Medycy protestują w stolicy. Przypominają o problemach w ochronie zdrowia

08 Sierpnia 2020, 14:20

Lekarze i przedstawiciele innych zawodów medycznych w sobotę (8 sierpnia) po raz kolejny wyszli na ulice, aby zaprotestować przeciwko problemom systemu ochrony zdrowia. Manifestacja rozpoczęła się około południa przed Ministerstwem Zdrowia, a następnie uczestnicy ruszyli w kierunku Sejmu.

Manifestację zorganizowało Porozumienie Zawodów Medycznych. W proteście biorą udział przedstawiciele Porozumienia Rezydentów, Porozumienia Chirurgów, Stowarzyszenia Pielęgniarki Cyfrowe i Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Ratowników Medycznych.

Celem protestu jest przypomnienie o problemach w ochronie zdrowia, m.in. kadrowych, malejącej dostępności do świadczeń́, rosnących kolejkach dla pacjentów, zbyt niskich nakładach. Jednak powodem wyjścia na ulicę jest też znowelizowany w czerwcu w ramach tzw. tarczy 4.0, art. 37a Kodeksu karnego, który umożliwia karanie medyków pozbawieniem wolności za niezawiniony błąd lekarski. Mimo ustnych zapewnień polityków, że nowy przepis nie będzie dotyczył lekarzy, zapis w prawie pozostał i może być interpretowany na niekorzyść medyków. PROTEST MEDYKÓW Kto i dlaczego zaprotestuje 8 sierpnia przed MZ?

„Pozwólcie leczyć pacjentów lepiej! 6,8% PKB na ochronę zdrowia teraz! Nie każcie pacjentom czekać w kolejce do specjalisty i na zabiegi ratujące zdrowie. Dajcie nam szanse godnie pracować bez presji niejasnego i szkodliwego prawa!”, "Jesteśmy tu dla pacjentów! Chcemy leczyć w Polsce!" - taki wpisy na Twitterze zamieściło w sobotę Porozumieniem Chirurgów.

Głównym hasło protestu, które pojawiło się na banerach niesionych przez protestujących, to: "Dajcie szansę pacjentom. Nie związujcie rąk medykom!". Dla ministra zdrowia przygotowano także taczkę z jego nazwiskiem.

Przypomnijmy, że medycy domagają się, m.in.: przyspieszenia wzrostu nakładów na ochronę zdrowia do minimum 6,8 prpoc. PKB (liczonego wg prognozy budżetu państwa na dany rok), rozwiązania problemów kolejek i braku dostępności świadczeń oraz zmiany przepisów zawartych w tzw. tarczy 4.0, umożliwiających karanie lekarzy pozbawieniem wolności za niezawiniony błąd lekarski.

Porozumienie Zawodów Medycznych wywołało na Twitterze stacje telewizyjne przypominając im, że medycy "maszerują właśnie ulicami Warszawy", a relacji z protestu zabrakło na antenach stacji. Media od piątku wieczorem relacjonowały bowiem głównie protesty z centrum Warszawy, których uczestnicy sprzeciwiali się aresztowaniu aktywistki LGBT Margot (sąd orzekł dwa miesiące tymczasowego aresztu, w związku z zarzutem pobicia przez nią działacza Fundacji Pro Life i zniszczeniem furgonetki z homofobicznymi hasłami. Doszło do tego 27 czerwca). Policja w piątek zatrzymała 48 osób, które według niej zachowywały się agresywnie i utrudniały działanie funkcjonariuszom, uszkodziły radiowóz i znieważyły policjanta.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz