MZ: będą zaostrzenia obostrzeń w powiatach żółtych i czerwonych

25 Września 2020, 11:35

Będą zaostrzenia obostrzeń w powiatach żółtych i czerwonych - poinformował w piątek rzecznik prasowy MZ Wojciech Andrusiewicz podczas briefingu. To odpowiedź na rosnącą w ostatnich dniach liczbę nowych zakażeń, która w piątek osiągnęła rekordową liczbę 1587 przypadków. Jak tłumaczył rzeczni, wysoki przyrost zakażeń w ostatnich dniach, to wynik powrotu do normalności, do aktywności zawodowej.

- To najwyższy wynik do tej pory - przyznał rzecznik prasowy MZ. Dodał, że najwięcej przypadków dzisiaj jest na Mazowszu - blisko 300, blisko 250 w Małopolsce, powyżej 100 w woj. pomorskim i śląskim.

Jednocześnie podkreślił, że nie jest to efekt dużych ognisk zakażeń, ale naszego powrotu do normalności, co codziennego funkcjonowania w otaczającej nas rzeczywistości.

- Mamy korki na ulicach, mamy ludzi w tramwajach, autobusach, mamy powrót do pracy bezpośredniej z pracy zdalnej. Tych kontaktów, interakcji mamy dużo więcej niż na wiosnę i niż w lecie, kiedy byliśmy na wypoczynku i nie spotykaliśmy się na ulicach miast, w pracy. Dzisiaj tych interakcji jest dużo więcej. Te ogniska są rozproszone. To często są ogniska z imprez domowych, rodzinnych, ze szpitali. Mamy do czynienia z szeregiem mniejszych ognisk w zakładach pracy, bo na co dzień pracuje coraz więcej osób, więc tam te kontakty między nami są coraz częstsze - mówił W. Andrusiewicz.

Dodał, że "mamy też pokłosie zakażeń w DPS-ach, ale tu już jest decyzja o zablokowaniu możliwości odwiedzin.

Maseczki działają

- Dzisiejszy wyniki i wyniki z ostatnich dni dobitnie pokazują nam jedno, że maseczka, higiena, dystans, to jest to, co jest nam dziś najbardziej potrzebne - podkreślił. Dodał, że patrząc dziś na wyniki z polskich miast, np. z Warszawy - 180 przypadków zakażeń, Kraków - 50, można stwierdzić, że możemy zrazić się na ulicach nie stosując rygoru sanitarnego, nie nosząc maseczki.

- Jeżeli widzimy, że nie mamy zakażeń w sklepach na dziś, gdzie ten rygor maseczek jest przestrzegany, to jest najlepsze świadectwo tego, że maseczki działają. Chronią nie tylko nas, ale też innych przed możliwością zakażenia od nas - zaznaczył.

Pytany, czy na wzrost liczby zakażeń wpłynął powrót dzieci do szkół, podkreślał, że nie można mówić, iż to ogniska szkolne będą dominowały. Zwracał uwagę, że z otwarciem szkół związana jest większa aktywność dorosłych na ulicach; odprowadzanie dzieci do szkół, przedszkoli i wynikająca z tego większa liczba kontaktów i większa możliwość zarażania.

Nowe obostrzenia dot. spotkań międzyludzkich

 - Minister zdrowia zaproponuje nowe obostrzenia w strefach czerwonych i żółtych. W niedługim czasie się pojawią. Będą dotyczyły możliwości spotkań międzyludzkich i możliwości kontaktów - zapowiedział rzecznik prasowy resortu zdrowia.

Jak dodał, "na pewno takie dodatkowe obostrzenia w związku z ilością przypadków, które się pojawiają będą następować w kolejnych tygodniach".

Poinformował, że trwa spotkanie ministra zdrowia z zespołem ds. opiniowania zmian w zakresie ochrony zdrowia, m.in. dyskutowana jest bieżąca strategia walki z koronawirusem. Rozmowy dotyczą tego w jakim zakresie jeszcze wprowadzić zalecenia, które mogłyby nas chronić przed zakażeniami.

Zakażeń będzie więcej?

Wczoraj w MZ odbyło się z kolei posiedzenie sztabu kryzysowego. - To co przewidujemy na najbliższe dni; na pewno te wyniki nie będą spadać, będą z nami obecne. (...) My z tym koronawirusem będziemy się mierzyć na co dzień, dlatego strategia przewiduje punktowe reagowanie i wprowadzanie obostrzeń w powiatach. To będzie cały czas punktowe działanie - wyjaśnił W. Andrusiewicz.

- My od kilku tygodni informowaliśmy, że ten poziom zakażeń może rosnąć. I nie wykluczamy, że wzrośnie nam ta liczba dalej - stwierdził rzecznik MZ. Jednocześnie mówił, że na dziś nie mamy większych ognisk, ale ogniska rozproszone. - Możliwość zakażenia na ulicy, jeżeli nie stosujemy dystansu i maseczki, jest coraz większa - mówił.

Miejsca w szpitalach zabezpieczone

Jednocześnie zwracał uwagę, że najważniejsza pod kątem przygotowania państwa jest liczba dostępnych łóżek i respiratorów oraz liczba pacjentów pod respiratorami. - W tej chwili mamy w granicach 2 tys. pacjentów na łóżkach szpitalnych przeznaczonych typowo dla covid i ok. 100 osób pod respiratorami. To pokazuje, jak duża jeszcze jest wydolność opieki zdrowotnej - poinformował. Przypomniał, że na dziś zagwarantowane jest 6,3 tys. łózek covid-owych i bufor stworzenia nowych łóżek i oddziałów dla pacjentów z COVID-19.

- Stosujmy dystans, maseczki i higienę, bo niekoniecznie każdego z nas koronawirus dotknie bezobjawowo - apelował.

Jak podkreślał, w całej Europie są obecnie wzrosty zakażeń i ogniska rozproszone. Zapowiedział, że w przyszłym tygodniu w MZ odbędzie się konferencja na temat prognoz jakie są na najbliższy okres czasu.

Liczba testów a wskaźnik zakażeń

W. Andrusiewicz stwierdził, że obecnie - podobnie jak w Europie - mamy wskaźnik zakażalności powyżej "1", co oznacza, że epidemia się rozwija.

Podkreślił, że obecnie przy tym samym poziomie wykonywanych testów, co wcześniej rośnie nam wskaźnik wykrywalności wirusa, bo testy są celowane. Przypomniał, że wcześniej np. testy były wykonywane na zakończenie kwarantanny, więc wyniki z takich testów były w większości negatywne.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz