Zapisy ws. bezkarności urzędników w związku z przeciwdziałaniem epidemii COVID? Opozycja wrze

16 Września 2020, 15:23 prawo

W środę, w Sejmie odbyło się drugie czytanie projektu nowelizacji ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych.

W projekcie nowelizowanych przepisów widnieje zapis, który stanowi, że: "nie popełnia przestępstwa, kto w celu przeciwdziałania COVID-19 narusza obowiązki służbowe lub obowiązujące przepisy, jeżeli działa w interesie społecznym i bez naruszenia tych obowiązków lub przepisów podjęte działanie nie byłoby możliwe lub byłoby istotnie utrudnione". Według opozycji taki zapis ma zapewnić bezkarność władzy.

Podczas posiedzenia plenarnego opozycja nie pozostawiała na wnioskodawcach suchej nitki. 

- Państwo PIS legalizuje łamanie prawa - zarzucał Jarosław Urbaniak (KO) - Wyższa konieczność i ochrona życia i zdrowia... To dziś, we wrześniu wiemy, żę to jest absolutna fikcja. W tym czasie, w trybie natychmiastowym podpisywano dziwne umowy. Pieniądze także, w trybie wyższej konieczności, przelewano natychmiast. Dostawa towaru, trybu wyższej konieczności już nie przewidywała - terminy realizacji zamówień były kilkunastomiesięczne. Część z nich do tej pory nie została zrealizowana. Kasa trafiała do handlarzy broni, handlarzy oscypków... Takie demolowania prawa, w naszej historii jeszcze nie było - mówił.

- Co mają powiedzieć medycy będący na pierwszej linii walki z COVID, kiedy w tarczy 4.0 zaostrzono wymiar kary za błędy lekarskie? Czy tak ma wyglądać w Polsce równość wobec prawa i sprawiedliwość? - pytał poseł Krzysztof Paszyk (PSL). Należy doprecyzować kto i za co odpowiada w czasie pandemii, ulepszać dokumentowanie decyzji, opracować możliwe, precyzyjne kryteria zakupu środków niezbędnych do walki z pandemią, należy zintensyfikować kontrole i audyty zarówno w zakresie zamówień publicznych oraz wsparcia na walkę ze skutkami pandemii. W tym zakresie zmarnowano kilka miesięcy prac. Dziś ta ustawa nie wprowadza nic, poza gwarancją bezkarności Pana Morawieckiego, Sasina i Szumowskiego - mówił.

- Idąc Waszym (PiS) tropem każda władza mogłaby podnieść element życia codziennego jako pretekst do łamania ich podstawowych wykładni. Oczekujemy, że to prawo zostanie odrzucone. Jeśli zostanie uchwalone, to oczekujemy, żę Ci winni nadużyć poniosą odpowiedzialność - mówił Krzysztof Bosak (Konfederacja) 

Posłowie PIS prostują kontrowersyjne zapisy

Podczas obrad poseł PiS Andrzej Kosztowniak złożył do projektu poprawki, gdzie jedna z nich dotyczyć ma kontrowersyjnego zapisu dot. bezkarności urzędników. Jak tłumaczyła posłanka wnioskodawczyni Anna Milczanowska, celem poprawki jest doprecyzowanie przepisów poprzez zawężenie zakresu spraw objętych regulacją.

- Poprawka wprowadza w szczególności zasadę proporcjonalności dóbr, co w praktyce będzie oznaczało, że działaniem przepisu nie zostaną objęte m.in. czyny, których sprawca działał w celu osiągnięcia korzyści materialnej. Działanie korupcyjne, szczególnie popełnione podczas walki o ludzkie zdrowie i życie zawsze winno spotkać się z całą surowością i stanowczością wymiaru sprawiedliwości - mówiła Anna Milczanowska (PiS).

Posłowie opozycyjni wciąż jednak wnioskowali o odrzucenie projektu ustawy w całości, wraz ze złożonymi poprawkami. Ostatecznie projekt noweli ustawy skierowany został ponownie do prac w Komisji Finansów Publicznych.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz