A.Niedzielski: dodatkowe obostrzenia w strefach, więcej łóżek covidowych

29 Września 2020, 14:41

Dodatkowe obostrzenia w strefach żółtych i czerwonych dotyczące obowiązku noszenia maseczek oraz limitu osób na weselach, więcej łożek w szpitalach dla pacjentów covidowych, a także zmienione zasady postępowania z pacjentem z pozytywnym wynikiem testu na koronawirusa - to działania, jakie wprowadza resort zdrowia w odpowiedzi na wzrost liczby nowych zachorowań. Poinformował o nich we wtorek minister zdrowia Adam Niedzielski.

Jak mówił A. Niedzielski, w ostatnim tygodniu mamy do czynienia z bardzo dynamiczny wzrostem zachorowań, a liczba ta przekroczyła tysiąc dziennie, zaś w najbliższym czasie należy spodziewać się utrzymania tego trendu. Jak dodał, to konsekwencja przywracania normalności; powrotu do standardowej pracy, powrotu dzieci do szkół i związanego z tym wzrostu liczby interakcji społecznych.

- W MZ dokładnie i z dużą częstotliwością monitorujemy zjawisko rozwoju pandemii we wszystkich wymiarach. Nie liczba nowych zachorowań jest najważniejszym wskaźnikiem informującym nas o rozwoju pandemii, ale liczba zajętych łóżek i osób pod respiratorem. Analizując te wskaźniki (...) odpowiadamy potencjalnemu zapotrzebowaniu, które może się pojawić w perspektywie najbliższych dni staramy się działać tutaj proaktywnie, a nie reaktywnie czego dowodem jest to, że na razie liczba łóżek jest wystarczająca i nie spodziewamy się, aby tych łóżek zabrakło - przekonywał. Jak mówił, nie należy mylić zjawiska ogólnej dostępności łóżek z tym, że pojawiać się mogą przejściowe sytuacje, w których łóżka w jednym ze szpitali brakuje. Dodał, że wówczas jest to rola koordynatora ratownictwa medycznego, który powinien określać, gdzie powinien być przekazany pacjent.

Więcej łóżek covidowych

Jak poinformował minister do tej pory zostało wydanych ponad 600 decyzji wskazujących poszczególne szpitale i oddziały jako jednostki zabezpieczające łóżka dla pacjentów covidowych. - Tych łóżek mamy już w sieci szpitalnej przeznaczonej do walki z COVIDem - ponad 8 tysięcy. To liczba łóżek wobec 2,3 tys. łózek zajętych, co pokazuje że potencjał systemu na przyjęcie nowych pacjentów istnieje - zaznaczył. Z kolei łóżek respiratorowych jest ponad 800 w skali kraju.

- Przewidując kontynuację trendu liczby dziennych zachorowań powyżej 1-1,5 tys. przygotowaliśmy w tych obszarach, które dominują o wzrosty zachorowań, zwiększyliśmy dostępną bazę łóżek (...) Największa skala zachorowań w ostatnim czasie dotyczyła woj. małopolskiego i udało nam się zwiększyć ten potencjał łóżek w sieci covidowej o 335 miejsc, czyli o ponad 70 proc. względem tego, co było dostępne tydzień temu - mówił A. Niedzielski i dodał, że baza łóżek ma się tam jeszcze zwiększyć o kolejne 211 łóżek.

W woj. kujawsko-pomorskim liczba łóżek została zwiększona o 284, w woj. pomorskim – o 315 łóżek i powołany zostanie tam szpital jednoimienny, którego nie było na tym terenie. Kolejne województwo, które przebija się w naszych statystykach to wielkopolskie, gdzie liczba łózek zwiększamy o 80. - Łącznie w ciągu ostatniego tygodnia bardzo intensywnej pracy z wojewodami i MSWiA udało nam się zwiększyć potencjał tych łóżek o ponad 1,2 tys. - podsumował szef resortu zdrowia.

Zmiana schematu prowadzenia pacjenta

- Dostaliśmy sygnał, że szpitale zakaźne, przy tej skali zachorowań i nowo napływających pacjentów, zaczynają odczuwać poważne problemy (...) W poniedziałek sztab kryzysowy przygotował propozycję rozwiązania i omówione zostały one następnie ze środowiska zakaźników. Proponujemy modyfikację walki z pandemią, która dotyczy schematu prowadzenia pacjenta w dodatnim wynikiem - wyjaśnił A. Niedzielski. Jak zaznaczył, poprzedni model kierowania pacjenta z dodatnim wynikiem do szpitala zakaźnego był dobry przy dziennej liczbie nowych zachorowań do 1 tys., dlatego przy wzroście zachorowań konieczna była modyfikacja modelu.

Propozycja MZ przewiduje, że pacjent z dodatnim wynikiem, który do tej pory trafiał do szpitala zakaźnego nawet przy braku objawów, wraca do lekarza POZ lub gdy test był wykonywany w ramach podejrzenia i skierowania ze szpitala I poziomu, wraca do lekarza w tym szpitalu. - Lekarz na tym poziomie dokonuje oceny, której w poprzednim modelu dokonywał wyłącznie lekarz zakaźnik, na ile przebieg zachorowania na koronawirus ma charakter ciężki lub lekki analizując objawy. Jeżeli jest bezobjawowy lub skąpo objawowy, to lekarz rodzinny lub lekarz ze szpitala z I poziomu covidowego może wydawać decyzję o izolacji domowej, gdzie pacjent znajduje się pod opieką lekarza rodzinnego i w ramach teleporady może otrzymać wsparcie i być prowadzony. Do tej pory decyzję o izolacji domowej wydawał lekarz zakaźnik. - Gdy mamy do czynienia z pacjentem, który ma wyraźne objawy, to tutaj ocena lekarska będzie podstawą do decyzji czy skierować pacjenta do szpitala zakaźnego lub szpitala III stopnia, czyli tego wysokospecjalistycznego - wyjaśnił minister. Gdy pacjent trafi do szpitala II lub III poziomu, to tam podejmowane będą dalsze decyzje kliniczne, co do leczenia. - Jest tam możliwość kierowania do izolacji domowej lub sieci izolatoriów - dodał A.Niedzielski.

- Wychodząc na przeciwko postulatom całego środowiska lekarskiego, będziemy chcieli wydać rozporządzenie, które opisuje schemat postępowania z pacjentem podejrzanym lub ze stwierdzonym zakażeniem lub z chorobą wywołaną koronawirusem. To rozwiązanie do końca tygodnia znajdzie się w projekcie rozporządzenia.  Przewidujemy, że będzie jeszcze przestrzeń do rozmowy. W czwartek będziemy to konsultowali z lekarzami rodzinnymi. Chcemy, aby ten schemat wszedł w życie w przyszłym tygodniu (...). Chodzi o to, aby wydolność naszego systemu nie była zagrożona - zaznaczył minister.

Jak dodał, zobowiązał też NFZ do przygotowania produktu finansowego, który umożliwi finansowanie na poziomie POZ lub szpitala powiatowego, czyli szpitala I poziomu wydawania decyzji o kierowaniu na izolację.

Prof. Andrzej Horban, konsultant krajowy ds. chorób zakaźnych, zwrócił uwagę, że do 70 proc. pacjentów choruje bezobjawowo i wystarczy wówczas izolacja domowa lub w izolatorium. - Wydaje się, że lekarz POZ jest wystarczająco przygotowany do opieki nad pacjentem bezobjawowym, a lekarze zakaźnicy mogą skupić się wówczas na opiece nad osobami z objawami - dodał.

Nowe obostrzenia

A. Niedzielski poinformował o wprowadzeniu nowych obostrzeń, dla których podstawą jest eskalacja liczby zachorowań. - Ale nadal zachowujemy logikę interwencji dobranej do skali zjawiska i punktowej, a nie ogólnokrajowej, co oznacza, że nadal będziemy reagowali w strefach. (...) Dzisiaj patrząc na ścieżkę rozwoju pandemii będziemy zaostrzali tę politykę, ale na początku strefowo; w zależności od strefy, od skali zachorowania, od liczby nowych zachorowań w ciągu ostatnich dwóch tygodni, będziemy stosowali nowe narzędzia - zastrzegał.

Ograniczenie zgromadzeń i liczby gości na weselach

Według propozycji MZ, w strefie zielonej limit osób na weselach spadnie ze 150 do 100 osób. W strefie żółtej – do 75 osób (ze 100 dotychczasowych), a w strefie czerwonej – pozostanie na poziomie do 50 osób. 

- Jednak w strefie czerwonej pojawi się nowe obostrzenie. Chcemy wprowadzić rozwiązanie dotyczące ograniczenia działalności punktów gastronomicznych, restauracji, barów i pubów do godz. 22 - poinformował minister. Jak mówił wynika to z tego, że kończy się sezon letni i ogródki, które zapewniały większy poziom bezpieczeństwa, są likwidowane, imprezy będą przenosiły się lokali, stąd ograniczenie ich czasu.

Maseczki na świeżym powietrzu także w strefie żółtej

Zaostrzenia będą dotyczyły także obowiązku zasłaniania ust i nosa na wolnym powietrzu, co będzie obowiązywało również w strefie żółtej. Do tej pory było to obostrzenie wyłącznie w strefie czerwonej.

Rozporządzenie wprowadzające nowe obostrzenia ma być przygotowane w tym tygodniu.

Różne strefy, różne uprawnienia lekarzy

Minister pytany czy zmiany schematu postępowania z pacjentem były konsultowane ze środowiskiem lekarzy rodzinnych odparł: "Jesteśmy w ciągłej komunikacji z lekarzami rodzinnymi. Nasze najbliższe spotkanie będzie w czwartek". Jak mówił, wcześniejszy spór dotyczył przesłanek do zlecania wykonania testu w ramach teleporady. - Będziemy chcieli zaproponować takie rozwiązanie, które wychodzi na przeciwko oczekiwaniom lekarzy rodzinnych, a będzie oparte na filozofii różnicowania tych zachowań w poszczególnych strefach. Chodzi nam o to, że inne są przesłanki w strefie czerwonej, gdzie mamy dużą liczbę zachorowań, by zlecać badanie, i to będzie robione w reżimie jakiego oczekują lekarze rodzinni - mówił A. Niedzielski, a zapytany czy będzie to w ramach teleporady odparł: "w tę stronę będziemy chcieli pójść".

Podkreślał, że propozycja była konsultowana z lekarzami zakaźnikami, a z lekarzami rodzinnymi będzie konsultowana w najbliższy czwartek.

Dziękujemy! Twój komentarz został pomyślnie dodany i oczekuje na moderację.

Dodaj komentarz