Premier o koronawirusie: należy podchodzić z pokorą

28 Września 2020, 15:29

- Nasza strategia oznaczania powiatów, stref poszczególnymi kolorami (...) na razie się sprawdza. To kolejny mechanizm, który sprawdza się nieźle, ale z umiarem, cierpliwością i pokorą należy podchodzić do tego, co nastąpi - podkreślił premier Mateusz Morawiecki w poniedziałek. 

Szef rządu pytany podczas konferencji o II falę koronawirusa, odparł, że "na pewno jesteśmy w innej fazie, w innej nowej fali".

- Ona jest i pod wieloma względami trudniejsza, ponieważ są nowe przyrosty zachorowań, ale z drugiej strony wydaje mi się, że ogromna większość Polaków zgodziłaby się ze mną, że w jakimś sensie uczymy się żyć z tym niedobrym zjawiskiem, z koronawirusem - mówił.

Odnosząc się do pytania o liczbę miejsc dla pacjentów covidowych, respiratorów i przygotowanie systemu opieki zdrowotnej, podkreślił, że "to nas tak wyraziście odróżnia od bogatych państw Zachodu". - To w Hiszpanii i we Francji, Belgi i Holandii, a nawet w Szwecji i Wielkiej Brytanii, nastąpiła zapaść systemu zdrowia objawiająca się w tym, że osoby, które chorowały na COVID i potrzebowały dostępu do respiratorów i specjalistycznej opieki, nie mogły tej opieki dostać. My zapewniliśmy wtedy obywatelom tę opiekę w wystarczającym stopniu. I również dzisiaj chcę przekazać rodakom, że jesteśmy dobrze przygotowani na tę falę z punktu widzenia łóżek szpitalnych, sprzętu specjalistycznego, także personelu - przekonywał M.Morawiecki. Podziękował przedstawicielom personelu za pomoc w walce z koronawirusem.

Jak zaznaczył, z drugą falą koronawirusa, walczymy w ostatnich kilku tygodniach "znowu skuteczniej od innych". Podał przykład innych krajów jak Czechy, Hiszpania, Francja, gdzie proporcjonalnie na 100 tys. mieszkańców jest więcej zachorowań niż w Polsce.

- Ja patrzę na to zjawisko z ogromną pokorą. Wiem, że do czasu wynalezienia skutecznej szczepionki nie będzie można odtrąbić ostatecznego sukcesu. Dlatego tak ważne jest, abyśmy uczyli się z tym we właściwy sposób żyć - stwierdził.

Bez zamykania gospodarki

- Chcemy zapewnić możliwości leczenia, ale nie chcemy doprowadzić do zamknięcia gospodarki w takim stopniu, jak miało to miejsce w marcu, kwietniu, maju i czerwcu - podkreślił M.Morawiecki. Jak mówił, na skutek lockdownu na całym świecie, doprowadziliśmy do recesji, a to oznacza innego rodzaju problemy.

- Ochrona życia ludzkiego jest wartością bezcenną, zdrowie publiczne jest wartością bezcenną, ale to zdrowie publiczne będzie mogło być tym lepiej zagwarantowane, im lepiej będziemy potrafili zadbać o przejście w miarę suchą nogą przez kryzys gospodarczy - wskazywał szef rządu.

W jego ocenie, "nasza strategia oznaczania powiatów, stref poszczególnymi kolorami na razie się sprawdza". - To kolejny mechanizm, który sprawdza się nieźle, ale z umiarem, cierpliwością i pokorą należy podchodzić do tego co nastąpi - mówił.

- Cieszę się, ze Polacy w mniejszym stopniu są wzburzeni tą sytuacją niż w marcu, kwietniu, kiedy to była zupełna niewiadoma i dzisiaj reagują w sposób bardziej stonowany. Sądzę, że dzięki temu również tę drugą falę przejdziemy lepiej od innych - zakończył.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz