Rak głowy i szyi – nadal zbyt późno diagnozowany

21 Września 2020, 15:46

Rak głowy i szyi nadal jest zbyt późno rozpoznawany, co zmniejsza szanse na skuteczne leczenie. Tymczasem skuteczność terapii nowotworu wykrytego na wczesnym etapie sięga nawet 80-90 proc. Wczesne objawy nowotworów głowy i szyi często nie są charakterystyczne, więc nie są rozpoznawane przez pacjentów, a nawet przez lekarzy rodzinnych. Eksperci wskazują więc, że potrzebna jest więc większa świadomość społeczna na temat tej grupy nowotworów.

Zgodnie z danymi Krajowego Rejestru Nowotworów liczba nowych rozpoznań nowotworów głowy i szyi wzrosła w ostatniej dekadzie  o 25 proc. Nowotwory głowy i szyi stanowią siódmą co do częstości występowania grupę nowotworów złośliwych na świecie. Obejmują szereg chorób onkologicznych zlokalizowanych w obszarze głowy i szyi z wyjątkiem mózgu. Chodzi m.in. o krtań, gardło, język, nos czy tarczycę.

Aby zwrócić uwagę opinii publicznej na rosnące zachorowania, edukowani na temat czynników ryzyka oraz nauczyć, jak rozpoznawać niepokojące objawy, Polskie Towarzystwo Nowotworów Głowy i Szyi po raz kolejny rusza z kampanią Make Sense. W tym roku hasło kampanii to : „Rak głowy i szyi nie czeka, zgłoś się do specjalisty”.

Jak podkreślał prof. Wojciech Golusiński, kierownik Katedry i Kliniki Chirurgii Głowy, Szyi i Onkologii Laryngologicznej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu w Wielkopolski Centrum Onkologii, autor Ogólnopolskiego Programu Profilaktyki Nowotworów Głowy i Szyi w poniedziałek podczas konferencji inaugurującej kolejną edycję kampanii, do czynników ryzyka należą palenie papierosów, spożywanie dużej ilości alkoholu i wiek, jednak jak mówił coraz częściej nowotwory te diagnozowane są u osób poniżej 40 roku życia, które nie paliły i nie nadużywały alkoholu, a czynnikiem ryzyka w tej grupie jest infekcja wirusem brodawczaka ludzkiego (HPV).

Główny Inspektor Sanitarny Jarosław Pinkas przypomniał, że w ramach Narodowej Strategii Onkologicznej od przyszłego roku wprowadzony ma zostać populacyjny program szczepień przeciwko wirusowi HPV najpierw wśród dziewcząt, a później wśród chłopców. – Mamy wiedzę i pewność, że te szczepienia będą. To jest zapisane w budżecie – wskazał i podkreślał, że wokół tego szczepienia muszą być wzbudzone „dobre emocje”.

Jakie objawy powinny niepokoić?

Prof. W. Golusiński zwracał uwagę, że ok. 60 proc. pacjentów jest diagnozowanych w zaawansowanym stopniu choroby, co zmniejsza szanse na skuteczne leczenie. W szybszej diagnozie może pomóc wiedza na temat tej grupy nowotworów oraz nauczenie się wykrywania u siebie niepokojących objawów.

Jak wyliczał prof. W. Golusiński, są to utrzymujące się dłużej niż przez 3 tygodnie przewlekła chrypka, pieczenie języka, niegojące się owrzodzenia, czerwone lub białe naloty w jamie ustnej, zatkany szczególnie z jednej strony nos, guz na szyi, trudności w przełykaniu oraz ból gardła.

Dostępne leczenie

Eksperci wskazywali na dostępne w Polsce metody leczenia. Podstawową metodą przy mniej zaawansowanej chorobie jest leczenie chirurgiczne. Prof. W. Golusiński podkreślał, że nowoczesna chirurgia głowy i szyi jest małoinwazyjna, a zabiegi wykonywane są m.in. przy pomocy Robota DaVinci.

Z kolei w przypadku zaawansowanych nowotworów oprócz leczenia chirurgicznego stosowane jest leczenie uzupełniające, czyli radio- oraz chemioterapia, a także dostępne jest immunoterapia.

Rola rehabilitacji

Mimo coraz bardziej nowoczesnych metod leczenia chirurgicznego oraz coraz bardziej precyzyjnej radioterapii, część pacjentów ma nieodwracalne zmiany, które wpływają na jakość życia, dlatego tak istotna jest rehabilitacja.

- Leczenie daje przeżycia, ale niekiedy dewastuje życie pacjenta bo ingeruje w narządy zmysłów – wskazywał dr Sławomir Marszałek, fizjoterapeuta z Wielkopolskiego Centrum Onkologii w Poznaniu.

- Niektórzy pacjenci muszą uczyć się od nowa mówić, przełykać, gryźć, odczuwają ból, dyskomfort z powodu zmian w okolicach twarzy, drętwienie twarzy i szyi, pojawia się obrzęk limfatyczny – mówił. Według niego, pacjent po leczeniu pozostawiony bez odpowiednio prowadzonej rehabilitacji, czuje się zagubiony i pozbawiony możliwości powrotu do części utraconych umiejętności niezbędnych do osiągnięcia  dobrej jakości życia.

COVID opóźnia diagnozę

Jak wskazywał W. Golusiński pandemia koronawirusa wpłynęła na spadek liczby pacjentów zgłaszających się z podejrzeniem nowotworów głowy i szyi i rozpoznań nowych przypadków. Według niego, cześć pacjentów z obawy przed zakażeniem unika wizyt u lekarzy, ale powodem jest też reorganizacja opieki zdrowotnej, która wpłynęła na opóźnienia w procesie diagnostyki. Według niego przejście na teleporady przez wielu lekarzy również nie sprzyja wczesnemu wykrywaniu nowotworów głowy i szyi Przekonywał, aby nie odkładać wizyty u specjalisty w przypadku utrzymywania się niepokojących objawów, ponieważ rak głowy i szyi nie poczeka na koniec epidemii.

W ramach kampanii od 21 do 25 września br. w 29 miastach na terenie całej Polski obędzie wiele akcji promocyjno-informacyjno-edukacyjnych, m.in. bezpłatne badania profilaktyczne w wielu miastach.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz