Zmiany Prawa Farmaceutycznego grożą brakiem leków?

07 Sierpnia 2020, 15:20 prawo

Wprowadzane w tzw. ustawie covidowej zmiany Prawa Farmaceutycznego grożą brakiem leków - ostrzega Polski Związek Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego. Chodzi o zmiany dotyczące organizacji zaopatrzenia farmaceutycznego i tzw. importu interwencyjnego.

Jak przypomina PZPPF, 10 sierpnia br. Senacka Komisja Zdrowia będzie obradować nad ustawą o zmianie niektórych ustaw w celu zapewnienia funkcjonowania ochrony zdrowia w związku z epidemią COVID-19 oraz po jej ustaniu. Według PZPPF,  wprowadzane tzw. „ustawą covidową” zmiany w Prawie Farmaceutycznym ingerujące w organizację zaopatrzenia farmaceutycznego przy spodziewanej drugiej fali Covid-19 mogą spowodować zaburzenia w dostępie do leków. 

Do tej pory, gdy producent nie był w stanie dostarczyć na rynek leków, mógł zapewnić dostępność produktu sprowadzając go w ramach tzw. „importu interwencyjnego”. Podobnie jak hurtownie farmaceutyczne, występował z pisemnym wnioskiem o zgodę do Ministra Zdrowia. Import interwencyjny odbywa się na podstawie czasowego wyrażenia zgody przez Ministerstwo na wprowadzenie do obrotu leku, którego brakuje lub który może zastąpić brakujący produkt.   

Wniosek elektroniczny tylko od hurtowni farmaceutycznej

W projektowanych zapisach jedynym podmiotem uprawnionym do złożenia wniosku o zgodę na import interwencyjny w wersji elektronicznej ma być hurtownia farmaceutyczna. - Bezzasadnym i rodzącym wątpliwości interpretacyjne wydaje się wprowadzanie takiego dualizmu. Zwłaszcza że trwają prace nad elektronizacją całego postępowania, co wychodzi naprzeciw oczekiwaniom wszystkich uczestników rynku - mówi Grzegorz Rychwalski, wiceprezes PZPPF.  

Jak ostrzega związek, wprowadzenie tych zmian może skutkować brakami leków na rynku i destabilizacją zamówień publicznych, co rodzi szczególne obawy z perspektywy obecnej i spodziewanej sytuacji epidemicznej w Polsce. 

- Niezrozumiałym wydaje się uniemożliwienie producentom leków składania wniosków o zgodę na import interwencyjny w formie elektronicznej, a pozwolenie na to jedynie hurtowniom farmaceutycznym. W przypadku ewentualnych niedoborów leków lub wzrostu zapotrzebowania na produkty farmaceutyczne niedostępne w Polsce, sami pozbawiamy się szansy na uzupełnienie braków przez firmy farmaceutyczne – mówi G. Rychwalski.  

Pośrednictwo hurtowni?

Ponadto według związku, zmiana spowoduje, że producenci będą zmuszeni korzystać z pośrednictwa hurtowni farmaceutycznych w złożeniu wniosku, co będzie wiązało się z koniecznością udostępnienia im danych handlowych, a to oznacza, że "producent leków byłby uzależniony od hurtowni farmaceutycznej, której musiałby przekazać dane kontrahentów, ceny itp.".

Dodatkowo producenci argumentują, że obecnie w sytuacji, gdy wytwórca leku nie jest w stanie zabezpieczyć wygranego przetargu własnym produktem leczniczym, pokrywa koszty zakupu leków przez szpitale od hurtowni farmaceutycznych. "Hurtownie pozyskują wówczas leki najczęściej w trybie importu interwencyjnego. Proponowane przez nie ceny są jednak znacznie wyższe niż te oferowane szpitalom przez producentów w ramach umów przetargowych. Dziś takie praktyki rynkowe są ograniczane przez wytwórców leków, którzy sami uzyskują zgody na import interwencyjny. Proponowane zmiany prawa uniemożliwią im to" - wskazuje PZPPF. 

Związek apeluje więc o umożliwienie zarówno producentom leków, jak i hurtowniom farmaceutycznym, wnioskowania w drodze elektronicznej o możliwość importu interwencyjnego.

Źródło: PZPPF

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz