem państwa i poza przyjętą regułą wydatkową - czy to przez fundusze, czy Państwowy Fundusz Rozwoju, który realizuje zadania zapisane w Tarczy Antykryzysowej - stwierdziła Paulina Hennig-Kloska  Za przykład podała Fundusz Solidarnościowy, którego saldo na koniec roku "z finansowaniem 1,2 mld zł i  ogromnymi kosztami Funduszu"  według prognoz może wynieść "-28 mld zł". - Strata ta może się powiększyć. Obawiam się, że taki sam los podzieli Fundusz Medyczny - dodała. 

- Nakłady na ochronę zdrowia w latach 2015-2019 zwiększyły się z kwoty 77 mld zł do 102 mld zł. Oczywistym jest, że realizujemy większe nakłady na ochronę zdrowia a w ich ramach pozyskujemy nowe źródła finansowania - odpowiadał Paweł Mucha.

- Budżet Ministerstwa to 5 mld zł; 1 mld polityki zdrowotnej, 1,8 mld kształcenie studentów, 1 mld to inwestycje, 0,8 mln UE, a pozostałe stanowią ratownictwo i inne wydatki. Z niczego nie rezygnujemy. Nie da się wyciąć czterech z pięciu miliardów złotych. Szukaniem 2 mld zajmiemy się przy nowelizacji budżetu państwa - dodał Sławomir Gadomski podkreślając, że tak samo jak przy rok rocznym dofinansowaniu budżetu NFZ z środków państwa, tak i w tym przypadku rząd będzie potrafił te środki wygospodarować.

W odniesieniu na zarzuty dot. kosztów utrzymania Rady, przedstawiciel Kancelarii Prezydenta stwierdził, że "to kwestia związane z monitorowaniem procesów", a "tego typu rozwiązania to naturalna kolej rzeczy". Jak zapewnił Paweł Mucha, do "modelu społecznego nadzoru" przynależeć ma; dwóch przedstawicieli środowiska pacjentów, Rzecznik Praw Pacjenta i przedstawiciel Kancelarii Prezydenta.

Kontrowersyjne zmiany w ustawie refundacyjnej 

Obawy wzbudzają także zapisy, które odnoszą się do zapisów ustawy refundacyjnej. Mianowicie przewidziano m.in. dodatkowe kompetencje Komisji Ekonomicznej w procesie decyzji refundacyjnych. Mianowicie to do Komisji będą należeć wyłączne uprawnienia do prowadzenia negocjacji z wnioskodawcą (w uzasadnionych przypadkach MZ, jeśli uzna to za konieczne ze względu na ochronę zdrowia i życia pacjentów oraz możliwości płatnicze NFZ, będzie mógł jednak przeprowadzić dodatkowe negocjacje z wnioskodawcą - postanowienie w tym zakresie MZ będzie wydawał z urzędu), wyłączenie możliwości zawieszenia postępowania o objęcie refundacją (art. 24 ust. 1) - MZ będzie mógł takie postępowanie zawiesić z urzędu na okres maksymalnie 90 dni, jeżeli będzie za tym przemawiał interes społeczny.  

Komisja Ekonomiczna - czym jest i jaką rolę może zyskać?

Część Komisji oraz strona społeczna wnioskowała o oddzielne procedowania tych zapisów, określając zapisy dotyczące ustawy refundacyjnej jako "wrzutkę" niezwiązaną z założeniami merytorycznymi ustawy. Ponadto zapisy te nie znajdują odniesienia w przygotowanym przez projektodawce uzasadnieniu do ustawy. 

Jak tłumaczył na wstępie Paweł Mucha, zmiany w zakresie refundacji są konieczne, gdyż "proces refundacyjny jest jednym z najdłuższych w Europie. Średnio trwa on blisko 3 lata. Żeby nadrobić te opóźnienia trzeba kwalifikować do refundacji więcej cząsteczek, średnio o 25 proc. rocznie".

Producenci jednak podnosili, że zmiany "mogą być bardzo niekorzystne z punktu widzenia pacjentów" a dotychczas "większość decyzji refundacyjnych było podejmowanych poza Komisją Ekonomiczną" wobec czego nie ma zasadności do wprowadzenia proponowanych w tej formie zapisów w życie. 

Ponadto jak zauważył Michał Byliniak z Naczelnej Izby Aptekarskiej, "Ministerstwo Zdrowia deklarowało rozpoczęcie prac nad ustawą refundacyjną i jej nowelizacją. Każda techniczna zmiana może być odczuwalna przez wszystkich uczestników łańcucha dystrybucji leków i ostatecznie pacjentów".

Obawy wobec proponowanych zapisów wykazał także Bolesław Piecha, który chwalił założenia ustawy i zauważył, że refundacja innowacyjnych technologii lekowych powinna być poza finansowaniem Narodowego Funduszu Zdrowia. - NFZ musi się kierować bezwzględnie efektywnością proponowanych rozwiązań. Trudno znaleźć tam miejsce na leczenie innowacyjne, które jest drogie, a efekty są niepewne - mówił.

Zauważył jednak, że część stanowiąca o Komisji Ekonomicznej "jest kontrowersyjna", zmiana jest "nieczytelna" a znaczenie Komisji Ekonomicznej zostało "przewartościowane". Jak ocenił w innowacyjnych technologiach lekowych "jest trochę sztuki, której Komisja Ekonomiczna nie dostrzeże na pewno", a to decyzje ministra często doprowadzały do refundacji leku bądź obniżki jego ceny.

Dalsze prace nad projektem ustawy skierowane zostały do prac w podkomisji. W skład 11-osobowej podkomisji wejdą:

PIS: Anna Kwiecień, Bolesław Piecha, Czesław Hoc, Elżbieta Płonka, Tomasz Latos

KO: Elżbieta Gelert, Paulina Henning-Kloska, Krystyna Skowrońska

Lewica: Marek Rutka

PSL: Dariusz Klimczak

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz