Fundusz medyczny: dyskusja nad projektem w podkomisji

05 Sierpnia 2020, 23:43 sejm

W środę (5 sierpnia) popołudniu specjalna podkomisja rozpatrywała projekt prezydenckiej ustawy o Funduszu Medycznym. Opozycja, podobnie jak wcześniej na posiedzeniu sejmowej komisji zdrowia, zgłaszała zastrzeżenia do źródeł finansowania Funduszu. 

Posłanka Koalicji Obywatelskiej Krystyna Skowrońska podkreśliła, że mimo rozpatrzenia projektu w pierwszym czytaniu na posiedzeniu komisji zdrowia, zapisy zwłaszcza dotyczące finansowania budzą wątpliwości. Chodzi o źródło finansowania, jak i zapis określający jedynie górną granicę poziomu finansowania. Ponadto według niej zapisy dotyczące źródeł finansowania wskazują jako źródło finansowania Funduszu dotację z budżetu państwa, przy jednoczesnym zachowaniu formy funduszu celowego, a to odbiera Parlamentowi możliwość kontroli nad przepływem pieniędzy. Wskazywała ponadto, że może się okazać, iż Fundusz będzie zasilany kosztem pieniędzy, którymi dysponuje Narodowy Fundusz Zdrowia, co spowoduje, że mniej środków trafi na świadczenia. - Najważniejszym elementem mówiącym o bezpieczeństwie funkcjonowania danego programu są nakłady - przekonywała.

Także posłanka Elżbieta Gelert (KO) zarzucała, że pytała o brak konkretnej kwoty i określenie wysokości funduszu jako "do 4 mld zł", co jak mówiła może oznaczać np. 3 mld zł. Zwracała też uwagę, że poprawki zostały przekazane posłom zbyt późno i mieli oni mało czasu na zapoznanie się z nimi.

Poseł Marek Rutka (Lewica) również wyrażał zastrzeżenia dotyczące sposobu finansowania i obawy, że środki na realizację Funduszu będą pochodziły z puli włączonej obecnie na ochronę zdrowia, co oznacza, że do systemu nie trafią dodatkowe środki, a wysokość funduszu będzie mogła pomniejszać dotację z budżetu do NFZ. - Niezbędne jest według Lewicy znalezienie odrębnego źródła finansowania lub zwiększenie odsetka PKB na zdrowie - wskazywał. Według niego, zapisy określają wyłącznie górną granicę poziomu finansowania funduszu, ale nie przewidują dolnej granicy, co oznacza, że może to oznaczać znacznie mniejsze nakłady niż 4 mld zł.

Zarzuty dotyczące źródeł finansowania odpierał poseł Tomasz Latos (PiS), który przewodniczył podkomisji. Jak tłumaczył, dodatkowe środki na Fundusz Medyczny mogą zostać ujęte w budżecie państwa dopiero wówczas, gdy ustawa zostanie przyjęta. Można będzie wtedy dokonać korekty. Przekonywał ponadto, że z NFZ nie pójdzie na Fundusz nawet złotówka. 

Zastępca szefa Kancelarii Prezydenta minister Paweł Mucha także podkreślał, że  dodatkowe finansowanie dla Funduszu Medycznego zostanie ujęte w budżecie państwa po przyjęciu ustawy.

32 poprawki

Tomasz Latos zgłosił do projektu 32 poprawki, m.in. doprecyzowujące definicję "technologii lekowej o wysokiej wartości klinicznej". Jak oceniła K. Skowrońska, taka ilość poprawek świadczy o tym, że projekt został źle przygotowany.

Jednak minister P. Mucha przekonywał, że strona rządząca dołożyła wszelkich starań, by wszystkie poprawki zgłoszone w konsultacjach społecznych zostały w projekcie uwzględnione. Z kolei wiceminister zdrowia Sławomir Gadomski mówił, że ilość poprawek zgłoszonych do projektu to oznaka otwartości na dialog ze stroną społeczną, " szczególnie jeśli chodzi o kwestie dotyczące procesu refundacji nowych terapii”.

Jak wyjaśniał, główna grupa poprawek dotyczy procesu refundacji oraz komisji ekonomicznej i tego, do czego było wiele uwag. - Pewne zmiany, które budziły kontrowersje, chcemy ograniczyć do tego co dotyczy Funduszu Medycznego. Cała ta ustawa to są nowe rozwiązania jakościowe - mówił.

Pieniądze na refundację

Również kwestia pieniędzy przeznaczonych na refundację leków w ramach Funduszu Medycznego była przedmiotem dyskusji.
Przedstawicielka Związku Pracodawców Innowacyjnych Firm Farmaceutycznych INFARMA Marta Winiarska przypomniała, że projekt określa limit wydatków na leki o wysokiej jakości klinicznej i innowacyjnej.

- Jak rozumiemy intencją nie jest to, aby te wydatki były uwzględniane w całkowitym budżecie na refundację. Konieczne jest więc doprecyzowanie, że środki na finansowanie technologii lekowych o wysokiej jakości klinicznej i o wysokim poziomie innowacyjności nie będą pochodziły z całkowitego budżetu na refundację - przekonywała.

Dodała, że ostatnio ukazało się rozporządzenie ministra finansów, w myśl którego do budżetu na refundację przesunięto finansowanie programu leków 75 plus i programu darmowych leków dla kobiet w ciąży.

Wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski przekonywał jednak, że są dwa plany finansowe: Funduszu Medycznego oraz Narodowego Funduszu Zdrowia, a każdy ma swój określony budżet.

- W Planie Funduszu Medycznego są określone środki na trzy zakresy leków, ale nie zostały one ujęte w planie NFZ - mówił. Jak dodał, zostaną przekazane celem realizacji do Narodowego Funduszu Zdrowia, ponieważ ta instytucja zajmuje się od strony technicznej finansowaniem leków w ramach umów ze świadczeniodawcami i RDTL(ratunkowego dostępu do technologii lekowych-przyp. red.). - Nie będzie więc tych środków przeznaczonych dla Funduszu Medycznego ujętych w całkowitym budżecie na refundację – przekonywał M.Miłkowski.

Kolejne posiedzenie podkomisji zaplanowano na najbliższy piątek 7 sierpnia br., jednak przewodniczący podkomisji wyjaśnił, że kolejne posiedzenie podkomisji odbędzie się prawdopodobnie we wrześniu tuż przed posiedzeniem komisji zdrowia, która zajmie się sprawozdaniem z podkomisji.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz