MZ: rośnie liczba zakażeń w sklepach i na weselach

28 Lipca 2020, 12:55 maska ochronna maseczka maseczki covid koronawirus pandemia epidemia

Ministerstwo Zdrowia apeluje o stosowanie się do obostrzeń związanych z zagrożeniem epidemicznym spowodowanym koronawirusem SARS-CoV-2. Jak informuje rzecznik resortu, rośnie liczba ognisk zakażeń w sklepach i na weselach. Dodatkowym problemem walki z epidemią są niestawiające się na testy, osoby przebywające w kwarantannie.

 Dziś resort zdrowia poinformował o 502 nowych zakażeniach koronawirusem. 160 zakażeń stanowią zakażenia wśród górników i ich rodzin. Jak informuje rzecznik prasowy MZ, Wojciech Andrusiewicz "oprócz wymazywania górników i ich rodzin, które to wpływają na liczbę nowych osób zakażonych koronawirusem, pojawiają się nam zakażenia sklepowe". - Niestety dziś połowa klientów sklepów nie nosi masek - mówił W. Andrusiewicz apelując do klientów i sprzedawców o stosowanie się do zaleceń dot. zakrywania ust i nosa. 

- Klienci nie przywiązują wagi do maseczek, bo widzą, że ekspedienci nie egzekwują tego obowiązku - zaznaczył.
 
- Jeśli w sklepie dojdzie do zakażenia, to sanepid po pierwsze musi ''wyłapać'' wszystkich klientów tego sklepu, a także ustalić listę całego personelu i wszystkich oddelegować do kwarantanny. Taka kwarantanna trwa minimalnie siedem dni. Na testy sanepid kieruje te osoby w ósmej dobie. Niestety w Polsce tylko 30 proc. osób z kwarantanny poddaje się wymazywaniu, stąd de facto kwarantanna trwa u nas 14 dni - mówił. (Czytaj: Zmiana zasad kwarantanny: test na koronawirusa wcześniej)

Andrusiewicz potwierdził też, że drugim miejscem, gdzie dochodzi do zakażeń koronawirusem są duże wesela.

Kolejnym miejscem gdzie dochodzi do dużej liczby zakażeń są wesela. Rzecznik potwierdził obiekcje przedstawione przez wiceministra zdrowia Waldemara Kraskę w rozmowie z Polityką Zdrowotną.

- Dzisiaj było pierwsze spotkanie i pojawiło się wiele różnych pomysłów – dość ciekawych, np. w odniesieniu do wesel - ocenił wiceminister. Jak mówił, "w tej chwili problem z weselami jest taki, że mamy dobre procedury, tylko nie są one przestrzegane, np. zdarzają się wesela większe niż na 150 osób. Dodał, że nie są przestrzegane także wytyczne dotyczące liczby kelnerów przypisanych do stolika, odległości i usadzania gości rodzinami. 

- Organizatorzy nie przywiązują wagi do ram prawnych. Jeśli mamy wesela na 300 osób to znaczy, że organizatorzy nie przestrzegają nakazów i że nie są kontrolowani - mówił rzecznik prasowy MZ.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz